Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

2003joanka

prosze o pomoc!

Polecane posty

hej.mam problem a własciwie zastanaiwma sie nad pewna rzecza.kiedys z pewnym chłopakiem mielismy sie ku sobie ale jakos nic z tego nie wyszło potem on przeprowadził sie ok 300km ode mnie.aktualnie mamy bardzo dobry kontakt ze soba i on chce zebym do niego przyjechała.on mieszka w mieskzaniu z kolega.oboj mamy 18lat. z jednej strony chciałabym pojehcac ale tam cała podróz z przesiadkami zajmuje 7-8h a to trche długo i nie wiem czy byłoby odpowiedzilane z mojej strony jechac tak daleko do niego do nieznajomgeo miasta.poradzcie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bolsowwwa
dziewczyno daj sobie spokój ,gdzie ty sie pchasz?? Ile masz lat?? Opamietaj sie. Nie miała "Baba" problemu to sobie zrobiła...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bolsowwwa
Jak tak chce to niech on przyjedzie do Ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
delikatnie mówiąc...to "pachnie" czymś dziwnym i mówiąc szczeże uważaj "złotko" byś nie wpadła w błotko...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i mozna mnie nie jechac bo ja prosze o rade a nie o to zeby mnie od głupich wyzywac.a sprawa wyglada takz e on tam gra w klubie i nie mzoe przyjezdzac tu za czesto bo ma mecze i treningi i anstpenym razme przyjedzie w grudniu i wtedy do mnie tez przyjedzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wybacz jeśli cię uraziłem, ale nie miałem takiego zamiaru, a chodziło mi jedynie o wyrażenie mojego zaniepokojenia. widzisz w jednym zdaniu piszesz o swych wątpliwościach czy decyzja ta byłaby odpowiedzialna a wcześniej...hmm, mówisz o tym, że z tym chłopakiem mieliście się "ku sobie" ale nic z tego nie wyszło. widzisz nawet jesli wasza znajomość teraz trwa, to wydaje mi się że na razie jest to tylko znajomość i to na odległość. nawet w związok trudno utrzymać się gdy je rozdzielają kilometry, a co tu mówić osobom które kiedyś już się rozstały...hmm, nie wiem al dwie rzeczy mi tu wydają się dziwne, wiesz po piewsze chyba twoje uczucia mogą być wspierane nadzieją typu a może stara miłość nie rdzewieje i coś z tego będzie...a po drugie chłopak który po rozstaniu prosi dziewczynę by do niego przyjechała 300 km (odległość i przesiadki nie grają tu roli) ważne że - naraża ją na niebezpieczeństwa...a poza tym...hmm, zastanów sie co napisałaś sama, mieszka z drugim kolegą, ty nie znasz miasta, i gdzie się zatrzymasz? to trochę dziwne...to czego on może oczekiwać...może jestem tradycjonalistą, ale wydaje mi się, że nie można żądać od dziewczyny aż takiego poświęcenia - zwłaszcza jesli to nie wygląda nawet na związek...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie uraziłes mnie.wsumie dosyc sensownie piszesz.powiem tak ze to ja kiedys zartem powiedziałam ze przyjade i wsumie gdyby było to znacznie blizej to bym sie nie zastanawiała wogle czy jechac.wsumie naprawde chcialbym jechac ale boje sie bo to troche daleko i sama wiem ze to brzmi jakby mi po prostu odwaliło i tyle,zdaje sobie z tego sprawe ale naprawde sama nie wiem co mam zrobic. po prostu chyba poczekam az on przyjedize do domu i zobacze jak to bedize jak do mnie przyjedize i najwzej potem ja sama do niego pojade

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
masz rację i chyba tak będzie najlepiej. wiesz już tak na luzie to przyznam ci się że jedną z moich wad jest to że po prostu coś chlapnę a dopiero później się zastanowię;) no to tylko w wyjątkowych okolicznościach...ale dobrze że najpierw się zastanowisz parę razy nim podejmiesz decyzję która może ci zaszkodzić...uważaj na siebie!!! i trzymaj się!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a na marginesie...wiesz jeśli kiedyś ze sobą zerwaliście to wiesz tak pomyślałem sobie o innym jeszcze. te tematy bez przerwy się tu przwijają. a to że chłopak się "zemścił" za coś, a to że kolejna dziewczyna łudzi się nadziejami powrotu...hmm, i tak myślę czy po prostu warto...nie ważne kto kogo zostawia, ale zawsze będzie pamięć o sytuacji która "kiedyś się wydarzyła, a w tym momencie czy związek byłby szczęśliwy...sama chyba będziesz wiedziała najlepiej, czy szukać przeszłości i ją naprawiać z niepewnym skutkiem na przyszłość...czy oczekiwać przyszłości i ją budować na już pewniejszych fundamentach...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×