Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość przymierzająca się do diety

mż - może się zmotywuję...

Polecane posty

niestety nie posiadam za grosz rownowagi niezbednej do jazdy na rolkach, wiec skonczyłoby sie to co najwyzej zlamaniem nogi, na pewno nie poprawa jej wyglądu:) Ale na rowerek sie wybiore, tym bardziej ze na dworzu bedzie coraz cieplej...:P juz mam przed oczami ten obraz-słoneczko swieci, ptaszki spiewają, a mesnie lydek pracują..:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ewentualnie wrotki, ale nie wiem czy sa tylko rozmiary dla dzieci ha ;p bo na rowerze to chyba mięsnie na udach sie rozrastają ;) a co do biegania to slyszałam, ze najlepiej stopniowo trzeba wydłuzac czas, bo organizm się potem przyzwyczaja do wysiłku i spada spalanie tluszczyku.. więc tak za każdym razem o 6-7 minut więcej ;D i warto też podczas biegania, robić takie szybkie przebieżki czy jak to się nazywa, tak ok 2-3 minut szybkie tempo i potem znów normalny bieg ja biegałam miiesiac czasu, a potem był snieg i sie odechciało,a teraz to już mi się w ogole nie chce ;|

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czesc dziewczyny :D oj, ale duzo wpisow i to mi sie podoba :D ja dzis zrobilam 2,5h spacerek, na dluzszy nie pozwalaly mi bolace stopy- jakies niewygodne klapki zalozylam... mia, ja tez robilam 3 lata temu a6 weidera, bardzo sobie chwalilam, tylko teraz chyba juz nie znajde tyle sily, by to znow robic...bo wiem jaki to wysilek pod koniec :P no chyba, ze mi sie cos odwidzi... faktycznie, chyba sie poumawialysmy z tymi 5 kilogramami (no ale zawsze "latwiej" schudnac 5 kilo niz 10 nawet w myslach hehehe ) przymierzajaca- rzeczywiscie przeczytalam to odwrotnie :P egoocentryczna to teraz polez z nogami w gorze, troche sobie odpoczna po 8-cm wysilku :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale się zapuściłam z forum:-) No to dziś czułam się już lepiej i -bieganie było ale nie za długie ale za to łącznie ze schodami (dyszałam jak głupia) -taniec brzucha: podobno poprawia wygląd brzucha więc ćwiczę i powoli moje biodra zaczynają się ruszać tak jak powinny:-) -ćwiczenia rozciągające (kiedyś potrafiłam się całkowicie zgiąć tak że dotykałam nosem o kolana i chce teraz też tak potrafić:-)) Wynik: strasznie wszystko mnie boli:-) Ale za to jestem szczęśliwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hahaha a ja sobie własnie zjadłam batonika WW :D a co tam 250kalorii ;D ale wiecie co wam powiem, dobry był;p hahaha ok idę poćwiczę teraz, może częściowo go spale ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przymierzajaca-wlasnie mialam zapytac o to samo...gdzies mialam linka do takiej super rozpiski i nie moge go znalezc :/ a myslalam, ze moze jak zobacze je sobie to jakos nabiore ochoty na te cwiczenia. ps. i pozamiatane: maz przyjechal i mowi: mam kolacje :) patrze a tam dwa wielgachne rollo i jak ja mam schudnac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
http://blogator.pl/public/files/img/entries/540/26/2665.jpg weźcie ja to już glupieje, mi się cały czas chce jeść ;D haha a jablek nie mam, to wcinam co popadniee ;p hehehe a miało być tak pieknie ;D wiecie co, jak zjem rano o 7 i potem ok 15 to wieczorem nie chce mi sie tak jesc, jak no dzisiaj zjadłam o 12 i 15 ;p a niby trzeba jeść co 3-4 godziny ;p haha wtedy to już kompletnie byłaby tragedia ;p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
o dokladnie to mi chodzilo... hm..moze sobie to wydrukuje ..to moze ktos by do mnie dolaczyl? zawsze to jakas motywacja :P mia, ja tez mam takie dni :( niestety a pozniej boczki mi wylaza ze spodni i talia znika :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja znalazłam taką rozpiskę z ćwiczeniami jako dodatek do jakiejś gazety i też dziś zacznę:) zobaczymy, jak mi pójdzie bo jeszcze nigdy aw6 nie robiłam...przedtem inne ćwiczenia ale tylko takie jakie mi sie przypomnieły z wf-u:p nie mam pojęcia, ile dziś pożarłam kalorii, przydałaby się waga kuchenna, bez tego ani rusz... w każdym razie na obiad zjadłam kawałek piersi z indyka na odrobinie liwy z oliwek, pół papryki i pomidora, a koło 19.30 wciagnęłam jogurt, chociaż miałam jeśśc najpóźniej o 18 ale żoładek domagał sie jedzenia :) (sukces-żóładek, a nie psychika :))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja te ćwiczenia to tak troche nie zbyt dobrze robię dzisiaj powinnam zrobic 3 sereie zrobiłam tylko 2 po 15 powtórzeń a powinnam chyba po 11, wczoraj zrobiłam jedna serie po 16 powtórzen, zalezy jaki mam humor ;D aa słuchajcie co myslicie o śliwkach w occie ? bo kurde one są pysznę, a nie wiem czy mają duzo kalorii hmm..dzisiaj zjadlam ok 8 tych sliwek bo tam był sloczek cały to więcej nie weszło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Właśnie wróciłam z grilla... eh... 2 piwa i czipsy... No cóż, jutro wdrażam w życie dietę kefirkowo-jabłkową... 3dni o kefirze i jabłkach. Musze schudnąć... nie ma innego wyjścia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mocska, Ty się nie martw, gdybym nie łykała antybiotyków, to do od poniedziałku tej pory spokojnie wyciągnęłabym kilka piw... Mój TŻ wczoraj sobie wieczorem pił jedno, podeszłam sobie powąchać :P Mia, śliwki w occie, parę sztuk, to chyba nic złego... Zalewa nie jest jakoś bardzo słodka... A co do częstotliwości jedzenia, ja nawet jak nie jestem na diecie, to wolę jeść często, inaczej czuję głód i ogólnie jakoś tak źle się czuję. I jem właśnie co ok. 3h. To tylko jaa, ćwicz, ćwicz tę a6w, jak wydobrzeję, spróbuję się przyłączyć. Wczoraj wzięłam się na podlewanie kwiatów (a mam ich trochę), do niektórych trzeba się dostać po krześle i powiem Wam, że tak mnie ta choroba osłabiła, że po tym podlewaniu czułam się jakbym przebiegła z kilometr :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przymierzająca dzięki za pocieszenie. Właśnie piję kefirek i staram się nie myśleć o wczorajszej kalorycznej rozpuście:-) Też zacznę ćwiczyć to coś o czym pierwszy raz słyszę. No a bieganie chyba przerwę na weekend bo boje się że mi się słabo zrobi przez jedzenie samego kefiru. Mój organizm czasem dziwnie reaguje bo np spadam mi poziom cukru jak jem za mało albo w ogóle. I dlatego do diety włączyłam jabłka:-) Może coś pomogą. A poza tym idę się opalać, jest piękna pogoda:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pulpo
Witam dziewczyny jak fajnie ze nas wiecej :) i jakos tak gwarnie :) Musi sie udac dziewczyny nie ma bata. Kupilam sobie chlebek WASA taki przypieczony (polecam pycha) i chyba odstawie chleb razowy, zaczne szykowac jedzenie bardziej light. U mnie juz prawie lato tak wiec nawet nie chce sie jesc :) pije duuuze ilosci wody to powinno przyczynic sie do zgubienia Kg. Dziewczyny mam pytanie moze mi poradzicie cos - mianowicie: jak wczesniej pisalam mialam problemy z zaladkiem zalapalam jakiegos wirusa (biegunka bol zaladka) tak mialam przez tydzien. Jadlam bardzo malo i co sie okazalo ze z wagi ubulo ok 2 kg. Moj problem to brzuch :( jestem jak balon kupilam w zielarskim mieszanke ziol ale nie wiedze zbytnio poprawy macie jakies porady ?? czuje sie jak balon (nie jestem przed @) Pozdrawiam milego dnia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pulpo, jeśli to wirusowa historia albo jakaś bakteria, a nie zwyczajna nadwrażliwość żołądka, to mam skuteczny lecz okropny w smaku sposób. Ja osobiście nie choruję nigdy na grypę żołądkową, ale mój tż i jego rodzina raz na jakiś czas przechodzą wszyscy po kolei, i to naprawdę pomaga. W dobrym sklepie zielarskim można kupić zioła o nazwie "kłącze pięciornika". Parzy się to według opisu na opakowaniu, a potem wypija. Jest to obrzydliwe(!), nie wiem czy sama bym wypiła, już sam zapach mnie odrzuca, ale faktycznie przynosi ulgę i reguluje procesy trawienne... No i zdrowsze to niż syntetyczne tabletki... Co do wasy, to żadna mi nie smakuje... Za to uwielbiam pieczywo popkornowe, które ma równie mało kalorii, jeśli nie mniej. A te cienkie wafelki są wręcz pyszne!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wysyłam swojego po zakupy i chcę kupić jak najwięcej produktów, z których będę mogła przygotować coś dietetycznego i zdrowego... Tak, żebym w przyszłym tygodniu, kiedy już będę pracować, nie miała możliwości powiedzenia "nie mam nic dietetycznego, a coś przecież zjeść muszę"... Nie chce sobie dać pretekstu do sięgania po śmieciowe jedzenie... Macie jakieś pomysły? Wyślę go po 16tej, więc siedzę z kartką i myślę :D Nakupuję na pewno jogurtów i płatków, sera twarogowego chudego, jogurty nat., pełnoziarniste makarony i chlebek dietetyczny, sporo warzyw, jajka i różne pestki i płatki, owoce suszone, bo chcę sama musli mieszać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam wszystkich w ten słoneczny dzień:) aż chce się wyjsc na dwór...:p wczoraj robiłam cwicznia aw6 i parę innych , wcześniej robiłam tylko zwykłe brzuszki, ale było to strasznie...nudne:) te sa męczące, ale mniej mootonne, polecam:)Jako że był to mój "pierwszy raz"z trudem dobrnęłam do końca...myślałam, ze padnę, ale przynajmniej czuję, ze coś robię dla sebie:) a lodówka pełna zdrowej żywności, więc nie ma pretekstu do wcinania słodyczy..:p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hejka :) u mnie dzis sie zachmurzylo i wyglada tak, jakby mialo zaraz padac... moze sie jeszcze zdecyduje na jakis maly spacer... co do a6w, mialam po nich naprawde super efekt-tyle, ze te cwiczenia sa dosc monotonne przynajmniej dla mnie (gdy wykonuje sie je juz jakis czas) i ostatnie cwiczenie musze zamienic na jakies inne cwiczenie- niestety, ale gdy ostatnim razem je robilam-bolal mnie bardzo kregoslup... zaraz wydrukuje sobie te cwiczona i sprobuje je robic... przymierzajaca-teraz musisz nabrac troche sil :) mocska- ja tez mialam wczoraj rozpuste- wieeelkie rollo (ale pocieszam sie, ze zjadlam przynajmniej w miare zdrowe jedzenie (pelno salaty, miesko z baranka. :P) ale dzis na obiad zrobie specjalnie ryz z tartym jablkiem (mialam go zrobic kilka dni temu i mi nie wyszlo) ..musze przystopowac z jedzeniem :O pulpo, niestety ja nie pomoge w tym temacie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alabezkota
czesc dziewczyny! dolaczylam wczoraj do grona zoladkowcow :( polknelam aspiryne i mam taki bol zoladka ze chodze z sucharami w torebce. Nawet w nocy musialam wstac i polknac suchara zeby soki zoladkowe go zalaly :) Ale co tam - czeka mnie kilka dni urlopu wiec jestem wniebowzieta!! Bardzo mi sie podoba ze tyle nas tu ruszajacych sie - jak wroce dokladnie przeczytam wszystkie wpisy na spokojnie. Trzeba wiedziec z kim sie ma do czynienia :):) I przyklad jest z kogo brac! Kilka dni spedze poza wlasna kuchnia - jakos to trzeba bedzie zorganizowac zeby jesc zdrowo i dietetycznie Pozdrawiam was wszystkie i zycze udanego weekendu!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alabezkota
A...i jeszcze jedna rzecz - czlowiek cwiczy, poci sie, biega, macha na silowni miesniami a wystarczy jeden dzien z bolacym zoladkiem i nagle sie mieszcze w spodnie ktorych nie nosze od dawna A przeciez na co dzien nie jem duzo. I dla tego kariere robia te wszystkie glupie diety 10 dniowe. Ale tak naprawde wygrany jest ten kto dba o zdrowie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dopiero 13 a ja już mam kryzys... chce czekolady no a przynajmniej sera żółtego z musztardą... Nie wiem czy wytrzymam 3 dni o samym kefirze i jabłkach... pomocy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mocska nie marwt się, dasz radę! ja sobie zawsze powtarzam ze to tylko kilka dni, a po diecie i tak czesto zmniejsza mi sie apetyt na slodycze... ja tez mam kryzys, godzine temu zjadlam sniadanie, co prawda niezbyt obfite (jogurt z owocami i lyzka muesli), ale czuje, ze mogla bym pozrec cala zawartosc lodowki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja tak naprawde rzadko jestem głodna, chociaż OCHOTE mam na jedzenie 24h! Zazwyczaj przy racjonalnym odżywianiu chec na wpieprzanie czekolady mija, albo po prostu nie chce zaprzepascić swoich wysiłków:) trzymam kciuki, pierwszy dzien jest najgorszy, jesli go przetrwasz jutro bedzie z górki:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mi tez na powstrzymanie apetytu pomaga kawa z mlekiem, co dziwne, bo chyba powinno być odwrotnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzięki za słowa otuchy:-) Ja tak generalnie to już z dobre 2 tygodnie nie miałam nic słodkiego w ustach. Po prostu okres mnie teraz dopadł i chce mi się czekolady... eh... głupi kobiecy organizm. Kawa z mlekiem też mi zawsze pomaga ale niestety mam 3 dni oczyszczania więc kawy raczej nie mogę pić co jest kolejną tragedią bo jestem od niej uzależniona...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mocska, a co robisz dzisiaj? Pracujesz, siedzisz w domu, uczysz się? Jak masz wolne, to idź na spacer (jesteś w końcu w pięknym kraju ;) ) i nie bierz ze sobą żadnej kasy, tylko kefir ;) Albo weź długą kąpiel, zrelaksuj się. Generalnie zajmij się czymś, co odciągnie myśli od żarcia. Wiem, łatwo powiedzieć... :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
atwo dawać dobre rady ale trudniej samemu wcielić je w życie...mam schowaną w szufladzie czekoladę lindt'a z chilli i zaraz zwariuję, niemal czuję, jak woła zjedz mnie, zjedz mnie! ech, ze też niektórzy mają taki maetbolizm ze jedzą to na co mają ochote, pizze ciacha i batoniki i nie tyją...tez bym tak chciała...:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×