Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

chmurnooka

czy ja się kiedyś zakocham...?

Polecane posty

czekam, czekam, czekam... zaczęłam wchodzić w bezsensowne związki, bez uczucia z mojej strony, potem zrywam, cierpię i znów marzę o wielkiej miłości... chcę zapomnieć o całym świecie, czuć motyle w brzuchu i dreszcze, marzyć tylko i wyłącznie o tej osobie, oddać jej ciało i duszę, to samo otrzymując w zamian. .ale jednocześnie tak ciężko być samemu. czy warto być z kimś tylko z wygody, dla zaspokojenia potrzeby miłości? w związkach, które tworzyłam, wciąż odczuwałam brak czegoś, jakąś pustkę, płytkość. zaczynam sobie uświadamiać, że to chyba mój beznadziejny idealizm podcina mi skrzydła.:( czy ktokolwiek z Was, czekając bardzo długo na swą miłość, trafił w końcu na odpowiednią osobę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale dla mnie miłość jest czymś niemal mistycznym, trwałym, na całe życie... nie potrafię zrozumieć, że 'kocham' można używać w czasie przeszłym... jestem durną idealistką, ot co.:( pozostaje tylko umrzeć jako rozczarowana życiem stara panna - marzycielka. :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a taki jeden
sranie w banię. Wielu wartościowych facetów szuka kobiet z zasadami...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szukasz prawdziwego związku a nie szybkiego "przyćpania" miłości i bardzo dobrze. Czyniąc tak trafisz na Miłość prędzej czy później, która da Ci satysfakcje, przyjemność, spełnienie i przyszłość wypełnioną dreszczykiem przyjemnej niewiadomej we dwoje :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szkoda tylko, że nie potrafią mnie znaleźć. nie jestem kobietą robiącą pierwszy krok. nie lubię narzucać się facetom, uważam, że rola mężczyzny to podjęcie inicjatywy. może dlatego nie potrafię znaleźć miłości?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Związek jest jak kanapka, może być ze smalcem i miodem ale nie będzie raczej kusząca. Ale gdy jest z sałatą i pomidorem to coś innego. Potrzebne są odpowiednie składniki a nie byle co na byle czym bo nigdy strawne to nie będzie, choć możliwe do pożarcia :) A co do pierwszych koków to kobieta daje do zrozumienia że jest zainteresowana (okazuje zainteresowanie) w wtedy facet wykonuje pierwszy (kolejny) krok. Te postępowania jeszcze w narodzie nie umarły :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mellygion ---> :) jakoś podniosłeś mnie trochę na duchu. do pełnego szczęścia brakuje mi jeszcze tylko historii, gdzie ktoś po wielu latach zakochał się na zabój. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kochanie,
ja tez w takie związki wchodzę, ale wcale nie czuję tego tak jak Ty. Mi jest właśnie tak dobrze - czuję, że kogoś mam, choć łączy nas jedynie sympatia (u niego ew. pożądanie) i wcale nie potrzebuje wyższego uczucia. Tak więc nie wyolbrzymiaj. Do usranej śmierci można czekać i się nie zakochać, a tak zawsze coś jest. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×