Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Grzeczna_dziewczynka77777

pomoże mi ktoś zinterpretować sen???

Polecane posty

Gość Grzeczna_dziewczynka77777

Dziś rano miałam dziwny sen to znaczy wiedziałam że śnie ale nie mogłam się wybudzić śnił mi się diabeł (to znaczy teraz nie potrafię dokładnie powiedzieć jak wyglądał tak naprawdę to nawet nie mogę w 100% stwierdzić czy to był diabeł ale jestem przekonana że to był na pewno ktoś zły). Doskonale wiedziałam że śnię pamiętam że paliłam świeczkę ( a raczej starałam się ją zapalić ale gasła) potem chyba ( nie jestem pewna dość słabo pamiętam) wyczułam obecność zła i odruchowo zaczęłam się modlić jednak modlitwa (choć szczera nie wywołała pożądanego efektu) więc zaczęłam próby wybudzania się które oczywiście spełzły na na niczym to znaczy niby się wybudziłam ale to mi się tylko śniło cały czas była przy mnie ta zła osoba ale nic mi nie robiła nic nie mówiła (choć co do tego nic nie mówienia nie jestem do końca pewna) podjełam kolejną próbę wybudzenia niestety nic nie dała nagle znalazłam się w jakimś pokoju czułam strach i obecność tej wcześniej wspomnianej osoby zaczęłam dosłownie wykrzykiwać słowa modlitwy ale już nie czułam strachu tylko złość a może lepszym określeniem jest wściekłość ;/ zaniechałam dalszego klepania modlitwy podeszłam do tej osoby i kazałam jej dosłownie wypierdalać z mojego snu ( zaznaczam że z natury jestem osobą bardzo nerwową) nie pamiętam czy ją szarpałam ale dopiero ten akt desperacji doprowadził do mojego wybudzenia. I teraz pytanie co u czorta miał oznaczać ten głupi sen???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×