Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość 22latkaaa

i co teraz? co dalej??? ;(

Polecane posty

Gość 22latkaaa

To juz dwa tygodnie od czasu jak sie s rozstałam sie z chlopakiem, z dnia na dzien zerwal twierdzac ze do siebie nie pasujemy. Bylismy ze soba dwa lata. Niby czas leczy rany, faktycznie czesciej sie usmiecham, nie zamykam sie w czterech scianach. Ale brakuje mi go!! Tak cholernie brakuje ;( Czy ktores z Was przezylo cos takiego?? Ulozyliscie sobie zycie na nowo? Poznaliscie kogos? Prosze o same szczesliwe historie! Czuje sie zdolowana totalnie, mam wrazenie, ze nigdy o nim nie zapomne. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 22latkaaa
up up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość loooolaa
miałam to so,zostawila mnie,a ja nie mogłam zapomnieć,ale on jednak sie przełamał,nie mógł zapomnieć i czuł to samo...napisał,że kocha i teraz znów jesteśmy razem:* nie martw sie,wszystko sie ułoży:*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adamo196
Jestem 5 miesięcy po rozstaniu moja partnerka wypaliła się z dnia, na dzien. Pierwsze tygodnie ciężkie bardzo teraz zmieniłem wszystko od ubrań przez remont mieszkania i auto Mam nowe siły doceniam to ze mam czas dla siebie poznaje nowe kobiety i jakoś sobie radżę Najważniejsze to znajdź sobie jakieś zajęcia które Cię pochłoną Nie myśl nie rozpamiętuj Moja historia jest dużo gorsza, ale nie opisze Ci wszystkiego tutaj, bo bardzo mnie zraniono

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 22latkaaa
loooolaa po jakim czasie sie przelamal??? Kocham go bardzo, jest dobrym czlowiekiem. Nawet znajomi zaskoczeni sa ta sytuacja. Bo naprawde nic tego nie zapowiadalo. Nie sadzilam nigdy, ze bede sie wyzalac na tym forum, ale juz mi szkoda bliskich zadreczac. Jest mi strasznie zle, staram sie robic dobra mine do zlej gry. Ale wiecie co? Jedyne co mnie podtrzymuje przy zyciu to to, ze mam nadzieje, ze on wroci.. Jednak z drugiej strony ciezko mi byloby mu znowu zaufac. I tak zle i tak niedobrze ;( Ludzie dookola nie wierzą, ze nie jestesmy juz ze soba. Kazdy pyta a gdzie jest X? A mnie az w dolku sciska jak musze tlumaczyc, ze sie rozstalismy..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 22latkaaa
uuup

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nnaann11
🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 22latkaaa
:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×