Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ciekawie jak sie potoczylo

jestem ciekawa jak sie potoczyl porod tej pani ktora chciala sama go odebrac

Polecane posty

Gość juz odpowiadam
to gratuluje wytrzymalosci na bol,ja sie darlam na caly szpital te oststnie kilka minut,ale to pewnie oprocz samego bolu liczy sie nastawienie psychiczne,wsparcie partnera itp,co u mnie bylo totalnie do bani...dobrze ze tutaj polozne sa super,pelna kultura,nikt mi nawet zlego slowa nie powiedzial,oczywiscie przeprosilam ja zaraz po...:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Luulay
Mnie sie położna kazała drzeć, jak rodziłam córkę... Mała szła jak kret, naczynka w oczach zaczęły mi pękać, mimo zacisniętych powiek i połozna wrzasnęła - KRZYCZ, MŁODA, KRZYCZ, bo ci ciśnienie bębenki rozsadzi... Potem mi juz na spokojnie powiedziała, że nawet wylewu mozna dostać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Luulay
Mnie sie położna kazała drzeć, jak rodziłam córkę... Mała szła jak kret, naczynka w oczach zaczęły mi pękać, mimo zacisniętych powiek i połozna wrzasnęła - KRZYCZ, MŁODA, KRZYCZ, bo ci ciśnienie bębenki rozsadzi... Potem mi juz na spokojnie powiedziała, że nawet wylewu mozna dostać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juz odpowiadam
mnie najbardziej rozbawilo jak rozne pielegniarki chodzily do mnie jak kolednicy,i pytaly sie czy juz wiem jakiej antykoncepcji bede uzywala:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosija
do juz odpowiadam- moge wiedziec jaka mialas historie i co to za pytania do Ciebie czy dalas dziecko do adopcji? No i co za zabiegi masz miec?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juz odpowiadam
okres ciazy znosilam bardzo zle-a raczej moj facet robil wszsytko zeby mnie non stop ranic do zywego-tak zebym miala wszystkiego serdecznie dosc-stad wziela sie opcja oddania dziecka do adopcji,wsumie jest to latwe do kalkulowania gdy dziecka nie ma i dzieje sie zle...ale niemozliwe gdy juz sie ono pojawi. A bede robila sobie plastyke brzucha i implanty powiekszajace i modelujace piersi:)...a jak bede dobrze wygladala,to wtedy od niego odejde,tak zeby poczuc wieksza satysfakcje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cięzkie est zycie
ja sie zasanawiam co on ci robil, dla pocieszenia powiem że nie jestes sama, ja w czasie ciazy 3 razy znalazłam w tel meza smsy po których sie pakowałam, ale miałam małe dzieco, drugim bylam w ciazy, on udawal zalamanego, przepraszał, obiecywal ze z tym skonczy. zostalam bo nie za bardzo miałam gdzie pojsc. teraz jak mnie oglada, albo mówi taki podjarany jak to bede fajnie wyglądała jak calkowicie schudne i zostaną mi tylko wielkie cycki, to chce mi sie puscic bełta, zburzyl spokój mojej rodziny, przez niego poczułam sie jak zero, gorsza od pasztetów ktore wyrywał na sympatii. oglnie jest dobrym męzem, pomaga przy dzieciach, robi zakupy, ale juz nie jest przyjacielem ktoremu na slepomzna ufac :-/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do ciezkie jest zycie...
to przynajmniej masz tyle ze on ci pomaga ,ten cham nawet palcem nie kiwnie,wylacznie rzada obslugi,lezy na kanapie a ja gonie wokol niego jak gosposia,obsluguje caly dom jak robot wieloczynnosciowy,a on jak raz wezmie dziecko na sekunde na rece...w ramach integracji to jest wszystko,po sobie nawet kubka do zmywarki nie wrzuci.Tu z sympatii nie wyrywal lasek,bo sie nie da,ale pisal do takich ktore oglaszaly sie za 150e,wiec wiem co czulas-bo i to mnie nie ominelo.Cala ciaze slyszalam ohydne wyzwiska,o przytuleniu i dobrym slowie nie bylo mowy,chocbym wychodzila z siebie zeby mu dogodzic,byl co najwyzej obojetny i sie nie odzywal wcale,zamykal sie w pokoju z kompem,gral online i chlal...i tak to wygladalo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosija
ehhh ja mialam podobna sytuacje do Waszych, tylko, ze mnie facet z ktorym planowalismy slub i dziecko, zostawil mnie jak bylam w 3 miesiacu ciazy :( bylo mi baaaardzo baaardzo przykro, ale w koncu sie pozbieralam, a teraz po porodzie chce do mnie wrocic .... juz teraz ja nie chce, bo wtedy jak bylismy razem zdradzal mnie z nasza wspolna kolezanka, wole nie miec z nim juz nic wspolnego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do gosija
jak nauczylas sie zyc bez niego,to bron Boze nie pozwalaj mu wracac,bo za jakis czas odwinie kolejny numer,daj szanse komus innemu,jest tylu facetow... Pierwszy raz gdy bylam w ciazy,facet tez mnie olal i teraz z pryzmatu lat,moge stwierdzic,ze tamta ciaza,gdzie w spokoju i przy wsparciu rodzicow,moglam donosic i urodzic to dziecko byla jak porownanie piekla z niebem,bo nie ma nic gorszego od tego jak dran jest kazdego dnia,nie odejdzie,tylko bedzie wprowadzal swoje rzady a ciebie wykonczy,to byl moj najgorszy czas,byloby mi 1000 x lepiej gdyby mnie zostawil

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×