Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość czytowazne

jak żyć normalnie?

Polecane posty

Gość czytowazne

Nie mam z kim pogadac, więc moze tu ktos mnie wyslucha.. Samo napisanie tego, jest dla mnie bardzo trudne. Nie wiem co mam robić - mam 18 lat i od jakiś 5 lat czuje jak mi cos ucieka... Nie umiem rozmawiać z ludźmi i to dosłwanie, nie potrafie z nikim utrzymać bliskiej więzi - mam paru kumpli, ale nie mgoe nikogo nazwać przyjacielem.. Czuję, że dla każdgo jestem nikim.. Chodzę trochę krzywo i to niektórych śmieszy, a mi wcale nie jest do śmiechu.. Do tego nie naleze do pieknych - więc zawsze zostaje popychadłem i to w pelnym znaczeniu tego słowa.. wiem, że wlasciwie to nie powinno miec wplywu i wszystkie przeszkody mozna pokonać przez zachowanie.. ale ja po prostu nie umiem zachowywac sie normalnie! Jesli nawet probuje to potem wyzywaja mnie od opoznionych...czyli wgl mi to nie wychodzi ;] Chcialabym umiec wyjsc z domu bez leku, ze spotkam np. sasiada.. Jak probuje z kims rozmawiac, to zawsze albo milcze albo mowie glupoty i doskonale zdaje sobie z tego sprawe ze to robie.... co ja mam zrobic zeby byc normalna i zeby nikt sie mnie nie wstydzil..?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej, na pocieszenie Ci powiem, ze takich ludzi jest duzo.Problem niesmialosci, leku przed wyjsciem i osmieszeniem sie leczy.Do tego sa specjalne treningi.Jesli zwrocisz sie do lekarza z problemem, skieruje Cie w ramach ZOZU do psychologa , nawet za darmo.Nie boj sie tego ,bo to jest fajna sprawa.Dodatkowo na takich warsztatach mozesz poznac innych ludzi z podobnymi problemami, zaprzyjaznic.Wiedzac, ze inni maja tez podobne problemy latwiej zyc.A co do tych znajomych, nie martw sie.To sa jacys kiepscy znajomi ,jesli nie akceptuja nas takimi jakimi jestesmy.Takie mamy spoleczenstwo, ze ludzie nawet niepelnosprawni, ktorym powinnismy pomagac sa traktowani jak trendowaci czesto.Jesli uda Ci sie nabrac choc troszke wiary w siebie, ciut niesmialosci wrzucic do kosza to moze nawiazesz z kims jakis blizszy kontakt.A jak nie , to tez sie nie martw.Kus sobie pieska, bedzie zawsze na Ciebie czekal, cieszyl sie jak wrocisz , poza tym sa ksiazki.Mozesz uciec w marzenia.Nie martw sie i pomysl sobie-jestem taka jak tysiace, tylko brak mi przebojowosci.Glowa do gory, sprobuj moze spojrzec tak jak ja to widze.Chyba, by sie udalo w ten sposob usmiechac sie do ludzi i siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×