Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mama_jedynaka

do mam jedynaków

Polecane posty

DO JAGODY - nie przejmuj się - napisz jeszcze raz :-) Ja poczytuję rózne topiki o jedynakach bo też mam 1 dziecko, jakoś nie kojarze Twojej wypowiedzi, więc nie wiem jakie masz Ty zdanie w sprawie posiadania jedynaka.... Każdy ma prawo do wypowiedzi, do swojego zdania :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość upsaaaaaaaa
upsssaaaa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hgjghdcfd
blanko - według jagody skoro masz jedno dziecko to nie powinnaś mieć w ogóle, a dzieci powinno mieć się wiele bo istnieje wielkie prawdopodobieństwo że ci umrze twoje jedyne dziecko i nie będziesz miała innego na zapas ;) właśnie dlatego posty jagody zostały wykasowane bo takie matki jak ty uważa za głupie i egoistyczne :) to tak w skrócie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hgjghdcfd
a i dlatego ciesz sie ze nie czytalas jej mądości bo nie jedną matkę doprowadziła do łez swoimi hipotezami na temat posiadania jednego dziecka ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No nie mogę się zgodzić, że jak się ma 1 dziecko, to trzeba mieć więcej bo może umrzeć...Znam dużo jedynaków i mają się świetnie :-) Poza tym ile też słyszy się, że gina całe rodziny lub dwoje, troje dzieci z rodziny, wiec jak ktoś ma więcej dzieci też gwarancji żadnej nie ma... Poza tym idąc takim tokiem myślenia to matki jedynaków też mogłyby pisać, mówić, że najlepiej mieć 1 bo jak samemu się umrze to mąż da radę wychować np 1 a 3 by rady siły nie miał, lub jak mąż umrze to jak kobieta siedząca w domu z 2-3 dzieci da sobie radę bez jego wsparcia i przede wszystkim bez jego pensji ??? Nie każdy ma rentę, bo jak ktos pracuje krótko to nie dostają dzieci renty, poza tym jak ktoś ma poł etatu renta jest skromna itp, są też rodziny głownie też wielodzietne, gdzie ojciec dorabia "na czarno" i wtedy z takiej pracy renty też nie ma... Jak zginą rodzice w jakims wypadku a dzieci zostaną to zawsze ktoś z rodziny wezmie na wychowanie 1 dziecko a na 2-3 niestety trudniej sie zdecydować, bo to duża odpowiedzialność itp. i trafiają do domu dziecka.... Więc taką "piłeczkę można sobie odpychać na rózne strony"...Nie o to chodzi by się kłócić czy zachęcać bardzo do swoich racji.... Wg mnie decyzja o drugim, czy każdym kolejnym dziecku powinna być pragnieniem rodziców, a nie pragnieniem innych osób...Jak ktoś sam chce, pragnie dziecka to niech ma, jeśli wie też ze da radę je wychować, zapewnić warunki materialne itp. Nie sztuka jak ktos ma 2-3 dzieci, a dziadkom je podrzuca, czy mu sami chętnie siedzą, taka kobieta nie odczuwa trudu wychowania, siedzenia z dziećmi jak sama siedzi z nimi tylko np 5 godz bo reszte dnia spedza a pracy , a dzieci u babci... Każdy ma inną sytaucaję i ja rozumiem ze kobiety chcą tylko 1 dziecko, bo nie mają siły, cierpliwości same z dzieckiem siedziec całe dnie, wiem co to znaczy brak pomocy babci, a wynajecie opiekunki... Poza tym względy finansowe też są istotne bo dziecku trzeba kupic ubrania, dać jeść itp. O takich aspektach zresztą nie jedna kobietka tutaj pisała wiec nie będę za kimś powtarzać.... Pozdrawiam :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ja podejrzewam że jagoda sama
zgłosiła swoje wypowiedzi do skasowania... Bo wątpie czy ktoś normalny pisze, że mąż jest nieważny, że jest na drugim planie, że najważniejsze są dzieci i trzeba mieć ich wiele bo może się zdarzyć wypadek i ten jedynak moze zginąć. Nie wiem gdzie tacy ograniczeni ludzie żyją ale całe szczescie z dala ode mnie i od mojej rodziny bo jeszcze by miała misję nawracać kogoś na właściwą drogę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a co z takimi dziecmi
a co jak rodzice giną, umierają i co, z tymi dziećmi. Mój mąż jest tego przykładem, rodzice zmarli, gdy miał 4 latka, do tego starsza siostra i brat. Także "kija ma dwa końce".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość spaaa
upssss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mama 1
Mam 1 i nie planuję więcej :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość upsssssaaaa
uspaaaa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość yufkflgmjg
podbijam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mam 1 dziecko, przyznam szczerze, że czasem nachodzą mnie myśli o drugim, bo byłyby takie plusy: + nie byłoby samo jak nas zabraknie (ale są kuzyni, czy będzie małżonek, jego rodzina) +czy jak tak jak ktoś pisał jednemu by się coś stało to zostałoby drugie (ale dwójce też coś stać się może). +Czasem (ale tylko czasem) odczuwam chęć by mieć maluszka, ale jak pomyślę o trudach jego wychowania to już mi się „odechciewa. Więcej za tym by mieć drugie dziecko w mojej sytuacji nic nie przemawia. Natomiast minusów decyzji o drugim dziecku jest znacznie więcej: - brak stabilnej pracy (co za tym idzie brak dobrej sytuacji finansowej) - brak dodatkowego pokoju (musiałyby dzieci być w 1 co w przypadku odmiennej płci wesołe nie byłoby w zwłaszcza ok. 12 metrowym pokoju) - brak pomocy mamy czy teściowej -od nowa wstawanie do dziecka, całodobowa opieka, proszenie się kogoś by został nawet na chwilę -też prowadzanie starszego do przedszkola czy szkoły w towarzystwie maluszka (co na dłuższą metę jest uciążliwe, wybudzać, szykować, iść niezależnie od pogody) - od nowa chodzenie po lekarzach (sprawdzać stan zdrowia np. bioderka, czy szczepienia) - brak czasu dla siebie, wieczne umęczenie (a siły trzeba mieć też do starszego dziecka, które byłoby już uczniem, jemu poświęcić czas na dopilnowanie w edukacji) - wieksze wydatki (pampersy nawet te zwykle czy mleko, kaszki, potem podwójne ubrania, zabawki, wyprawki do szkoły) - strach czy ciąża, poród byłaby prawidłowa, czy dziecko zdrowe - starsze już odchowane, względny spokój i po co od nowa pakować się w pieluchy - z 1 na więcej nas stać jeśli chodzi o życie, wyjazdy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zastanów się jak się czuje twoje dziecko . Jestem jedynaczką i chciałabym mieć starszą siostrę , mogłaby być nawet przyszywana ale żeby tylko była. Zapytaj się czy twoje dziecko chce mieć rodzeństwo bo inaczej może zacząć przesiadywać całymi dniami na komputerze albo na komórce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hahah to temat sprzed
2 lat moze juz dawno ma drugie dziecko:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moni k
Mam ukochaną córcię, która za kilka miesięcy kończy 6 lat i zawsze chciałam mieć drugie dziecko. Moja córka jest jedynaczką bo od ponad 2 lat nie możemy z mężem zajść w drugą ciążę...Los bywa przewrotny...Córa deklaruje,że nie chce mieć rodzeństwa, chyba obawia się, że musiałaby dzielić się czasem, miłością i uwagą rodziców, które do tej pory miała tylko dla siebie. Ja sama jednak mam młodszą siostrę i najlepsze wspomnienia z dzieciństwa wiążą mi się zawsze z nią, nadal jesteśmy zżyte więc myślę sobie,że posiadanie rodzeństwa jednak więcej daje niż zabiera i nie ustaję w staraniach..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ciekawe ile z was zostanie samotnymi na starość? Wszak śmiertelność wśród 30 latków jest dziś problemem społecznym. Najczęściej nie zdążą nawet założyć rodzin nim ich dopadnie nowotwór, depresja lub inne schorzenie psychiczne coraz częściej prowadzące do samobójstw, albo nieszczęśliwy wypadek... Zostaniecie i bez ukochanego dziecka i bez wnuków. Same jak palec. Słyszę o coraz większej liczbie takich przypadków. Nawet matek 2 dzieci, które dziś są już samiusieńkie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja też mam jedno i więcej nie chce wole się skupić na córce zapewnic jej lepszy start a poza tym ciaza mnie przeraza i depresja poporodowa ktora przechodze masakra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kobiety z depresjami i innymi psychicznymi schorzeniami np : p*****lca na punkcie pieniedzy nie miejcie dzieci, bo pozarazacie zdrowe spoleczenstwo , to jest apel lepiej dac sobie spokoj i robcie kariery i inne takie . Myslec tylko o orgazmie ale nigdy o macierzynstwie .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
My mamy jedna corke ale doszlismy do wniosku ze bedzie lepiej dla nas i dla corki zeby jednak miala siostre lub brata ,tak jak juz zlozylismy rodzinke no to max 2 dzieci i bedzie dobrze .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja jestem jedynaczką, w dodatku wychowywala mnie tylko matka, z którą zawsze miałam zły kontakt,bo ojciec zmarł jak byłam mała. W dodatku matka ma swoje lata, urodziła mnie w wieku 33 lat. Mam kuzynke starsza o 15 lat. Nawet nie wiecie jak mi smutno ...a na domiar złego nie mogę mieć swoich dzieci. Jak mój mąż odejdzie, to pozostaje mi tylko samobójstwo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie mam pretensji do matki że ma mnie tylko jedna,mam pretensje że w ogóle mnie urodziła. Nie dość że późno, jako jedynaczke, wiedząc że będę najmłodszą z rodziny bo jej siostra jest od niej starsza i urodziła w wieku 20 paru lat. Jak można być taka egoista jak moja matka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pocoesza mnie tylko to że mam bardzo dobry kontakt z rodziną męża i jego siostra. Traktuje ja jak swoją.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×