Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość pineapleboobs

Kierowcy bez serca

Polecane posty

Gość jaki.....
ivicta, kretynko, to oczywiste ze jak sie potraci zwierze powinno sie je zawiezc do weta i udzielic pomocy, szczerze ci zycze zeby cie ktos potracil i w odludnym miejscu i zostawil i zebys zdychala przynajmniej te dwa dni w dlugiej i bolesnej agonii to moze cos dotrze to tego twojego pustego lba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jaki.....
buahahhahaa, TAKIch BLEDOW nie robie odkad skonczylam podstawowke! wez ty sie poczytaj! wstyd i hanba !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość montesciuoue
mieszkam na terenie zabudowanym i niejeden pies zginal niedaleko mojego domu i na moich oczach ..kierowca zapieprzal 100 na godzine i nawet nie zwolnil juz nie mowiac o zatrzymaniu sie ;/ ja rozumiem przez przypadek ale do cholery mozna sie zatrzymac sprawdzic czy zyje ewentualnie pomoc ... a jakby ci dziecko wyskoczylo niespodziewanie na droge ...tez bys sie kierowco nie zatrzymal ????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jaki.....
podsumowujac jest wielu takich debili, co widac nawet tutaj jak invicta, zero empatii i wyzszych uczuc, :O ale ci sami idioci tez nie pilnuja wlasnych psow, w tym terenie zabudowanym dlaczego psy biegaja luzem? nie puszcza sie ich ze smyczy i tyle dzieci pewnie tez nie pilnuja:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pineapleboobs moje psy zawsze są na podwórku i pilnuję, żeby mi zwiały. jaki..... jebnij się w czachę, ja Ci radzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pineapleboobs
Jaki kretynko, zwykła literówka! popatrz moj poprzedni post, nie ma tam błedów. Skoro nie robisz bledów szczerze gratuluje, ale jak sie pomylisz zycze ci zeby ktos cie zjechał i wyzwał od analfabetek tak jak ty mnie wyzwalas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ty "jaki.." moze jakas waleriane sobie strzel jak masz problemy z agresja slowna? Co do tematu- jesli sie jest odpowiedzialnym wlascicielem psa to sie go umie upilnowac,i nie wmawiajcie ciemnoty ze nie da sie psa "maksymalnie upilnowac" Jak ktos psa puszcza samopas po ulicy bo mu sie nie chce z nim isc na spacer to takie sa skutki.A jak sie pieskowi chce dac wybiegac to sie go puszcza w parku albo gdzies nad rzeka zeby nie wylazl na ulice.Jakos mialam w zyciu kilka psow i zaden nie mial bliskiego spotkania z autem :o Moja kuzynka tez tak swojego psa puszala,w srodku miasta,najbardziej ruchliwa ulica a piesek sobie biegal samopas po chodniku bo nikomu sie dupy nie chcialo ruszyc zeby z psem wyjsc na spacer.Efekt byl taki ze ktoregos razu pies wylazl centralnie pod tira. I nie porownujcie psow do ludzi. Bo owszem zdarza sie ze ktos wylezie pod kola i nie patrzy ale jednak ludzie raczej zwracaja uwage na jezdnie.Zwierzeta niekoniecznie, ida na oslep.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość montesciuoue
moze bede idiotka bo moj pies tez zostal potracony...na szczescie niezgoznie bo zyje do tej pory... po prostu byl mlodym szczeniakiem i nie dopilnowalam go do konca... znalazł dziure w siatce i wybiegł... psy sa ciekawe tego co ich otacza i sie plątają ... przeciez nie bede go nosiła na rekach w kolko ...musi troche pobiegac... zgadzam sie z tym że niekazdy wlasciciel dopilnuje swojego psa ... to po czesci i ich wina ... ale kierowca ktory potracil mojego psa...do tej pory pamiętam pisk mojego psa i srebrny spierdalajacy samochód w oddali ... nawet nie zwolnil ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pineapleboobs
nie rozumiem czemu tak naprawde prawie wszyscy bronia kierowców:( zgadzam sie ze nie zalezy spuszczac pieska ze smyczy, kiedy w poblizy jest droga , jednak nie usprawiedliwia to tego ze nie zatrzymuja sie a nawet nie probuja wyhamowac ! :( o to chodzi!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak_ członek rodziny
dlaczego sie nie zatrzymują ? Bo to "tylko" pies czy kot. Niektórzy sie nie zatrzymują nawet gdy potrącą człowieka. Dlaczego nie wyhamowywują ? Bo nagłe hamowanie jest po prostu niebezpieczne dla kierowcy i jadącego za nim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kierowczyni
"u mnie jesy ograniczenie do 30 !!! wiec nie ma mozliwości takiej zeby bylo cieżko wychamowac :/" Najwyraźniej nigdy nie siedziałaś za kółkiem. Od bodźca do rozpoczęcia reakcji mija w przypadku zdrowego, wypoczętego kierowcy co najmniej pół sekundy. Jeśli pies nagle wbiega na drogę, to nie ma czasu, żeby nawet zacząć hamować. Ponadto auto nie stanie w miejscu, nawet jeśli jest sucho, nawet jeśli jedzie 30 km/h. Dwa razy miałam hamowanie awaryjne z powodu zwierząt - raz pies latający sobie luzem, raz kot, od którego zatrzymałam się o centymetry (dopóki nie wylazł spod auta nie wiedziałam, czy nie trafiłam go). Nikomu nie życzę, ja miałam zwyczajnie szczęście, że nic się nie stało, że nikt akurat nie jechał za mną i nie wjechał mi w tył, gdy gwałtownie hamowałam :O Żadne zwierzę nie powinno być PRZEZ WŁAŚCICIELA wpuszczane na drogę. Pies nie myśli o skutkach, ten na drugim końcu smyczy jednak powinien.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ***Narzeczona ***
Jaka roznica czy pies ma odpowiedzialnego wlasciciela czy jest bezpanski ... to jest zwierze zywe stoworzenie ktoro mysli i czuje i nalezy mu sie empatia jesli ktos potraci psa kota itp. powinien sie zatrzymac sprawdzic czy wszystko w porzadku ewentualnie zabrac do weterynarza. Brak odpowiedniej reakcji w takiej sutacji niestety tylko swiadczy o danym czlowieku .......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ***Narzeczona ***
Invicta Widze zes niedouczony. Zwierzeta mysla kazdy gatunek ma okreslona wielkosc IQ niektore zwierzeta mniejsza inne wieksza i to determinuje ich zachowania oczywiscie czlowiek to gatunek o najwyzszym poziomie IQ. A tak pozatym w prawie zwierzeta nie sa traktowane jako rzeczy i przysluguja im pewne prawa ktore sa chronione wlasnie dlatego ze czuja i mysla.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kierowczyni
"oczywiscie czlowiek to gatunek o najwyzszym poziomie IQ." To może niech zacznie używać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ***Narzeczona ***
JAk znam zycie z mojej wypowiedzi wywnioskujesz ze brak mi inteligencji i zaliczam czlowieka do zwierzat. Oczywiscie ze nie tylko wskazuje ze czlowiek zjamuje najwyzsz apozycje wsrod ssakow co nie oznacza ze inne ssaki nie posiadaja cech jakie maja ludzie ..... maja te cechy ale w zroznicowanym stopniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pineapleboobs
a to nie jest tak ze np. kierowca boi sie zatrzymac? jedzie za szybko i nie ma wytłumaczenia dla niego rownież. Jezeli ktos zdawał egzamin na prawo jazdy powinien wiedziec ze kierowca ma obowiązek ZAHAMOWAC kiedy jakiekolwiek zwierze wybiega na droge! bez przesady jak jest do 30 na h no to nie ma cudów ludzie naprawde mozna jakos wpłynąc na skutek wypadku! bez przesady chyba lepiej jak zwierzatko ma przetracone łapki i właściciel zabierze je do weterynarza niz kiedy zwierzatko ginie na miejscu ! :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pineapleboobs jeździsz samochodem? Naprawdę nie macie gorszych problemów? Są właściciele idioci, którzy nie pilnują psów, są też kierowcy którzy nawet nie próbują się zatrzymać. I NIC na to nie poradzimy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pineapleboobs
a Jezeli zatrzymanie sie przy 30/h sprawia trudnosc .. no to nie wiem moze ty nie masz za duzego doswiadczenia za kółkiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pineapleboobs
właśnie robie kurs

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja bym nigdy nie potraciła zwierzęcia...Raz mało nie wylądowałam w rowie bo pies mi wyskoczył a jezdnia oblodzona... Jednak jadąc kilka razy byłam świadkiem jak psy dosłownie wybiegają wprost pod koła, gdzie kierowca naprawdę nic nie może zrobić....Aczkolwiek raz widziałam jak samochód przyspiesza i dosłownie zmiata kota z ulicy...specjalnie, bo po potraceniu zwierzęcia zwolnił...i momentalnie poszła mu szyba bo ktoś rzucił kamień:) powiem jedno,należało mu się. Nie wiem do tej pory skąd ten kamień nadleciał bo byłam wstrząśnięta widokiem rozlatującego się kotka...Ale skurwiel miał szybę do wymiany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kierowczyni
Na myślenie, czy hamować nie ma czasu, hamuje się odruchowo, jeśli cokolwiek wbiega przed maskę. Nie będę przecież ustalać "dziecko - hamować, pies - olać". I dla normalnego kierowcy przejechanie czegokolwiek żywego to jest trauma... Ale tu sami piesi tu chyba piszą :O Jak ktoś nie wierzy, że reakcja i zahamowanie nawet z 30 km/h trochę trwa i jeszcze przez ten czas auto jedzie, to może powinien był jednak chodzić na biologię i fizykę, a nie na wagary...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pineapleboobs
doskonale wiem jak sie oblicza dlugos drogi potzrbnej do wyhamowania:) wez jednak pod uwage to ze jezeli jestesz juz te 30 na h no to przy minimalnym nacisnieciu na hamulec mozesz uratowc zycie pieska co innego jezeli jedziesz 100 na h , wtedy sie z toba zgadzam zwierze nie ma szans. Sumienie kaze jednak zeby sie zatrzymac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co za debilizm
po co te psy zapindalaja po ulicach, psa to sie wyprowadza na smyczy, moze jak potraca jednemu czy drugiemu psa to 3 zacznie myslec i swojego pilnowac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kierowczyni
Jesteś pewna, że zajrzałaś do tego kalkulatora i zobaczyłaś, ile to jest metrów? Jak pisałam, zawsze hamuję, i w takiej sytuacji nie lekko, tylko deptam do podłogi, ch*j, że opony potem do wyrzucenia. Ale fizyki nie przeskoczysz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maja litość dla psa ale dla człowieka to już nie macie Najczęściej wszystkie nieszczęścia wychodzą na światło dzienne, kiedy młodzież już dorasta. Wtedy zaczynają się poważne problemy, a jeśli jeszcze rodzice wcale się nie modlą albo mało, problemy zaczynają urastać do miary tragedii. Czasami nie ma jak pomóc tym ludziom — wychodzą z domu zupełnie nie ukształtowani i nie przygotowani do podejmowania decyzji, po prostu nie radzą sobie w życiu. Przeważnie są to dzieci, od których niczego nie wymagano, a uczono tylko brać. Ocieram się na co dzień o takie przypadki i ust nie mogę otworzyć, bo matka już dorosłego człowieka odpiera wszystkie moje argumenty, nie widząc swoich błędów. Nadal będzie wyręczać swoją pociechę we wszystkich sytuacjach, [tym samym] chroniąc ją, aby nie miała sposobności uczynić czegoś dobrego dla bliźnich ani od święta, ani na co dzień. Te młode osoby od dzieciństwa nie były nauczone wyrzekania się, przez co ich serca bardziej otwarte są dla domowego pieska niż dla człowieka, któremu trzeba pomóc. W następstwie takiego wychowania biorą to co przyjemne, odrzucają zaś to co trudne. http://www.objawienia.pl/argasinska/arg31.html

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ***Narzeczona ***
co za debilizm Jest masa bezpanskich psow i kotow i co nalezy je przejachac bo nie maja wlasciciela??? Moze dzieci ktore nie maja rodzicow nalezy zabic??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×