Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Vanilka89

Kiedy miłość wygasa...

Polecane posty

On duzo pracuje, ta praca go wykancza psychicznie, nie ma zycia dla siebie praktycznie nie mowiac o mnie :( to sie odbija na nas :( jest coraz gorzej...zrobil sie mniej czuly, czasem nawet opryskliwy a byl kiedys wrazliwy i czuly :( mowi, ze nie pasujemy do siebie, ze powinnismy sie rozstac bo on nie moze mi dac tego czego oczekuje, ale z drugiej strony kocha mnie . a ja ? ja jestem w kropce K. U. R. W. A !!!!!!!!!!! Dlaczego rozstania tak bola ????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja wczoraj
właśnie dlatego żeby ich nie było, ale wam i tak nic nie pomoże

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak myslisz ? czyli lepiej puscic go wolno i nie osmieszac sie probujac ratowac okruchy :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jestem wkropce, bo boje sie bolu po rozstaniu i cierpienia , boje sie samotnosci i w ogole czuje sie zerem > :( czy ktos tez tak mial ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ylva............ .
Vanilka..serce....milosc przychodzi i odchodzi...kazdy spotka swojego w swoim czasie...nic sie nie martw..:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja myslalam ze to wlasnie ten jedyny :( kurcze bylismy tacy szczesliwi ,a tu co ...ta praca wszystko zniszczyla:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pajrariria dpsaj
sexu brak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seks wlasnie jest i to dobry . sam nawet powiedzial ze nic lepiej nam nie wychodzilo jak wlasnie seks :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Do tematu..
polac..zeby pozaru nie bylo...:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 12345654321
A gdybyscie byli malzenstwem tez z tak glupiego powodu bralibyscie rozwod ??? Praca zmeczenie brak czasu to normalne zyciowe sytuacje i ludzie z tego powodu sie nie rozchodza ..... Myslisz ze zawsze bedzie jak w raju ?? My kiedys widywalismy sie codziennie po 7 godzin a teraz .... On pracuje dziennie po 12 (czasem z niedzielami) spi 5 godzin jak przyjezdza do mnie to jest niemrawy i senny czesto poprostu u mnie odsypia ... Ja teraz mam sesje na wydziele prawa i co myslisz ze jest lepiej widzimy sie co 3 dzien na 4 godzinki i ja nawet nie mam sily przytulic sie ze zmeczenia najchetniej zaszylabym sie na tydzien sama ze swoja posciela ... I jakos nie rozstajemy sie tylko za rok bierzemy slub ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wydaje mi się ,że zatracił się w pracy i nowych celach. Zmienił się pragnie iść o krok dalej niestety chyba bez Ciebie co nie znaczy ,że Cie nie kocha ale bardziej kocha wolność i myśl o nowym życiu. Ma przynajmniej odwagę powiedzieć Ci o tym a nie trwać w bezsensownym związku. I tak wszystko dąży do rozstania. Pomyśl czy lepiej znosić jego aroganckie zachowania? Czy lepiej obudzić się za 15 lat w zmyślą ,że się nienawidzicie bo jedno drugiemu zniszczyło życie , ograniczyło się? dał Ci przynajmniej szanse na ułożenie sobie życia. Nie wiem ja tak to widzę . Ale może stwierdzi kiedyś ,że jednak popełnił błąd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wydaje mi się ,że zatracił się w pracy i nowych celach. Zmienił się pragnie iść o krok dalej niestety chyba bez Ciebie co nie znaczy ,że Cie nie kocha ale bardziej kocha wolność i myśl o nowym życiu. Ma przynajmniej odwagę powiedzieć Ci o tym a nie trwać w bezsensownym związku. I tak wszystko dąży do rozstania. Pomyśl czy lepiej znosić jego aroganckie zachowania? Czy lepiej obudzić się za 15 lat w zmyślą ,że się nienawidzicie bo jedno drugiemu zniszczyło życie , ograniczyło się? dał Ci przynajmniej szanse na ułożenie sobie życia. Nie wiem ja tak to widzę . Ale może stwierdzi kiedyś ,że jednak popełnił błąd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 12345654321
I ja rozumiem Twojego faceta ... Po powrocie na studia wtloczeniu sie w ten wir pracy zmienilam sie tez jestem mniej czula mniej uwagii poswiecam Narzeczonemu i czasem wydaje mi sie ze powinien poszukac innej mniej zajetej itd i tez glupie mysli przychodza mi do glowy ze moze nie pasujemy do siebie itd Tylko widzisz kochamy sie chcemy byc razem i to co sie dzieje to tylko trudnosc do przeskoczenia cos co nalezy przeczekac ..... kiedys beda dzieci dopiero powieksza sie obowiazki i zmeczenie da o sobie znac ale tez nie bedziemy przeciez sie rozstawac ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czrana porzeczka to bardzo madre co powiedzialas :) i chyba niestety ale masz racje... nie mam co ratowac . chce mu ofiarowac swoja pomoc i wsparcie w trudnym czasie , bo wiem ze jak ludzie sie kochaja to wszelkie przeciwnosci mozna razem pokonac ....ale skoro on jest poddenerwwowany ze dzwonie, wystarczy jeden falszywy ruch z jakiejkoliwiek strony on juz wpada w szal , nie panuje nad emocjami..hmmm chyba to nie ma sesnu , a szkoda bo chcialam mu pomoc:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 12345654321
Czarna porzeczka a gdzie Ty to wyczytalas ??? Zmienił się pragnie iść o krok dalej niestety chyba bez Ciebie co nie znaczy ,że Cie nie kocha ale bardziej kocha wolność i myśl o nowym życiu Pomyśl czy lepiej znosić jego aroganckie zachowania Gdzie dziewczyna napisala ze on sie arogancko zachowuje ?? On ja kocha tylko wie ze musi duzo czasu pracy poswiecac i czuje sie winny chce z nia byc a jednoczenie ma wrazenie ze nie daje jej wszystieog przez swoja prace tylko tyle ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przebolej ten czas:( ale na pewno nie narzucaj się. Zachowaj dumę. Może on zrozumie jemu pomimo tego ,że tego nie widzisz też jest ciężko. Poproś tylko o szczerą rozmowę. Tylko aby Ci wytłumaczył ale myślę ,że jest tak jak mówię po prostu chce zamknąć stary rozdział w życiu w którym niestety Ty też jesteś:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 12345654321
On jest zmeczony i duzo pracuje bo musi czy to pracoholik?? Bo jesli musi duzo czasu spedzac w pracy to nie mozesz go z anic winic ... Mozesz zaproponowac ze bedziecie rzadziej sie widywac zbey mogl odpoczac my tez tak zorbilismy .... Widzisz mnie studia tez wykanczaja mecze sie na nich bardxzo czuje sie nieszczesliwa jestem marudna smutna itd ale trzeba to jakos przetrwac skonczyc nauke .... Zwiazek musi to przebolec ... I chetnie rzucilabym te studia ale one sa wazne i wybralam wlasnie taki kierunek zbey zapewnic sobie jakas przyszlosc ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12345654321 napisała ,że jest opryskliwy. A nie musiałam tego nigdzie przeczytać niestety :o sama to przeżywam i to jestem w sytuacji jej chłopaka :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 12345654321
Czarna porzeczka* Przepraszam nie zauwazylam tego slowa ale to nie znaczy ze oni maja sie rozstawac .... ja tez czasem jestem opryskliwa bo mam dosc tych studiow jestem zmeczona i obecnosc kogokolwiek mnie drazni trudno takie zycie ..... Nikt nie powiedzial ze bedzie kolorowo i z gorki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12345654321 tak masz racje. Ale wiesz każdy człowiek ma inne myślenie. Jeśli ona stwierdzi,że nie ma o co walczyć bo on już dawno podjął decyzje to niech się wycofa i postara ułożyć sobie życie bez niego. W końcu to on chce rozstania nie ona. Po co ma bezsensownie tkwić przy nim w imię czego? Może on naprawdę się zmienił? A nawet jeśli nie to sam wróci z podkuloną głową i zawalczą o swój związek wspólnymi siłami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milosc NIGDY nie wygasa
to ty masz problem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×