Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Majkaaaaa

Teściowie

Polecane posty

Gość Majkaaaaa

Witam was. Chciałabym się dowiedzieć czy miałyście podobny problem do mojego i jakieś porady. Obecnie z moim partnerem jesteśmy zaręczeni, szczerze mówiąc dopiero się zabierzemy za załatwianie formalności związanych ze ślubem ale ślub bedzie dopiero pod koniec przyszłego roku. Ponieważ w maju nastepnego roku urodzi nam się dzidzius to nie chcemy jakiegoś bardzo dużego wesela. Ale nawet zapraszając tylko Tych najbliższych wyjdzie nam ok 60-70 osób. Nie chcemy teraz na siłę legalizować naszego związku. Moja rodzina nie ma z tym problemów. Niestety rodzina narzeczonego a zwłaszcza jego rodzice są niestety innego zdania. Przyszła teściowa jest przewodniczącą koła różancowego w naszej parafii. Zaakceptowała fakt, że jestem w ciąży, jednak co mnie zadziwiło dziś jest Barbary więc ma im imeniny. Więc usłyszałam że lepiej aby mnie nie było na urodzinach gdyż będzie cała rodzina. A ona skrzętnie ukrywa moją ciąże. Oprócz niej wiedzą o tym tylko siostry mojego narzeczonego, ale ojca już też nie poinformowali. Wspomnę, że jednej siostrze sama powiedziałam i oczywiście były do mnie o to pretensje. Dalsze kuzynostwo narzeczonego też wie o mojej ciąży ( nie wszyscy) więc nie mam zielonego pojecia po co ta szopka. Kiedy pytała się czy zamierzam przyjśc to interesowała się bardzo ile przytyłam i czy widać już moją ciążę. Czy goście poznają że jestem w ciąży. Rozmawiałam z narzeczonym, że jest to dla mnie dziwna sytuacja, i z jednej strony chce mi się śmiać ale z drugiej ręce mi opadają. jednak on nie chce konfliktu z matką dlatego na razie po prostu nie pójdę na imieniny. Teściowa o ciąży wie już od dwóch miesięcy i mimo tego nadal próbuje ten fakt ukryć. stwierdziła że nie było oficjalnego poinformownia rodziny. Ja nie czuje sie w obowiązku aby oficjalnie ogłaszać moją ciążę dalszej rodzinie narzeczonego. Dodam że do tej pory w jego rodzinie nie ma takich zwyczajów aby sie ogłaszać. Nie uważam że jest to powód do wstydu. cieszę się z mojego maleństwa. Nie długo przyjdą święta i też nie wiem co będzie, zastanawiam się po prostu czy te święta sobie po prostu nie podaruje, bo już widać mój brzuch rośnie jak na drozdzach. Nie wiem czy to dobre ale rozważam aby po prostu jakoś do porodu odpuścić sobie kontakty z rodziną narzeczonego. Jeżeli po porodzie będą chcieli to sami przyjdą. Moja rodzina bardzo się cieszy a rodzina narzeczonego wręcz przeciwnie. Dodam że ja mam 26 lat a partner 34. Więc uważam że to dobry czas na założenie rodziny. Co sądzicie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chyba będziesz mieć
Dulską w rodzinie..."gratulacje" :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MalinowaM
zaściankowość Twojej teściowej mnie zadziwia...dziwie się, że reagujesz tak spokojnie ale to lepiej dla dzidzi. Myślę, że to dobry pomysł, abyś nie narzucala sie z kontaktami. Zobaczysz urodzisz dziecko a tesciowa jak na skrzydelkach przyleci i jeszcze sie wszystkim chwalic bedzie jaka to ona dobra babcia bedzie. Nie zawracaj sobie tym glowy bedzie dobrze:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wedlug mnie
to problem masz nie z teściową, ale z narzeczonym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no wlasnie chyba wiekszy
problem masz ze swoim facetem bo o ile zachowanie przyszlej tesciowej moze byc wkurzające to jednak facet skoro mu na tobie zalezy powinein wiedziec jak sie zachowac w takiej sytuacji i nie pozwolic matce na takie traktowanie ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×