Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość goniusias2

mój mąż się zmienił

Polecane posty

Gość goniusias2

potrzebuje obiektywnych opini na temat mojego malzenstwa.mój mąż wyjechal za granice ponad dwa lata temu zjezdza co 2 miesiace a ja juz mam dosc.wszystko zeczelo sie od tego ze kiedy rozmawiamy przez telefon wszystko u niego sprowadza sie do pieniedzy.jakis rok temu przesylal mi dosc duzo kasy dzis twierdzi ze przewalalam cale jego pieniadze ze nie potrafie nimi rozporzadzac i ze przez to on musi tam dalej byc.teraz splaca samochod i od 2 miesiecy nie wyslyla mi nic,mowi ze przyjedzie jak splaci auto i niby nas zabierze.ja mieszkalam u tesciowej ale dlugo nie wytrzymalam bo to zlosliwa baba strasznie tylko dogaduje i lata za moim synkiem ze jestem zla matka i w ogole, u mojej mamy tez nieciekawie ale znalazlam kąt na parterze kuchnia lazienka w golych pustakach i pokoj.musialam sama przykrecic sobie plyty i zatrudnilam goscia od hydrauliki zeby mi wode zrobil bo powywalalo mi z mrozu weżyki i baterie.zaplacilam mu 50zł.mój mąz kiedy go poprosilam o pieniadze zrobil mi awanture bo wydaje pieniadze na glupoty ze powinnam siedziec u jego matki(kiedy pracuje a ona tez a tu przynajmniej moja mama siedzi z synkiem)ze ma juz tego dosyc ze chce rozwodu bo wiecznie tylko robie mu wyzuty ze nie daje na dziecko.jestem juz wymeczona tym wszystkim ze sama tu musze sobie dawac rade.mąż tez tam nie jest na wakacjach ale nie rozumiem o co chodzi?3 tygodnie temu byl w domu i bylo super!nie byl zly byl radosny bawil sie z malym mowil ze za nami tesknil bardzo a teraz odwala mi takie numery.myslicie ze on naprawde chce sie rozwiesc czy to tylko takie gadanie.tymbardziej ze co jakis czas jak tam wyjezdza to sa awantury przez telefon nie daje mi dosjc do slowa, ze mam sie zamknac i sluchac męża bo on chce dobrze i takie tam a jak wraca to slodki jak baranek.juz mam zszargane nerwy wciaz to samo klotnie i awantury gdy tam jest a jak pryzjezdza po 2-3 miesiacach to sielana.mam dosc juz wszystkiego meczy mnie to co mam zrobic zeby walczyc o ten zwiazek skoro on nie daje mi nawet dosjc do slowa, jak dzwonie to mowi ze jest w pracy i tak nie mam czasu z nim pogadac normalnie.zdradzac mnie nie zdradza bo wiem.wiem nie snujcie tej pospolitej teorii.sęk w tym ze jak podejsc takiego tyrana przez telefon, mowi ze mam sie jego sluchac bo przedluzy tam swoj pobyt bo to dla nasezgo dobra.bo splaca auto zeby nas tam nim zabrac.wiem ze mnei kocha ale jak tam jest to jest straszny.jak wraca to mowi ze jak mnie widzi to nie ma sily sie na mnie gniewac za cokolwiek.ehhhhhh....a teraz niby chce rozwodu...przez telefon....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zlośliwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zlośliwa
Faceci są beznadziejni. Nie mogę Ci doradzić niestety, bo za bardzo nienawidzę samców...jedyne co to wiej byle gdzie od teściowej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a skąd wiesz że nie zdradza ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość długie nudne
i chaotycznie napisane

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość goniusias2
chaotyczne jak cale moje dotychczasowe zycie niestety,wybaczcie bledy i ten chaotyzm bo cala sie jeszcze trzese.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sama bys zla byla
gdybys non stop pracowala, wysylala mezowi kase, a on nic tylko jeszcze wiecej posi. Facet kupil samochod, zeby poczuc ze troche ma cos z tych pieniedzy. Malzenstwo to jedno, ale z drugiej strony chyba mozesz zaczc rozgladac sie za praca?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość złośliwa 1283685
Daj sobie spokój z nim. na bank ma inną kobite.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość goniusias2
to on chec niby odejsc a juz takich warunkow bylo duzo, gdzie lezy moja wina?potrafie sie pryzznac, bo zbyt czesto marudze ale chyba on od tego jest jako maz zeby mnie wysluchac przez telefon, siedze tu wychowuje syna pracuje musze sobie sama radzic a on kupuje auto i tlumaczy sie tym ze chce nas nim zabrac do siebie,hmmmm tylko jak go znam potraw to jakies pol roku jak juz ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość goniusias2
podoba mi sie odpowiedz SAMA BYS BYLA ZLA rozumiem ze chce poczuc ze ma kase chce kupic auto tylko te awantury mnie zjadają wieczne,przeciez za te 100zl auta nie kupi pozatym pracuje tez i nie wolam od niego kasy,teraz zawolalam na tą hyraulike bo bede mieszkac w spartanskich warunkach a on do mnie ze powinnam byla zostac u jego matki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chwila momenttto
po co ona tam pojechal? za pieniedzmi? inwestujecie w cos ? macie jakis plan? a czy on bez splacenia samochodu nie moze nim jezdzic? bo nie rozumiem tutaj czegos? przeciez moze przyjechac i Was zabrac niesplaconym samochodem. Czy ty chcesz sie tam przeprowadzic? za malo rzeczy wiemy, zeby cokolwiek tutaj oceniac. jesli wyjechal zarabiac i ma zone, to jest to glowa rodziny jakby nie patrzec i moglby dawac na utrzymanie, w koncu macie dzicko. Inna sprawa co Ty robilas z tymi pieniedzmi i moze rzeczywisci je przewlalas. Ale nie zmienia to faktu, ze koles dziwnie sie zachowuje. No i jaki cienki Bolek, jesli wie, ze jego rodzina siedzi w golych pustakach, a ten drze ryja, zebys sie zamknela. Przeciez on nie ma do Ciebie zadnego szacunku. Masz sie zamknac, bo pan i wladca zarabia na glupi samochod? paranoja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chwila momenttto
i wiesz co - jakby taki palant straszyl mnie rozwodem, odejsciem, to powiedzialabym - a idz sobie, tak bez emocji. bawi sie toba burak. czy ty jestes workiem do bicia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie pomyślałaś, że
jemu też jest bardzo cięzko? moze on przezywa rozstanie. Druga sprawa - pomyśl o pracy dla siebie. Dziecko można oddać do żłobka czy przedszkola a sama idź do pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czlowiek sie zmienia a szczegolnie gdy jest gdzie indziej, sam. Sam osamotniony. Moze Ty nie wierzysz ze Cie zdradza ale pomysl, moze on kogos tam ma. Skad wiesz ze nie... Moze byl osamotniony i sobie kogos znalazl...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×