Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

amorek1717

zdrada??

Polecane posty

Gość i nawzajeem
nigdy w zyciu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miła jak zawsze
Tak ewidentny koniec nawet jeśli miało by to boleć przez wieki....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie wybaczylabym
za nic na swiecie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to zależy... czym zdrada była spowodowana (np.wyjazd, długie rozstanie, kłotnia, zwykły skok w bok itp.) no i jaki jest związek, czy wart poświęceń... ja bym wybaczyła... może niesłusznie, ale bym wybaczyła...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz co... i dalej muszę napisać ,,to zależy,, :) 1) Dowiedziałaś się o tym przez przypadek. On z początku kłamie. Potem się przyznaje. Przeprasza. Nie widzisz w nim jednak prawdziwej skruchy. 2) Popełnił błąd. Cholernie tego żałuje. Niczego się nie domyślasz, a on postanawia Ci o tym powiedzieć. Masz pewność, że już nigdy więcej Ci tego nie zrobi, bo wie, jaki był wcześniej głupi i ile może stracić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hm...duzo by tu pisac.bylo to na poczatku naszego zwiazku czyli gdzies tak 7 lat temu.jestesmy juz razem 9:o no i zaczelo sie tak ze pojechal wraz z rodzicami na wakacje i jeszcze z nimi jakis tam kumpel rozdzicow z 2 córkami.ta dziewczyna to niemka. ja w tym czasie spedzałam wakacje w domu:( chciał mnie zabrac ale ja nie chcialam bo nie mialam pieniedzy a w domu bylo licho i nie bylam gotowa na to zeby on za wszystko mi płacił.bez przesady.nie podejrzewałam ze to zrobi ale zrobil a wygadał sie jego mały braciszek ktory jak najety w kolko gadal o nowej dziewczynie mojego:o teraz mnie to smieszy ale bylo zle.ona jeszcze po wakacjach zaprosila go do siebie i tam byl u niej tydzien a mi wcisnal kita ze jest u kuzyna. przyznał sie do wszystkiego ale dopiero jak jego kumpel zareagował.nasz wspolny...sprzedał go przy mnie.mowil mi jak to on sie nie chwalil ze tamta taka zajebista w lozku i w ogole.trzymal tez jej zdjeciew portfelu:( oszalalam prawie z zalu i placzu.zerwałam z nim....na dosc dlugo. zaraz dopisze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kropkozaur
ave

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
w moim przypadku jest troche inaczej.... bo on nie wie ze ja sie dowiedzialam. nie wiem co mam robic. Chce to zalatwic tak, zeby bylo mu tak glupio jak by sobie tego nawet nie wyobrazal w najskrytszych snach. Nie rozmawialam z nim jeszcze o tym. poczekam az do mnie przyjedzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kiciunia to bardzo Cie podziwiam ze potrafilas wybaczyc. ja takiego czego to bym chyba nie wybaczyla nigdy.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale on nie dawał mi spokoju.łaził dzien w dzien pod moje drzwi.plakal mowil ze załuje ....itp. ja sie dowiedziałam o tym gdzies tak juz po 3 latach naszego zwiazku.bylo mi ciezko,nie chcialam do niego wracac...tzn. gdzies tam w sobie chcialam ale bałam sie takiego kroku.to byla moja decyzja najciezsza w moim zyciu.przeszlam gehenne.nic nie jadłam i po 2 tygodniach schudłam 10 kg. chyba. nie spałam po nocach....krzyczałam w niebogłosy jak mi źle i jak tak mogło sie stać? odpowiedzi nie było. mama ze mna raz pozadnie porozmawiala...martwila sie moim stanem i zapytała mnie wprost czy ja dalej chce z nim byc? nie mogłam albo wstydziłam sie jej powiedziec ze tak.ale ona juz wiedziala i powiedziala mi tylko ze wszystko mozna wybaczyc,ze jest jeszcze gowniarzem a nóż to sie zmieni, ze wydorosleje.ze ia ja ojciec zdradzil a wybaczyla i nie zaluje...i co ? ja tez nie zaluje..zmienil sie bardzo. czasem do tego wracam bo wiadomo to tak o nie mija.mam obrazek w glowie i strasznie sie nim brzydze...tym obrazkiem . jemu wybaczylam wiec staram sie zamazywac te obrazki:( czasem sie udaje ale nie daj boze jak wypije i cos mna szarpnie to dre sie jak porabana i nie raz mu wypomne tamta zdzire.oj bylo minelo...trudno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jego kolezanka pisze z moim koolega i kiedys weszli na temat wlasnie mojego chlopaka i sie wydalo co on robi jak mnie nie ma z nim....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jeszcze nie wiem jak to rozegrac ale cos wymysle a wtedy wszytsko mu powiem. Kocham go ale nie pozwole zeby tak mnie traktowal

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jkdsfjdlksjfskdlgjfsljldks
Heh, ja nie wiem co to jest za miłość, że ktoś jest w stanie wybaczyć! Ja bym miała wylane na powracające wspomnienia jak sie pieprzył po kątach z inną mam swoją dumę i ambicję, nigdy bym już tego faceta nie chciała znać! Nieważne z jakiego powodu by zdradził! NIGDY W ŻYCIU ! Możecie wierzyć lub nie, jeśli ktoś raz zdradzi zrobi to 2 i 3 raz :) Może kiedyś same się o tym przekonacie, to pozostaje we krwi :] !! Zwykły szmaciarz ot tyle! JEstem zbyt emocjonalną osobą i nie wyobrażam sobie dalszego związku po zdradzie, najpierw po ryju dostała by kochanica, potem ON! Mógłby się cieszyć jakby uszedł z życiem lub nie byłby kastratem :( !! No cóż tak działają choleryczki :) także niech ręka boska chroni mojego przyszłego męża, bo cało z tego nie wyjdzie jeśli dopuści się owego czynu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jezu.. w zyciu nie potrafilabym wybaczyc czegos takiego. Nie wybaczam przykrych słów, a co dopiero czynów..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość redfjojgj
Ja nei wiem. Za kilkanaście dni minie 7 lat naszego małżeństwa, sama nie mam jeszcze 30, to mój pierwszy facet, wielka szalona miłość itp... Nie jest między nami najlepiej, prawde mówiąc wiem że któregoś dnia któreś z Nas w końcu nei będzie chciało sie męczyć z drugim i sie rozejdziemy... bywałonaprawde tragicznie - kiedy slowo rozwód odmeinialiśmy przez wszystkei przypadki. To trwało prawie rok. NIe wiem czy wtedy mnie nei zdradził bo wiem że wtedy odnowił kontakt ze swoją byłą, ona ma męża dziecko ale kto wie... Ogólnei były różne przebłyski ale mimo sprawdzania go nie złapałam go za ręke ewidentnie. Tyle mu juz wybaczyłam i byc może zdradę też. Kiedyś tez mówiłam nigdy przenigdy, teraz wiem że takei rzeczy to sie wie jak się sprawdzi na własnej skórze. Moja przyajciółka wybaczyła zdradę choć to długa i bardzo dziwna historia, za rok dwa zobaczymy czy to miało sens w ich przypadku... A Ciebie Kiciunia podziwiam - widać że fajna z Ciebie kobietka skoro tak potrafisz teraz do tego podchodzić że starasz się o tym zapomneić - zyczę dużo szczęścia w życiu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja naprawde ie stralam robic wszytsko dobrze.... ale jak widac zdradzil. widocznie ten typ tak ma. okazal sie zwykla meska dziw*ka. nie bede za nim plakac tylko niepotrzebnie zmarnowal mi ponad rok mojego zycia...... (becze jak krowa)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
płacz tu nic nie pomoze...ale ja tez wyłam do ksiezyca.dzien i noce:( najgorsze byly wieczory kiedy to wszyscy czy to w knajpie czy gdziekolwiek siadali ze swoimi połówkami i tak na wszystkich patrzylam i myslałam ze mnie Bóg pokjarał tylko nie wiedziałam za co? chciałabym zeby ten mit został obalony , ze jak facet raz zdradzi to i drugi.moze nigdy sie nie dowiem ale bacznie sie przygladam. taka lekcja z zycia to chyba najgorsza rzecz jaka moze spotkac kobiete. miesiac wyciety z zycia. ale nie matrw sie zobaczysz ze jakos bedzie.sama musisz czuc czy chcesz wybaczyc czy nie.i tuu nie ma innego zdania.u Ciebie jest jeszcze wszystko swierze wiec teraz lepiej nie podejmuj zadnych decyzji. zapewne na chwile obecna chcialabys mu noz w plecy wbić.a wy jeszcze nawet nie porozmawialiscie??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
on w ogole jakos sie dziwinie zachowuje. nie odbiera telefonow... pewnie jest z kims. ja juz sama nie wiem co ma robic, myslec. boze dlaczego to spotkalo wlasnie mnie:(myslalam ze to ten jedyny ale chyba sie pomylilam. wiem ze nie warto plakac bo nic to nie da ale co mam robic jesli czuje ze stracilam sens mojego dotychczasowego zycia. nie potrafie tak poprostu wstac i powiedziec sobie "nie lam sie bedzie ok"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość early winter
nigdy :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×