Gość Znajomyjjj Napisano Maj 22, 2010 Znam się z tą rodziną od wielu lat i znam całą historię dziewczynek. Dlaczego rodzice zastępczy mieliby na dalszą skalę akceptować te karygodne wyczyny dziewczynek, zwłaszcza starszej, która kradła na każdym kroku i wszędzie, nie wspomnę już o ilości skradzionych, "pożyczonych" rzeczy lub wywiozionych przedmiotów z rodzinnego domu. Czy to można tolerować? Okradać własny dom???? Pamiętam, jak jeszcze nie tak dawno przyjechał do tej rodziny w gości, Matka zastępcza chcąc zrobić mi herbatę spostrzegła, że nie ma zestawy filiżanek (dla gości) ani żadnej łyzeczki z owego kompletu? Czy to można tolerować? Ciągłe wyzwiska, kłótnie, próby spotykania się i sprowadzania do domu chłopaków, zastanawiam się, w jakim celu? To rodzi niebezpieczeństwo. Nie dziwie się tej rodzinie, że zdecydowali się na ten krok, bardzo długo przez rozmyślany i dyskutowany. Uważam, że najłatwiej jest skrytykować całą te sprawę osobom, które nigdy nie miały nic doczynienia z takimi dziećmi lub z opisanym problemem. Pozdrawiam i życzę miłego dnia. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach