Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość jestemwściekła

jak z tego wybrnąć?

Polecane posty

Gość jestemwściekła

Zobaczcie - kupowałam se BEZ SENSU kurs angielskiego , który był jednym wielkim oszukaństwem. No i to jest prawda bo to był głupi kurs. Na dodatek w tym kursie o niewiadomym stopniu trudności są 92 lekcje. Widzieliście kiedyś kurs, który ma 92 lekcje? 3 poziomy to tak, ale jakiś nieokreslony poziom żeby miał 90 lekcji? Myślałam, że tam jest 36 lekcji, a oni napisali tak jakby 36 a po 10 lekcjach zaczęłam otrzymywać numery ok. 40. Wiecie co - i teraz jestem tym bardziej wściekła bo to jest bardzo duże wydawnictwo i to wcale nie językowe. Dlaczego za cały czas trwania ich procederu nie wysłali mi katalogu, żebym zrozumiała, że to jest duże wydawnictwo - są tam kwiatki i zwierzęta i archeologia i biblia. Ja myślałam, że to jakieś typowo językowe wydawnictwo jest. No to mnie olali choć im płaciłam. No to mam pytanie - skąd u diabła mieli mój adres domowy? Czy można sobie wysyłać reklamy na adres domowy? Jakim prawem. No z supermarketu, że masz tam iść. No dobra. Ale co kupisz online w supermarkecie? A wysyłkowo to chyba się uczciwie katalog należy całości, nie? I najwyżej zwracam jak coś nie pasuje. I co? Gdzie informacja o zwrotach? Wiecie jaka ja jestem wnerwiona na te zera w tym wydawnictwie? A czemu np. Biblię zostawili? Powinni w miejsce tego kursu językowego Biblię dać jak nie mają - ja taki list napiszę do USA bo ten kurs jest wart zero - do kogo on jest adresowany? I co ma być ogólnie? A jak chciały mieć pracę to naprawdę mogły Biblię rozprowadzać raczej. Moje zdanie. A nie okradać mnie w IDIOTYCZNY sposób - przysięgam :( I taka jestem zła , że mi do domu reklamę przysłali, że aż się normalnie nie wiem poryczałam. A gdzie link przynajmniej w reklamie do innych produktów wydawnictwa? Czy to tajemnica? No wiecie co - i ja tu jestem na spalonej pozycyji jak ze wsi jestem. To kto ma to czytać? Mieszkańcy Warszawy? Po co? To jest dla wieśniaków chyba, a nie dla mieszkańców Nowego Jorku. Po co to komuś w mieście? W mieście se może studiować na uniwersytecie III wieku, ale na wsi zostaje net i wysyłka. Co za zera . Sami powiedzcie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestemwściekła
I wiecie co - byle co się zdarza byle gdzie ale w USA taki kurs - wstęp jego - to 80 dolarów maksymalnie. To jakbym 80 zł płaciła przy zarobkach 3 tys. zł. Ale czy ten kurs ma tu takie przeliczenie? Wiecie ile to jest pieniędzy, a one sobie tak olewają klienta. Dobrze wiedzieć, ale też należy z takich ostatnie gacie z dupy zedrzeć. Przysięgam :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestemwściekła
za takie sumy jak ok. 2000 dolarów to oni są w sadzie w USA. Jak dla mnie. Za takie cygaństwa, oszukaństwa i tak dalej :( A się porównują zera ruskie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestemwściekła
I idąc do tego sądu każdy jest po mojej stronie - klienta , który został ewidentnie naciągnięty, końca nie widać, co jeśc debile? Ale w Polsce oni na mnie ( a to są przedruki bo żeby same to pisały szuje to przedruk gotowy mają i tłumaczą ) bo oni mają kasę. Wiecie co... a jeśli chodzi o ten kurs niech zostaną rzeczywiście na przedruku i tłumaczeniu. Bo to przynajmniej ma jakiś sens - marny, ale jeszcze ma, a bez tego całkiem nędza. I wiecie - lepiej już czytać to w orginale bo to 80 dolarów zawsze wyjdzie taniej niż 300 zł polskich plus przesyłka i języka się nauczycie . Tyle o tym państwie myślę i o mojej matce też - możecie se ja zjeść jak dla mnie. I jej głupie gadki o niczym :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×