Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość aska..............

Czy wypada ?

Polecane posty

powiedz mamie, zeby Ci zaufala, przeciez jestes juz duza ja jak mialam 17 lat, przyjechal do mnie kolega, moj tato w progu- bedziesz u nas spal, przyniosl Mu poduszke i kazal spac w moim lozku :) i jakos tak wyszlo ze do dzis jestesmy razem :) mieli zaufanie -nie ma co , a ja o to nie prosilam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no kolega byl z daleka, nie wypadalo wygonic a moi rodzice sa bardzo luźni i maja pelne zaufanie, zreszta od pierwszej wizyty Go lubia i tak juz 8 lat ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak sobie myślę
Wiesz co Asiu, nie bardzo wypada, myślę, że Ci już dość w tym temacie inni napisali, ale rozumiem, że po zabawie, nie masz za bardzo jak wrócić do siebie do domu. I co, masz zrezygnować z zabawy, czy jak? A gdyby jego mama zadzwoniła do twojej mamy i grzecznie powiedziala, że możesz przenocować, że będziecie spać osobno itd. Może wtedy inaczej by Twoi rodzice podeszli?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aska...........
wczoraj juz spalam... wiec tak... rodzicow mam ok. Moge duzo ale w granicach normy, nie mam tak ze mowie co chce i to robie, tylko zawsze oczekuje zgody. Jak sie dzis nie zgodza to nie zostane na noc. Mama i tak zadzwoni do "tesciowej" jesli bede mila spac i z nia pogada. Nie uwazam ze majac 18 lat wszystko mi wolno ale fakt faktem nie dam sie traktowac jak 5 latke ( tyle tylko z z tym nie mam problemu. ) Za ok rok gdy bede juz po maturce, pojde do pracy ( studia zaoczne ). Majac swoje pieniadze bede mogla ( jak mysle ) decydowac o wiekszej liczbie rzeczy niz teraz, ale wiem ze zawsze bede zalezna i ze rodzice to jednak rodzice. czytajac tak ktorys post... przypomniala mi sie moja sytuacja... kiedys tez ( nie raz ) nocowali u mnie znajomi z daleka. Z tym nie bylo wiekszego problemu. K. tez nocowal u mnie ale wtedy bylo inaczej bo nas porozdzielali i mieli "kontrole" ;) Nie raz moglam pojechac ze znajomymi ( dziewczyny, chlopcy ) gdzies na weekend np. w gory. Moge duzo, ale taka noc u chlopaka to dla nich przelamanie pewnego etapu chyba :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×