Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość lizawietta82

nie wiem co robić

Polecane posty

Gość lizawietta82

wszystko działo sie stopniowo w 2006r dokładnie w kwietniu konczyła mi sie umowa o prace, bardzo sie tym przejmowałam bo zalezało mi na tej pracy bardzo sie stresowałam do tego jeszcze zachorował mój ojciec i zerwałam z chłopakiem. Odciełam sie od swiata nie chciałam nikogo widziec siedziałam w domu i płakałam pamiętam ze kazdy kolejny dzien był coraz gorszy... pewnego dnia poszłam do pracy czułam ze dzieje się ze mną cos złego wszystko okazało sie takie oczywiste czułam ze cos sie musi wydazyc wyszłam ze sklepu w którym pracowałam i poszłam przed siebie pierwsze co przyszło mi do głowy to pójsc do koscioła ale niestety kosciół był zamkniety wiec poszłam do przyjaciółki.... z kazdą godziną było coraz gorzej czułam sie przesladowana myslałam ze ktos chce mnie zabic ze ktos chce mnie zamknąc do wiezienia!!! chodziłam po miescie i prosiłam o pomoc napotkanych ludzi ale nikt mi nie pomógł wszyscy mi mówili ze sie nacpałam byłam nawet agresywna. wieczorem spotkała mnie kolezanka zaprowadziła mnie do siebie do domu i zadzwoniła do moich rodziców zeby po mnie przyjechali nawet moja matka twierdziła ze sie nacpałam pamietam jeszcze ze bardzo nie chciałam wracac do domu bałam sie sama nie wiem czego... skonczyło sie tak ze po powrocie do domu chciałam wyskoczyc przez okno myslałam ze tak musi byc ze wszyscy tylko na to czekaja ale zostałam powstrzymana. ciągle myślę o samobójstwie. czuję że po prostu muszę wypełnić tą misję czyli się zabić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×