Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kobietapewnegomezczyzny

Była narzeczona mojego mężczyzny. jak sie zachowac?

Polecane posty

Gość kobietapewnegomezczyzny
"cóź między nimi jest więź której ty nie zrozumiesz jesteś z nim pół roku, co to jest? co to znaczy?" wlasnie dlatego tak marnie sie czuje . pol roku w stosunku do 5 lat :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o naiwności ludzka
taaaa pół roku w stosunku do 5 lat.... i ja się pytam czym sie zakończyło te cudowne 5 lat ? pierścionkiem zaręczynowym i ślubem czy raczej roześciem, ciążą z innym i desperackimi posunięciami w stylu: kartki do rodziców byłego, smsy i próby zapoznania go z niejego synkiem ;-) nie wyobrażam sobie sytuacji bym wysyłała kartki rodzicom moich byłych, bez względu na wcześniejsze "przyjacielskie stosunki" chyba sam fakt że nagle rozchodzę się z ich synem i zachodzę w ciażę z kimś innym byłby wystarczającą barierą by powstrzymać mnie przed dalszymi kontaktami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Powiem Ci coś od siebie. Mój były mimo że między nami sytuacja jest klarowna nieraz potrafił chlapnąć tekst że "ciekawe jak by było gdybyśmy do siebie wrócili". Zdziwiłam się,powiedziałam że pewnie inaczej niż kiedyś i tyle. Nawet jak mój nowy związek był w początkowej fazie to nie myślałam o powrocie do byłego. Mimo że miałam z nim kontakt. Nie ma na to reguły ale wydaje mi się że nie tylko staż związku ma znaczenie :) To że jesteście ze sobą dopiero pół roku nie oznacza że poleci do byłej bo z nią był 5 lat. Ona ma już u niego pozamiatane z tego co piszesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co by tu napisać
autorko Twój facet stracił humor po telefonie od eks bo uświadomił sobie że jego była to WARIATKA zrobiło mu się wstyd i żal.pl że spędził z tą kobietą 5 lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kobietapewnegomezczyzny
o naiwnosci ludzka- oczywiscie ja rowniez mysle tak jak Ty,nie wyobrazam sobie wysylac kartek do rodzicow mojego bylego bedac w jej sytuacji i podpisujac X z synkiem. to chore. wiem ze ma dziecko,ze ma nieciekawa sytuacje,ale niech szuka szczescia gdzies indziej. naprawde i tak zachowuje duzy spokoj jak na ta sytuacje. chociaz ciagle o tym mysle. i mysle tak jak osoba wyzej napisala" 5 lat wstosunku do pol roku" ich laczy znacznie wiecej niz nas. ( wystarcza wspomnienia) bym czula sie zle z tym ze Ona szuka z nim kontaktu. o naiwnosci ludzka-dziekuje za przedstawienie tego wszystkiego w ten sposob.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o naiwności ludzka
będzie dobrze, ta kobieta nie ma żadnych szans

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kobietapewnegomezczyzny
FallenAngel-Twoj mezczyzna "chlapnal" cos takiego, czy nie czulas sie z tym zle? Widac podobni agenci z naszych facetow. gdyby moj mi tak powiedzial, a potem jeszcze dowiedziala bym sie o tych jej telefonach.... coz nie byla bym szczesliwa. ale z tej bylej mojego mezczyzny niezla aparatka. 5 nieodebranych polaczen- dzwonila do skutku. co by tu napisać- coz powiedzial mi to takim tonem " i jakos tak caly dzien mam marny humor" jakby odzyly wspomnienia , jak by mu bylo przykro z jakiegos pwoodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"nie wyobrażam sobie sytuacji bym wysyłała kartki rodzicom moich byłych, bez względu na wcześniejsze "przyjacielskie stosunki" - a ilu miałaś narzeczonych?:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kobietapewnegomezczyzny
o naiwnosci ludzka, dziekuje, za te wszystkie slowa i opinie. Poprostu chciala bym zeby ta kobieta wreszcie zrozumiala co jest na rzeczy ze ona miala swoj czas. a teraz ma dziecko i niech nim sie zajmie. Widzę, ze Ona chciala by do niego przyjechac i zaczac z nim na nowo zycie. Sam powiedzial ze wyczul to po rozmowie i w jej tonie. to sie chyba nie skonczy. co jakis czas bedzie dawala o sobie znac. i moze to blahe,ale te kartki do rodzicow, to chyba nie jest w dobrym tonie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 1983rrrr
Ważne jest to co tu i teraz, jestem w bardzo podobnej sytuacji i też podświadomie czuję niepewność ale...dzięki temu możemy się przekonać jak mocne jest uczucie naszych mężczyzn do nas...czy będą reagować na zaczepki bylych czy totalnie je oleją... ja ciągle porównuję siebie do bylej mojego narzeczonego czy aby nie jestem mniej zaradna, cierpliwa, czy wystarczająco go wspieram.. dodam,że nie widzialam jej nigdy na oczy,... bo nie chcialam...ale boli jak on czasem o niej mówi....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o naiwności ludzka
napisałam moim "byłym" narzeczonego (czyli osobnika który wręczył mi pierścionek) było sztuk jeden, obecnie jest moją własnością i pierścionek i osobnik (na tego drugiego mam oficjalny kwit) kartek nie wysyłam nadal bo nie lubię ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kobietapewnegomezczyzny
malo stanowczy- wiem ze blyskotliwy z Ciebie facet, ale kobiet nie zrozumiesz. nie mozesz postawic sie w mojej sytuacji. Myslisz ze mi milo gdy moj mezczyzna mowi " dzwonila moja mama i powiedziala ze X wyslala im kartke na swieta". nie wyobvrazam sobie tego, zebym i ja wysylala kartki w takiej sytuacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
malo stanowczy- wiem ze blyskotliwy z Ciebie facet, ale kobiet nie zrozumiesz pod pierwsza czescia sie podpisuje, do drugiej errata - tych kobiet, ktore same za cholere nie rozumieja ani motywow, ani przebiegu ani skutkow swoich poczynan :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kobietapewnegomezczyzny
1983rrrr- ja ją widzialam na zdjęciu. ładna dziewczyna - i tez dlatego moja wyobraznia działa. tez mi przykro gdy o niej wspomina. i zlosci mnie gdy szuka z nim kontaktu. ja o swoich bylych wole nie mowic. przeciez to MY sie liczymy, a przeszlosc to przeszlosc. Tyle ze Oni do mnie nie wydzwaniają. Nawet zyczen nie wyslali (mimo ze moze nie za dobrze to o nich swiadczy). poprostu mi z tym faktem zle, ze nadal ONA pokazuje ze jest byla i ze istneije. nie tylko mojemu mezczyznie, ale i jego rodzicom

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"malo stanowczy- wiem ze blyskotliwy z Ciebie facet, ale kobiet nie zrozumiesz" - ależ ja rozumiem Was doskonale, jesteście po prostu nielogiczne i analizujecie rzeczy, nad którymi my się w ogóle nie zastanawiamy:) Staram się powiedzieć, że szukasz dziury w całym. I jesteś na dobrej drodze do stania się byłą swojego faceta. Bo zamiast zajmować się nim interesuje Cie jego była.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o naiwności ludzka
hmmm na forume często narzYczony to to samo co chłopak, sympatia, chociaż w istocie to raczej ten co się deklaruje i wręcza kobiecie pierścionek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Autorko nie wiem czy mnie dobrze zrozumialas ale pisalam o swoim bylym :) to on tak do mnie powiedzial,bron boze moj chlopak o swojej bylej :D Zdziwilam sie troszke ale nie zrobilam z tego afery,po prostu powiedzialam ze zapewne byloby inaczej,ale nie bedziemy tego sprawdzac z wiadomych powodow i ucielam temat :) Wiem ze moj byly uwaza mnie za fajna dziewczyne i tyle.Taki tekst uslyszalam od niego raz a pozatym jest w porzadku.Nie robi do mnie zadnych podchodow ani nic z tych rzeczy.I zobacz tez inna rzecz- z moim bylym nie mielismy jakichs traumatycznych spraw ktore przyczynily sie do rozstania.Ot po prostu bylismy mlodzi i niedojrzali na powazny zwiazek.Nie ma miedzy nami wasni wiec teoretycznie moglabym chciec wrocic,ale nie chce :) Twojego faceta byla pojechala po bandzie,zrobila sobie dzieciaka z innym facetem,z tego co pisalas to go zdradzila.Wiec tym bardziej bym sie zdziwila gdyby facet po czyms takim chcial wrocic do swojej bylej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o naiwności ludzka
mało stanowczy, faceci maja jednak ciekawą zdolność obserwacji.... faktycznie wygląda na to że autorka jest bardzo zainteresowana tamtą kobietą, pewnie nawet bardziej niż jej chłopak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kobietapewnegomezczyzny
Fallangel-faktycznie zle Cie zrozumialam,przepraszam:) Mam tylko nadzieje,ze powodem waszego rozstania nie byla zadna ex. Masz racje, Moj mezczyzna czesto wspominal,ze wlasnie to dziecko to bariera nie do przeskoczenia. i pewnie mu wierze, wiem o co chodzi,domyslam się. Jednak czuje się źle, że Ona daje o sobie znać, a On przez to ma zly humor i rozmysla - O NIEJ. bo to nturalne. Mam taką złość teraz w sobie... I POWIEDZCIE CZY TO DOBRZE ZE MI O TYM POWIEDZIAL? mysle ze ja na jego miejscu nie powiedziala bym by uniknąć podobnych historii, skoro moi byli nic nie znacza, a ich telefony potraktowala bym ignorancko. i jeszcze jedno, zawsze powtarzal mi ze dziecko,ze nie mogl by zyc z nia i z tym dzieckiem bo cierpial by caly czas wiedzac ze to nie jego. czasem mysle ze widzi w tym wszystkim tylko ta przeszkode a gdyby dziecka nie bylo, mogl by ja kochac i tyle. takie moje glupie wywody:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kobietapewnegomezczyzny
o naiwnosci ludzka- nie jestem zainteresowana tamtą kobietą a tylko jestem bardzo ale to bardzo zainteresowana jej poczynaniami w kierunku mojego związku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kobietapewnegomezczyzny
a zawsze szczery pokazuje jaki powinien miec nick i to napewno nie ten ktory ma:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
o naiwnosci ludzka- nie jestem zainteresowana tamtą kobietą a tylko jestem bardzo ale to bardzo zainteresowana jej poczynaniami w kierunku mojego związku. a jednak przedwczesnie pochwalilem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to przeciez bylo juz tyle razy - kompletnie absurdalne przekonanie kobiet, ze jakas inna kobieta moze im "rozwalic zwiazek", NIE MOZE, chocby na glowie stanela i z krucjata ruszyla, jesli facet nie chce rozwalic zwiazku to osoba trzecia nic nie wskora

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kobietapewnegomezczyzny
zawsze szczery - oczywiscie wiem to teoretycznie. Poprostu tak juz jest,byli razem dlugo, daje o sobie co jakis czas znac i to dosc konkretnie. a mi to nie odpowiada, czuje sie z tym zle. czy to takie dziwne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o naiwności ludzka
gdybanie co by było gdyby dziecka nie było totalnei nei ma sensu....bo dziecko jest a fakt że była już sobie zdążyła nagrabić już ustaliliśmy wg mnie to co czuje względem niej Twój facet to nie sentyment lecz raczej silna awersja opowiedział Ci o telefonie byś nie dowiedziała się o nim przypadkiem no i żebyś się nie zdziwiła gdy eks przypuści następny poroniony atak jedno masz jak w banku, im bardziej ona się będzie "starać" tym większą niechęć będzie odczuwał Twój facet faceci tak mają, oni nei lubią nic na siłę, no chyba że to "na siłę" wychodzi z ich inicjatywy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kobietapewnegomezczyzny
o naiwnosci- dziękuję za Twoją wypowiedz, więc moze mi doradzisz, co mam powiedziec mojemu mezczyznie, zeby dac mu do zrozumienia ze nie podoba mi sie to, i chciala bym zeby zadzialal konkretnie? czy poprostu zostawic to tak jak jest??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×