Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość a ja mam inne zdanie w temacie

Komunia-ile dac

Polecane posty

Gość a ja mam inne zdanie w temacie
Tak musze dojechac.Niech sie uczy od malego,ze prezenty nie sa wazne.Wazni sa tez goscie,ktorzy przybyli by razem z nim przezyc jego uroczystosc a nie ich wypchane koperty Mam gdzies,ze mnie po rodzinie obgadaja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dokładnie, z tego co pamietam ja dostalam rower, zloty pierscionek, zloty medalik i biblie. sumy pieniedzy nie pamietam ale moze max 5 stow. to bylo 11 lat temu. poza tym po co takim dzieciom tyle pieniedzy? ja zainwestowalam swoje w szalenczego wtedy pegasusa ichyba zegarek a reszte wzieli rodzice. i wg mnie moje prezenty nie byly "za male" teleskop za tysiaka? dziwni ludzie. wolalabym na siebie wydac niz bachora ktory bedzie patrzyl w niebo przez 2tygodnie a pozniej zepsuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asdfg
ja jutro ide na komunie dziecka mojej koleżanki,ide sama chce dać 200 zl,mialam wyrzuty że troche mało ale widze że jednak nie.Przyjecie odbedzie sie w domu,wiec rodzice tez sie nie wykosztowali

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a tez jak rodzice robia komunie na wzor wesela, jakies restauracje, kapele, pląsy to noz sie w kieszeni otwiera

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a czasem ma
Ja bym dałam nie więcej niż 300 ale zastanowiłabym się nad 200. Co to niby ma być, że tyle kasy teraz się daje. My mamy w przyszłym roku, mąż jest chrzestnym do dziecka swojej siostry i już mi gada, że chce mu kupić quada, czyli my sami niby mamy kupić quada a taki kosztuje ponad tysiąc i to sporo. Ja uważam, że to jest godne pożałowania, przecież to nie o to ma chodzić, licytacja kto da więcej, to nie święto dziecka tylko święto rodziców, którzy tylko czekają na koperty, sami wprowadzają swoje dzieci w to, że liczy się tylko kasa a potem są zdziwieni, że dzieci takie wyrosły niegrzeczne i mają rodziców w d... Wielką walkę muszę stoczyć z moim, bo ja tyle kasy na bank nie chcę dać. Maksymalnie liczę 500 i to biorąc pod uwagę, że jest chrzestnym i to najbliższa rodzina i nie uważam, żebym była tu skąpa, po prostu to nie o prezenty powinno chodzić. A poza tym ma rodziców to niech kupują jak chcą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pełnoziarnistaaaa
Ja chrzestna i daje 400zl.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie kupuj kłada za nic w świecie. Raz że dziecko sobie krzywdę może zrobić, dwa co mają znaczyć takie naciski do cholery? :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a czasem ma
przepraszam ale co to znaczy, że jak robią w knajpie to musi się im zwrócić, no ja przepraszam ale to niech zrobią w domu, skromnie, mnie to nie przeszkadza, ja nie czekam na wystawne przyjęcie, szapmany, torty i rarytasy. Mam to gdzieś i nie obchodzi mnie kto gdzie robi, a jak liczy na zwrot to przepraszam ale nie mają prawa wymagać od gości tego, bo w tym momencie stawiają wymóg wyłożenia większej kasy, żeby im się zwróciło, czyli co, taka impreza nie z moiłości do rodziny i z dobrego serca tylko z wystawioną ręką po zwrot kasy? Żenada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a czasem ma
Ja nie mam zamiaru kupować tego, tym bardziej, że na dwuosobowy mnie nie stać a tylko tak mógłby jeździć, z kimś, żeby krzywdy mu nie było a jak pojedynczy, co już musiałabym zbierać, to przecież wjedzie ktoś na niego bo mieszkają przy ulicy. Ale ja mam walniętego chłopa i się uparł, mam rok na przekonanie go, że to idiotyczny pomysł. Ja bym kupiła jakieś super LEGO czy coś takiego ale to będzie ciężka sprawa z nim. On jest z cyklu zastaw się a postaw się :(:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a czasem ma
No dokładnie sami sobie wtedy sponsorujemy, to ja wolę iść do knajpy z mężem, i do kina, na to samo wyjdzie a przyjemniej spędzę czas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Uświadom go że to bardzo niebezpieczny pojazd dla takiego małego dziecka. Są bardzo wywrotne tym bardziej na zakrętach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a czasem ma
Będe się mu starała tak to przekazać, obawiam się, że wtedy wypali z laptopem czy czymś. Dla niego ma duże znaczenie jak wartościowy prezent da, nie rozumiem dlaczego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość obeznana w temacie
ANi grosza!!!!!!!!!! Kup jakiś wyjątkowy prezent, np. złoty łańcuszek z krzyzykiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja na swoja komunie
dostałam zegarek, encyklopedie, album do ktorego mozna bylo wklejac zdjecia z pierwszej komunii,aparat fotograficzny, złoty łancuszek z medalikiem i złote kolczyki... miałam bardzo duzo gosci na komunii (duza rodzina a to i tak tylko najblizszi byli) wiec pieniedzy uzbieralam okolo 600zł.... przy czym najbardziej wtedy cieszył mnie aparat i w ten jeden dzien wypstrykalam 4 klisze;d pieniadze w wiekszosci oddalam mamie sobie zostawilam smieszna sume na slodycze... nie wpadlam na to zeby sobie za to kupic rower o ktorym marzylam ale rodzice sie zlitowali i nowy rower dostalam rok pozniej.... takze co mnie najbardziej cieszyło to jedzenie (mialam swietny tort z wielką hostią ze slodkiej masy - z tydzien ja potem zjadalam;d) aparat i moj strój (mama mi uszyła sukienke i kupila sliczna torebeczke)... po czasie zaczela mnie cieszyc encyklopedia bo sie przydawala bardzo czesto w czasach podstawowki... teraz po latach cieszy mnie łancuszek z medalikiem (dostalam go od dziadka i mam teraz po nim pamiatke) co do kasy to od gosci dostawalam 50-100zł przy czym 100zł było od dziadka i od chrzestnego reszta po 50zł.... i co mi sie jeszcze bradzo podobało to grajace kartki;d gapilam sie w nie jak zachipnotyzowana... Jak ja byłam gosciem na komunii kupiłam dziecku drobiazg (kolczyki i łancuszek -do wisorka i kolczykow,ktore wybrałam z jej chrzestnym wczesniej) i sliczna kartke na pamiatke... CHrzestny ( moj partner) z kolei kupowal komputer..a i tak bylismy zle odebrani (chodzilo o to ze prezent byl skromny ja sie moge tylko domyslac ze ode mnie oczekiwano wiecej)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dobrze , ze mieszkam w niemczech .... Jak tak czytam, to sie wlos jezy! Tutaj sie nie robi przyjec w restauracjach. Kawa i tort w domu. Upominki i do widzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
[zgłoś do usunięcia] a czasem ma Będe się mu starała tak to przekazać, obawiam się, że wtedy wypali z laptopem czy czymś. Dla niego ma duże znaczenie jak wartościowy prezent da, nie rozumiem dlaczego. To pokaż mu ten temat na kafe, a jak się jeszcze tu wypowie to może skutecznie go przerobimy ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xyzedeeee
no wlasnie dlatego ze katolicki to tak jest, w czym kosciol jest najlepszy? w zbijaniu kasy na wiernych!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja pamietam jak moj kuzyn mial komunie (wiele lat temu) i od kogos dostal rakiety do tenisa. Podsluchalam doroslych i ktos te rakiety skomentowal, ze co to za prezent na komunie? A nas cieszyly najbardziej te rakiety!!!! Zaraz pobieglismy na boisko i gralismy do wieczora! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mój chrześniaczek ma dopiero 1,5 roku, ale jak czytam co niektórzy dają w prezencie to chyba już powinnam zacząć zbierać :O . Moim zdaniem 200 to MAX i jakieś słodycze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja bym w ogole nie dawala pieniedzy. Pieniadze potem wsiakaja w niewiadomo co. Od chrzestnej chyba najlepiej cos co zostanie na wieki. I to wlasnie to wlasnie bizuteria jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dorii a gdzie ty w tych
Niemczech mieszkasz? Ja robiłam rok temu komunię i z całej klasy mojego syna czyli z 23 osób tylko 8 robiło w domu reszta w restauracji Ja robiłam obiad w restauracji a kawę i ciasto w domu i po mszy wieczornej była kolacja ale to juz nie wszyscy przyszli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A jak rodzice robia w reustauracji , to tym bardziej wsiaka kasa. Poprostu splaca to zarcie i dziecko nie ma nic z tego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O kochana , bo ja na wsi mieszkam . Daleko w Alpach w Bawarii :))))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pewnie w miastach np. w Monachium, tez wynajmuja restauracje. Nie wiem. Ale tutaj komunia jest bardzo skromna. Jak urodziny:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×