Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ktosssssss............

ma racje ????

Polecane posty

Gość ktosssssss............

Hej. Moja mama miala i ma ciezkie zycie... w skroce wychowywanie sie bez matki ktora zmarla gdy ta miala 5 lat. potem zajmowanie sie domem, gotowanie, sprzatanie dla niej, 4 braci, siostry. Dziadek sie staral ale bylo ciezko. Chcac uciec z domu mama wtedy bardzo zakochana w tacie postanowila zajsc w ciaze, tato tez tego chcial. Chciala prowadzic dobre, spokojne zycie... ale okazalo sie ze tak latwo nie ma. Siostra urodzila sie z porazeniem mozgowym, trzeba bylo remontowac ruine, moj obecny dom... tato mial dobra "lewa" prace. udal sie tylko ze tato majac kase zdurniam, pil, bil itd...minelo iles lat mam jeszcze 2 inne siostrry... z kasa sie nie przzelewa.. mame czeka operacja... Ja rozumiem ze ona miala Ciezkie zycie... ze zna swoje bledy i chce zebym ja i siostra takich nie popelnila. Mam 18 lat. Mam chlopaka...wszytkiego sie potrafi przytrzepic (mama). Ona twierdzi ze teraz ptrze przez rozwe okulary i nie dostrzegam jego wad ( dostrzegam ). Stara sie za wszelka cene mnie do niego zrazic. Ona wciaz powtarza ze kiedys tez nie widziala tego, tego czy tamtego. Moj G. jest jedynakiem... np osttnio przywiozl mi grefpruty bo jestem chora. No i potem sie najsluchalam ze to sknera, ze niedomyslny bo nie przywizl tez siostra. ( 14 i 10 lat ) Gdy mi je dawal powiedzial " Kochanie to dla Ciebie, jedz owocki bo musisz byc zdrowa" i tu -> ciota i pizda ze jest tak slodki, tak sztucznie. On wlasnie nie orbi tego sztucznie... ładnie sie do mnie zwraca, czzesto przy kims powie ze dla niego jestem sliczna ( u mnie w domu czesto lubia mi przyciac ze gruba, ze brzybka niby w zartach no ale.. ) on iw wlasnie wtedy tak i to sie juz ine poddobna. Wydaje mi sie ze mama tak ma bo tato nigdy nie potrafil i nie potrafi okazywac uczuc. Ciagle marudzi ze on jako jedynak bedzie mnie izolowal od mojej rodziny, on takowej nie ma. ze nie bedzie chcial chodzic na imprezy rodzinne itp. too tez nieprawda. Chodzi, stara sie. Nie opottrafi tanczyc, plywac -> gdzie on sie uchowal - ciota. teraz wesele... idziemy w styczniu. postanowilismy ze prezentem dzielimy sie po polowie... (zastanawia mnie jak to jest u was ). to sie juz mamie nie spodobalo. uwaza ze jakko pracujacy 25 letni facet powinen chociaz zaproponowac ze zaplaci i za mnie, jest to wesele mojej kuzynki. ja kasy nie mam bo sie ucze. rodzica tez ciezko mi dac bo musza sami w koperte wlozyc chociaz 500zl, kazdy musi sie ubrac, jescze teraz robie prawko co kosztuje no i mam studniowke. wczoraj wypomniala mi wszystko, czepiala sie wszystkiego, bylo mi tak przykro... poplakalam sie... mowilam ze nie chce tego sluchac... ale ona sie nakrecila i moglam sobie gadac... potem przyszla tak na luzie... "dalej sie gniewasz? przeciez Ty mnie zasz, ja sobie musze pogadac".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ktosssssss............
chyba sie troche rozpisałam..... wczesniej na poprzedbiego tez tak mowila, bylo mi przykro ale nie tak bo G. traktuje powaznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facet niewykształcony
akurat tańczą dobrze geje :) prawdziwy facet nie tańczy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
olej to...u mnie w domu tez sie zazden chlopak nie podobal,ciagle byl kazdy zly w kazdym bylo cos brzydkiego itd..w koncu raz im powiedzialam do sluchu odwrocilam sie i wyszlam....i mialam w dupie te gadki,udawalam ze nie slysze..od tamtej pory mam spokoj.a mama mimo ze miala ciezkie zycie mocno przesadza,nie ma prawa na ciebie przelewc swoich frustracji i szufladkowac chlopaka.poza tym co to za pomysl zeby owoce przynosil calej rodzinie,moze jeszcze sasiadom??starzy sa od tego zeby zapewnili w domu wszystko a jak ich nie stac trudno przezyjecie bez pomaranczy czy tam czegos ale niby czemu on ma sponsorowac??a co do prezentu-to jest tylko od was zalezne jak sie umowicie a nie mtka sie bedzie wcinac..czasy sie troche zmienily teraz...powiedz jej ze cie nie rusza to jej gadanie i nie zwracaj uwagi ale tak totalnie...tez musi zrozumiec ze nie wszystko moze mowic....to ze jej bylo ciezko nie jest twoja wina,ma co chciala i niech sie na tobie nie wyzywa tylko na ojcu ewentualnie.glowa do gory.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisze tyle... moj zwiazek rozpadl sie kilka dni temu przez jego rodzinke i znajomych ktorzy byli zazdrosni o nasze szczescie... nagadali mu glupot ze na jego nie obecnosc spotykalam sie z innym... nie uwierzyl mi.... nie chcial sie spotkac, wyzywal, zucil i chce o mnie zapomniec.... to boli bo nie zdradzilam go a on im wierzy... lepiej uwazaj bo to samo bedzie z Toba... bylam z Nim 2lata i 4miesiace:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ktosssssss............
pewnie nie potrzebne.. ale tyle razy wytzrymaywalam tłamszac wszystko w srodku i nic nikomu nie mowiac.. ale wczoraj nie wytrzymalam i owiedzialam mu ze mama tak gada. teraz zaluje bo on bedzie mial i pewnie ma do niej zal a ja bym chcial zeby oni dobrze zyli. zaraz jak mu wszytko powiedzialam przyjechal prosto po pracy zeby porozmawiac. Mama jak zobaczyla samochod to miala dosyc fajna mine. podcZas rozmowy powiedzial mi ze ma nadzieje ze mam swoje zdanie i nie jestem pod wplywem innych. Wiem, ze chce z nim byc. ale to gadanie zniechecatak ogolnie. nic mi sie potem nie chcialo tylko siedziec i ryczec. mama zawsze chce wszytko wiedziec, chce zebym jej opowiadala... zawsze to robie, nie mam z tym problemu tlko ze ona wlasnie np wczoraj wyganela mi jakies takie dawne rzeczy. postanowilam ze przestane, ze juz nic na nassz temat jej nie powiem, to ja zaboli i moze da do myslenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ktosssssss............
ania, przykro mi. swoja droga dziwny ten Twoj chlopak jesli tak szybko uwiezyl i skoro po takim czasie bycia razem nawet nie chce wyjasnien...wydaje mi sie ze moj z poprzednia zerwal po 3 latch tez przez gadanine jego babci i mamy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Współczuję Ci. Ja bym przestała się tak spowiadać mamie, bo ona w przypływie żalu do siebie psuje Twoje szczęście i wykorzystuje Twoje słowa przeciwko Tobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ktosssssss............
bo wlasnie to mnie boli. ja jestem szczesliwa a ona to niszcz tak stopniowo. tylko ze nie potrafie sie na nia gniewac czy cos w tym stylu... ona jest dobra kobieta, mama tylko jest mega znerwicowana i potrafi ja byle gowno tak wyprowadzic z rownowagi ze nie zapanuje nad soba dlugo, dlugo. dlugo. nagle jest ten moment ciszy potem widac ze zaluje, czasem sobie poplacze i wszytko wraca do normy tak jest przez cale moje zycie. zauwazam ze mam to samo. milo tego ze mam 18 lat tez juz jestem ostro zneerwicowana.i chyba przeez to zaczyna mi to juz tak przeszkadzac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dlatego musisz nauczyć się trochę odcinać się od niej. Wiem, bo moja mama jest troszeczkę podobna i musiałam nabrać dystansu do niektórych jej uwag.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ktosssssss............
moze i racja...ale to nie bedzie raczej łatwe. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Realista do bólu
ale o co chodzi, można prościej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×