Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość sarumwarum

kobitki ugiac sie czy nie?

Polecane posty

Gość sarumwarum

powiem skrotowo....od wczoraj nie odzywams ie do mojego faceta..... jestesmy razem 3 lata ..... 2 lata cudowne...ostatni rok - niekoniecznie... bardzo sie zmienil...aktualnie interesuje go tylko praca.... rozumiem ze jest po nie zmeczony musi odsypiac itd...rozumiem ze ma wlasneplany, marzenia itd.... ale na milosc boska czy to oznacza ze nasze codziennie rozmowy maja sprowadzac sie do 2 min dziennie i do widzenia sie raz w tyg? sytacja jest taka zenigdy nie wiem czy przyjdzie czy nie....bo moze sie okazac ze np. nie obudzi sie:o w piatek poklocilismys ie o to bo przyjechal spozniony 2 h i mial pretensje do mnie ze nie zadzwonilam i go nie obudzilam..... (wiujemy sie 1 w tyg i czy jest to dla niego zbyt duzy wysilek zeby samemu wstac?) w sobote nie odzywal sie do poludnia...potem okazakos ie ze mial wylaczona komorke(dzwonilam) napisalam smsa czy sie dzisiaj widzimy czy nie....ciszaaaa....za kilka goidznokazalos ie ze byl zkims w innym miescie i ..telefon znow sie rozladowal...potem cisza do wieczora.....w niedziele dzwonol dwa razy...nie odebralam...dzisiaj tez sie nie odzywam..on rozniez pewnie jest obrazony.. a ja zastanawiams ie czy w ogole ciagnac to wszystko....bo czy jest sens tkwic w takim zwiazku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość normalnie myslaca
Dac sobie spokoj.Poszukac kogos innego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sarumwarum
wiem ze to sa glupie zgarywki na poziomie podstawowki zdaje sobe z tego zprawe na poczatku roku mielismy podobny kryzys..... olewal mnie bardzo... a ja co robilam? prosilam...by ze mna laskawie porozmawial.....nic to nei dalo byly wieksze dwie powazniejsze rozmowy ktore daly gowno..tylko tyle ze on sie cieszysz i czul sie cudownie ze ja sie ponizam..... dalam sobie spokoj zerwałam.....odraau nie ten czlowiek..łzy w oczach....bo on zrozumial ze robil zle i mnie kocha... AJA GLUPIA DALAM SIE NABRAC nowy nie bedzie bez wad ale byc moze bedzie miald la mnie czas....:( nie tak jak ten

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość praca wciąga
ciągle będziesz nieszczęśliwa czy być z nim czy nie, twój wybór znam sama taką parę i obie strony mają do siebie żal (w zasadzie mają powody) jeśli masz się męczyć to odpuść sobie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sarumwarum
tak....nie moge owiedziec ze on mma tylko wady.... wczesniej naprawde byl genialnym czlowiekiem a teraz? nawet znajomi to zauwazyli....nerwowy..nic mu nigdy nie mozna powiedziec:o oburza sie o byle co..... mamy ze soba bardzo malo kontaktu:o tak jak powiedzialam ok 2 min na rozmowe dziennie..i raz w tyg widujemy sie na 3-4 h......seks nam nie wychodzi od jakis 2 miesiecy..... on czesto ma do mnie pretensje, ze nie rozumiem tego ze on pracuje.....:( a mi to juz zaczyna naprawde ciazyc....nie chce byc ksiezniczka, ktora wymaga od swojego faceta 100% uwagi..no ale tylko tyle? to po co on w ogole ze mna jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość perla90
a kim jest z zawodu??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×