Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zalamana zrozpaczona

której udało sie przywrócić faceta przez nieodzywanie się?

Polecane posty

Gość zalamana zrozpaczona
Brzydki Niski Beznadziejny- wiec co robic? jak wy traktujecie walke jako narzucanie sie? kasiakasiuula i co wrocil do ciebie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość katrrrrrrina85
MI się udało, choc nie bylo calkowitego milczenia, to on się czasem odezwał, napisał smsa, ja pierwsza nigdy nie napisalam, grzecznie odpisywalam i nic wiecej. Po 8 miesiacach wrocil. On wczesniej mnie zostawil.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana zrozpaczona
boze 8 miesiecy to ze mnie zostanie sam szkielet... ja nie wytrzymuje bez niego... chcialabym cos do niego napisac ale nie wiem co

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość katrrrrrrina85
Autorko mój zerwal z tego samego powodu, a widzisz sam przyleciał ja nie musialam w to ingerować. Co chcesz zyskac przez odezwanie się do niego ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eheheeeeeeeee
U mnie mija też 8 miesięcy czasem jakiś kontakt, ciągle pamiętam i nie spotkałam nikogo nowego. To znaczy umawiam się na randki ale nikt mnie nie zainteresował. Chciałabym żeby spróbować jeszcze raz chociaż wtedy mnie zranił. Ale mogło być lepiej, jestem gotowa sie zgodzić żeby wrócił. Chce żeby wrócił, chyba że jednak natrafię na innego który mnie zauroczy bo spotykam mnóstwo facetów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana zrozpaczona
ale ciezko jest jak sie bardzo kocha nie odzywac sie... rany...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eheheeeeeeeee
Z doświadczenia wiem że nawet najgorsze rozstanie nie wyklucza tego że facet wróci. Zazwyczaj wracają, dlatego właśnie jest sens zastanawiac się już wcześniej czy pozwolić na powrót. Mnie np. ciągle zaskakują wiadomości od facetów z którymi tam "coś kiedyś" którzy chcą sie znów spotykać, a temu jednemu bym pozwoliła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość L.E. coś tam ...
bo myślą o łatwym sexie, dlatego odnawiaja kontakty z ex... rozumiesz? nie mają nikogo sensownego na oku, to uderzają do byłych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No wybacz ale "przywrocic" mozna system w komputerze. Facet, gdy milczy, daje do zrozumienia, ze ma Cie w tyle. Nic wiecej 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość expanderka12
a nie lepiej uderzyć do nowych? po co do byłych?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przeciez powiedzial ,ze cie nie kocha to czego ty chcesz jeszcze ? transparentu ? napisu na drzwiach ? wyluzuj i poszukaj swojej dumy i godnosci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bardzo zalamana jestem
zalamana zrozpaczona-mam podobnie,pare dni temu zerwal ze mna moj ukochany,to znaczy brzmialo to tak"nie wiem czy chce jeszcze z toba byc".Powodem byla moja chorobliwa zazdrosc,jestesmy w zwiazku na odleglosc i czest zadreczam go podejrzeniami,ciąglymi telefonami,on mowi ze chce spokoju stabilizacji,jest starszy o 12 lat.Czytałam też książkę "dlaczego mezczyzni kochaja zolzy" -nie pomoglo praktycznie.Wiele razy obiecywalam mu zmiane podejscia,ale nie dotrzymywalam slowa i stalo sie,przedwczoraj po wilelu telefonach i smsach odemnie typu_juz mnie nie kochasz,zdradzasz?-mial dosc i powiedzial mi ze mnie nie kocha,teraz nie wiem co myslec,tylko placze i nie umiem tak zyc,tesknie do niego ,ale zrozumialam ,ze aby go zatrzymac,musze zrobic krok w tyl,choc to ogromnie trudne,bo kocham go bardzo.Od wczoraj nie pisalam ,a dzis dostalam na gg wiadomosc typu"czemu sie nie odzywam"-jeszcze nie odpisalam,ale nie wiem jak odpisac,bo przeciez podobno zerwal ze mna,nie wiem naprawde co zrobic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana zrozpaczona
do ciebie chociaz napisal... ja dzis przerwalam swoje milczenie... wiem ze zrobilam blad... no coz nie jestem wytrzymala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bardzo zalamana jestemm
Tak napisal,ale nie wiem o co mu chodzi.Wiem,ze ciężko ,ale postaraj się sprawiać wrażenie,że olewasz,że jesteś szczęśliwa bez niego,też probuję,zobaczymy ile wytrzymam.Jestem chora na zazdrość i jest mi ciężko bardzo,powinnam iść na terapię,wiele razy mi to sugerował.Stałam się taka po nieudanym małżeństwie,gdzie mąż mnie zdradzał i oszukiwał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klara141
Tak ;) trzeba pokazać im ,że nie zależy , obudzi sie albo nie ;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bardzo zalamana jestemm
On chce spokoju i stabilizacji,a nie wiecznej nerwówki, co ja mu zapewniam,to facet 42 lata,nie wiem czy nam się uda,nie wiem czy ja się wyleczę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana zrozpaczona
musisz probowac... ja caly czas wierze ze on sie opamieta i ze wroci... mimo ze ciezko mi strasznie i sie odezwalam niepotrzebnie ale o dziwo zapytal sie czy cos sie stalo jak sie czuje... napisalam ze stalo sie bo chcialam z nim pogadac ze go potrzebuje ... teraz juz nie wiem co mu napisac bo nie mial czasu ze mna gadac bo jest zajety i wiem ze to prawda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Krokodylka
Te, Załamana! 1. Powiedziałaś, że on tak SPECJALNIE powiedział, że nigdy nie wróci... specjalnie, żeby co? że niby o co mu "tak naprawdę" chodziło? Pytam poważnie, bom ciekawa. Myślę, że mówił wprost. 2. Napisałaś, że mu zapewniasz nerwówkę... gratuluję. Kobieta jest od tego w naturze, żeby koić stresy przyniesione z zewnątrz, żeby w środku (w domu, w związku było bezpiecznie, miło, ciepło). Widać robiłaś odwrotnie. No to on odchodzi. Dla mnie wszystko normalne. Jest akcja, jest reakcja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana zrozpaczona
nic nie rozumiesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość colimar
mnie po zerwaniu z facetami nigdy nie zalezalo na tym, aby utrzymywac z nimi kontakt... taka mam nature, ze jak koniec to koniec... i tyle... i oni zawsze odzywali sie... nawet jezeli ja nie odpisywalam (na smsy, na gg)... jeden pisal tak ponad rok... srednio 2-3 razy w miesiacu.... w ciagu tego czasu odpowiedzi nie doczekal sie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Krokodylka
Załamana, no to wytłumacz tak, żebym zrozumiała. Odnieś się proszę do tych dwóch punktów. Proszę, wyjaśnij. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana zrozpaczona
nie wiem co sie stalo... juz kiedys chcial powiedziec mi prosto w oczy ze mu na mnie nie zalezy zeby ulatwic mi pojecie dezyji mimo ze ta decyzja byla zla dla nas... mialam na poczatku zwiazku chwile zwatpienia.. chwile ale mu o tym powiedzialam. byl zalamamy ale stwierdzil ze zwatpienie bylo na tyle duze ze mu to poweidzialam wtedy powiedzial ze mu nie zalezy na mnie... tylko po to bym miala "latiwej go rzucic" mimo ze tego nie chcial. nastepnego dnia sie pogodzilismy... dlatego moge myslec ze teraz tez robi to specjalnie nie wiem zeby mi bylo latwiej zapomniec. nie wiem co tak naprawde sklonilo go o decyzji rozstania.. mialam sie nie odzywac dac mu czas na tesknote. wymieklam. bo mysle o nim dzien i noc.. w nocy mi sie sni... nie ma wlasciwie sekundy bym o nim nie myslala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pytam to nie błądze
jak Ci powiedział że już nie kocha to tak jest i nic już tego nie zmieni - zauważyłam krocząc przez życie jedną prawidłowość - faceci jak mówią że kochają to czasem kłamią, ale gdy mówią że nie kochają to zawsze jest to szczera prawda :) a jak ktoś nie kocha to nie ma sposobu żeby go zmusić aby kochać zaczął... porozpaczaj, przebolej i poszukaj mężczyzny który będzie Cię kochał trochę dłużej ;) a najlepiej nie szukaj - podejrzewam że ten właściwy sam się napatoczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana zrozpaczona
wiesz mialam kiedys takiego faceta... rzucil mnie tak po prostu ze nie kocha i w ogole.. pisalam do niego dzien w dzien... w koncu przestalam... poznalam kogos ale spotykalismy sie kolezensko i dobrze bo niezle ziolko bylo ale wtedy tamten sie odezwal po pol roku sie odezwal najpierw co slychac, czy mam kogos powiedzialam wtedy ze poznalam kogos i poznaje go... a on ze tez kogos poznal i w ogole... jeszcze tego samego dnia napisal mi ze mnie kocha i bedzie walczyl o mnie i nie podda sie a o dziewczynie napisal tylko po to zeby dowiedziec sie czy ja mam kogos... moj blad ze za szybko uwierzylam a ze jeszcze cos czulam to powrot byl... ale moglam sie bardziej nim dreczyc zeby sie staral... pozniej znowu rozstanie... teraz nawet gadamy normalnie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana zrozpaczona
wiec mimo ze tamten pisal ze nie kocha to jednak wrocil tylko ja za wczesnie pozwolilam na zwiazek...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Krokodylka
Załamana, Taa ciężka sprawa... szkoda, że więcej nie rozmawialiście, aby poznać się lepiej. Wiedziałabyś co oznaczaja słowa: nie kocham cię. Swoją drogą, lepiej myśleć, że były prawdziwe i przygotować się na rozstanie - nie dzwonić. to jednocześnie pozwoli na miłe zaskoczenie, gdy się te słowa okażą odwrotnością jego uczuć. Niczego nie tracisz. A jak będziesz sobie wmawiać, że pewnie tak jak wtedy, powiedział tak, żebyś zareagowała odpowiednio... no, tu jest ryzyko. Bardziej cię będzie kusić, żeby zadzwonić, napisać. I rozczarujesz się, gdy twoje domysły okażą sie nie prawdziwe (czyli, gdy wyjdzie, że na prawdę cię nie kocha). A co z moim drugim punktem? Co z tą nerwówką,którą mu zapewniałaś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość troche godnosci....
:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana zrozpaczona
nie wiem o jakiej nerwowce mowisz??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chyba.ktoś?
haha ja się nie odzywałam jeden dzień, udawałam że jest mi obojętny a tak naprawde bolało mnie serce kiedy musiałam go ignorować. wieczorem zrozumiał i przeprosił i od tamtej pory jest dobrze. ; ) warto ryzykować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×