Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nyfuknf

Problem z rodziną

Polecane posty

Gość nyfuknf

Mam problem z moja rodziną, otóż budujemy dom z mężem i chwilowo mieszkamy u moich rodziców. Problem polega na tym że oni ciągle marudza że nie maja kasy. Opłaty robi moja babcia, rodzicie nic nie płacą. Mój brat pracuje ale nic się nie dokłada, za to my z męzem czesto kupujemy cos do jedzenia, dajemy babci troche grosza na opłaty. Mam dosc ich marudzenia zwłaszcza że nam też bardzo potzrzebne są pieniądze , budowa kosztuję ale zamiast zeby pomogli, to jeszcze im trzeba pomagać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak nie mają pieniędzy na podstawowe rzeczy to bym pomogła im napewno, ale jak chodzi o coś zupełnie dodatkowego to porozwawiałabym z nimi i powiedziała, że w tej chwili wy też macie straszne wydatki i nie bardzo macie pieniądze. Czy oni wymagają od ciebie żebyś dawała im pieniądze, bo niektórzy ludzie w naturze mają narzekanie na wszystko. Jest jeszcze taka opcja, że narzekają bo boją się że ty mogłabyś poprosić ich o pieniądze..... ludzie są rózni:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nyfuknf
Mają spory dług w banku, ale zarabiaja nieźle. Poprostu nie umieja się rządzić i ciągle narzekają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nyfuknf
mój brat jak mu coś nie pasuje na obiad to krzyczy że jaki obiad jest, a nic się nie dorzuci czy nie kupi. Kasę taci na głupoty głównie na wypady do baru z kolegami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olinkaaaaaaa
nyfuknf--co za problem.To co wydajecie na opłaty i dokładacie na jedzenie przeznaczcie na wynajem np.kawalerki i wtedy bedziecie na swoim i nic was nie bedzie denerwowalo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nyfuknf
tak, mąż tak chciał zrobic na poczatku, ale ja stwierdziłam ze w rodzinnym domu będzie nam lepiej. Ciągle porzyczaja jakieś pieniadze i ich nie oddaja. Mąz się wścieka i kłucimy sie. Mieszkamy w małej miejscowosci szukaliśmy mieszkania, ale jest ciezko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olinkaaaaaaa
nyfuknf---co Ty takie byki strzelasz :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pod jednymdachem
dachem wbrew pozorom nigdy nie jest lepiej młodemu małżeństwu. Ja mieszkam u teściów mam super teściów, żyje mi sie tam nieźle ale nieporównywalnie gorzej niż jak mieszkałam sama z męzem. Mam dla ciebie propozycje cos co u nas funkcjonuje całkiem nieźle. Ustalacie z rodziną kwotę na miesiąc za opłaty najlepiej babci jesli to ona je robi i takie inne i oddzielacie się całkowicie od rodziców z gotowaniem z praniem ze sprzątaniem. Z umowy wywiązujecie sie tak że nikt wam niczego nie zarzucał. Czasem mozecie cos zrobic do jedzenia, upiec ciasto poczestować, ale najważniejsze to nie zważać na marudzenia po prostu się wywiązywać ze swojej częsci umowy czyli stałej opłaty i te najważniejsze rzeczy robic koło siebie żeby nikt wam nie musiał na sumienie wchodzić. U mnie to funkcjonuje ale na przykład mieszkał wczesniej brat męza z druga synową i teściowa się wkurzała ze musi gotować dla nich i że tak powiem bardziej narzekała i były awantury z nimi, nam jeszcze złego słowa nie powiedziała a nawet nas chwali nie chwalac się. Ale co samodzielne mieszkanie to samodzielne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×