Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość vcxcvxvcvcvxcvxc

Chcę tylko powiedzieć, że grubasy są obleśne

Polecane posty

Gość to ja coś dopowiem
Ja też jestem kobietą otyłą, mam 26 lat, przy wzroście 168cm ważę 84kg. Powiecie spaśluch, słoń, tłusta świnia...itd. Generalnie mam gdzieś cudze opinie, ważne, jak ja się z tym czuję, no a przyznaję że samopoczucie nie jest najlepsze. Pomijam kwestię dlaczego tyle ważę i czemu nic z tym nie robię, nie o to chodzi w mojej wypowiedzi. Chcę nawiązać do waszego zdania odnośnie tego, jak ubierają się takie osoby jak ja. Otóż skoro większość ubrań jest produkowana do rozmiaru XL a ja potrzebuję XXL to jak mam wyglądać przyzwoicie? Sama nie lubię eksponowania moich kilogramów, chciałabym jakoś to zamaskować bo wiem, że nieładnie wyglądam, ale jak mam to zrobić??? Lubię lekkie, zwiewne bluzki, oczywiście ładnie skrojone i dłuższe (by przykryć troszkę biodra czy pupę) ale jak już coś znajdę to tylko w przedziale wiekowym 40-50 lat. Dlaczego nie można kupić kolorowego, modnego ciucha w większym rozmiarze? To nie jest fajne kiedy muszę znowu ubrać nieładny worek lub wbić się w przyciasnawą koszulkę podkreślającą każdy wałek. Mam spory biust i tu też jest problem, bo większość przyzwoitych ubrań nieestetycznie rozłązi się na piersiach. Powiecie mi pewnie, że są sklepy dla puszystych - owszem, ale tylko w dużych miastach i niekoniecznie są porządnie zaopatrzone. Najczęściej mają asortyment dla kobiet w średnim wieku, nie młodych dziewczyn. Uwierzcie mi, sporo kobiet chciałoby przyzwoicie wyglądać z tym swoim nadmiarem kg, ale niestety nasz rynek odzieżowy jest nastawiony tylko na kobiety szczupłe i zmusza nas niejednokrotnie odpychającego wyglądu. A co do szpilek i stringów to stanowczo się nie zgadzam. Choć sama nie noszę obcasów (max.4cm) to nie uważam by były one zarezerwowane tylko dla szczupłych. Podobnie ze stringami - te akurat bardzo lubię, noszę i nikomu nic do tego co mam pod spodniami. To tak jakby zabronić noszenia reform szczupłym laskom. Dlaczego??? Bielizna to coś bardzo osobistego i nikomu nic do tego, co macie pod ubraniem, a skoro dobrze się w czymś czujecie i nie ranicie niczyich uczuć estetycznych, to pytam w czym problem? Z resztą, dla krąglejszych pań są bardzo fajne stringi z mocno zabudowanymi boczkami (tzw. motylki), które nieco modelują sylwetkę i ściągają brzuszek, dlaczego więc miałabym z nich rezygnować? Bo jestem otyła? Absurd kompletny. To tyle w tej kwestii. Zaraz na pewno harpie się zlecą i pojadą po mnie, ale cóż...każdy ma prawo do własnego zdania :) Pozdrawiam wszystkich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mhjgbvcbfgh
...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mhjgbvcbfgh
ktos cos powie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mhjgbvcbfgh
no dalej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vcxcvxvcvcvxcvxcc
Ooo, mój wątek jeszcze żyje? :) Dobry wieczór ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×