Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość 123456789123456789

Jakie sa szanse ? ???

Polecane posty

Gość 123456789123456789

Powiedzcie, ile jest związków ktore się rozstaly, ale i wróciły do siebie i są szczęsliwsze ? Tzn męzczyzna lub kobieta miała wątpliwości , chciała posmakować innego życia i nagle zrozumiala ze to jednak nie to, po czasie wrocili do siebie i sa szczesliwi ? czy to w ogole możliwe ? czy pierwsza miłośc może przetrwać wszystko ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 123456789123456789
:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ah i och
roznie to bywa. ja probowalam wracac do swoejej 1 milosci, on tez tego chcial... ale oboje zaczelismy nowe zycie.. z reszta milosc to temat rzeka, a nie statystyka...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mała Rózyczka...
Jezeli Kocha się naprawdę, tak szczerze i naprawdę zrozumiało się, że ta osoba jest własnie ta jedyna najważniejsza na całe zycie to warto walczyc o taki związek. Szczera rozmowa potrafi wiele zmienic i sa duże szanse na odbudowe takiego związku nawet bardzo tylko trzeba się starać, wykazać inicjatywę i pokazać, że zależy. "Miłość nigdy nie ustaje..." Życze powodzenia i trzymam kciuki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiesz, roznie to bywa
Jednym się udaje, innym nie. Ja wychodzę z założenia, że warto spróbować. Każdy może się pogubić, różne kryzysy bywają w związku. Nie darowałabym sobie gdybym np. ja nie spróbowała kiedy bym chciała wrócić, a za kilka lat okazałoby się, że druga osoba też chciała, ale bała się wykonać ten krok. Zależy też kto zerwał, w jakich okolicznościach, jaki był związek itp. Wszystko jest względne, ale moim zdaniem zawsze warto próbować. Pomijam oczywiście sytuacje zdrady/bicie itp. Mówię o sytuacji gdy jedna ze stron się pogubiła, może nie doceniała tego co ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 123456789123456789
Wiecie, 4 lata związku , naprawde cudownego, miłośc sobie dojrzewała z czasem, on też zakochany . Wiadomo , było troche upadków ale z każdego sie podnosiliśmy. Kłotnie też były,przez to się zepsuło. Od roku odległość. Ja jego pierwszą on moim pierwszym. Nagle się zaczeło psuć , wymusiłam na nim zeby zerwał, poprostu nie mógl powiedziec mi prosto z mostu ze chce zeerwać ,pociągnęłam go za język i wszystko wyszło tak nagle. Wyjechał, przy rozstaniu płakał, ja udawałam twardą . Po czym męczyłam go smsami i probowałam walczyć, płakała, płaszczyłam się , prosiłam zeby ten kryzys przeczekał.Ale nie chciał , powiedział że chce się wyszaleć, ze boi się ze kiedyś bedzie zalował ze sie nie wyszalał. Nic dziwnego mamy po 19 lat. Młodzi jesteśmy powinniśmy szaleć . Ale ja tego nie oczekuje. Lubie imprezować ale potrzebuje prawdziwej miłości , którą go darze. Naprawde bardzo bym chciała walczyć ale nie wiem jak. Miesiąc mija. Przez dwa tyg nie bylo kontaktu. Teraz udajemy fajnych znajomych może z 3 razy z nim rozmawiałam na dwa zdania przez smsa. Nie widać , że chcial by wrócić, ale ja bardzo tęsknie . Jestem gotowa zrobic wszystko zeby być w tym związku.Moze idealizuje ale naprawde był dla mnie dobry , czasem gdzieś sie pogubil ale pomagałam wrócić na dobrą drogę , a teraz już nie ma . Czy to masz szanse? Ja naprawdę wiem ze to ten jedyny! Nawet nie potrafie wyobrazić życia z innym , nie chcem innych :( jakie są szanse prosze powiedzcie :( Jak zawalczyć . On zawsze mnie kochał znam go 10 lat i zawsze gdzies tam byl zauroczony od podstawówki pozniej pod koniec gim zaczelismy ze sobą byc az do teraz do konca szkoły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 123456789123456789
Przypomina mi się I list do koryntian Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący. Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie dopuszcza się bezwstydu, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma. Miłość nigdy nie ustaje Czy pierwsza miłość, ta jedyna , prawdziwa ma szanse przetrwać ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 123456789123456789
Jak walczyć ? meczyć ? nie...skutek zazwyczaj odwrotny milczeć ? nie...czas leczy rany i działa na niekorzyść osoby która czeka rozmawiać ? nie mam szansy porozmawiać szczerze, jak rozmawiać to jak ? może wspomnienia ? tylko jak ? wysłałam list, taki refleksyjny , pożegnalny , narazie nie ma odezwu. Jestem taka zakochana, przywiązana chcem walczyć o mojego Wojtka :( wiem ,że on w srodku kocha mnie bardzo , przeciesz to nie mogło minąć ot tak sobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość baden
Siemka tez tak czasem mam zerwala ze mna jakies 5 miesiecy temu nie mamy kontaktu ale czasem mysle ze moze warto odezwac sie pierwszy ale ..... ciezko powiedziec po 5 latach zwiazku zaczynam na nowo poznawac uroki zycia singla Zmienilem wszystko od ubran po remont mieszkania i auto ale czasem wspomnienia mnie dobijaja ale zycze Ci powodzenia Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 123456789123456789
Nie wiem dlaczego ale sobie myślę , że my jeszcze będziemy ze sobą. Kurde tak w to wierze , że nic innego mi nie przychodzi do głowy! Poprostu wiem to ! Myśli przyciągają zdarzenia! A jak to u was było kochana ?dlaczego się rozstaliście ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 123456789123456789
A ty jesteś facetem! no kurcze. Kobiety mają troszkę inaczej. Kobieta potrzebuje dużo czasu na przemyślenia, jeśli coś przemyśli to nie odwracalnie albo napewno podejmie dobrą decyzję . Z facetami jest tak, że robią jak czują, właśnie w tym momencie . A z czasem żałują , chociaż to mnie buduję. Wiem ,że będziemy razem. Jeśli się pogubił dam szanse mu to naprawić jeśli będzie tego bardzo chciał , bo dlaczego mam zaprzepaścić moją miłość życia. Gorzej jeśli nie będzie chciał , ale tego nie przyjmuje do świadomosci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 122345678912223456789
nikt nie pisze:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja tak mialam, ale wytrzymalismy bez siebie tylko 3 miesiace :D jestesmy razem 8 lat (przerwa byla po roku ) on jest moim jedynym i ja jego tez :) w sensie uczuciowym i fizycznym :P takie zwiazki sie zdarzaja i wiem, ze chocby nie wiem co sie stalo to On i tak juz na zawsze bedzie taki MÓJ :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 123456789123456789
Ale ja ci zazdroszcze !!!!!! Powiedz jak to u was było ? Jak się zeszliście, musze wiedzieć jak się zachowywać ,żeby tego nie zepsuć!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×