Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mam ogromny problem ....

Mam ogromny problem, proszę o pomoc

Polecane posty

Gość mam ogromny problem ....

To będzie trochę długa i chaotyczna historia, ale mam nadzieję, że znajdą się cierpliwi, bo skrócona nie będzie miała sensu. W zeszłym roku, w połowie września napisał do mnie na pewnym portalu społecznościowym chłopak z mojej szkoły. Wcześniej go kojarzyłam, a jakże- z tego, że pisał z moją przyjaciółką, nie będę już opisywała, jak to z nimi było, powiem po prostu, że podobał się jej, ciągle o nim gadała, w szkole na jego widok wbijała mi paznokcie w rękę, a po jego pisaninie było widać, że jest na nią 'napalony'. W każdym bądź razie napisał do mnie i po kilku dniach pisania i przyglądania się w szkole uświadomiłam sobie, że bardzo, bardzo mi się podoba. Uwielbiałam z nim rozmawiać, czekałam na wieczory przy komputerze, a nw szkole myślałam o każdym jego spojrzeniu w moją stronę. Czułabym się cudownie, ale wiedziałam, że Łukasz dalej pisze z moją przyjaciółką, w taki sam sposób. Nic jej nie mówiłam o tym, co się między nami stało, bo wiem, jak to by się skończyło. Nie podobało mi się, że on gra na dwa fronty i mimo, że przestałam mieć do siebie szacunek, nie potrafiłam skończyć tego, w co się wplątałam. Do dziś, myśląc o tym nie mogę i nigdy nie będę mogła wybaczyć sobie jednej rzeczy- parę razy pytał mnie o spotkanie, a ja zawsze jakoś zgrabnie zmieniałam temat, chociaż pragnęłam tego najbardziej na świecie. Robiłam to dla przyjaciółki, z tym, że teraz tego żałuję, bo ja naprawdę byłam rozpaczliwie zakochana, a ona traktowała tą sytuację, jako kolejną przygodę, warto nadmienić, że w tym czasie była w podobnej sytuacje z dwoma innymi chłopakami. Minął miesiąc i sytuacja diametralnie się zmieniła. 15 października, zapamiętam tą datę do końca życia, dowiedziałam się od przyjaciółki (Kasi), że spotkała się z Michałem, byli na spacerze. Uwierzcie mi, to było straszne, kiedy musiałam z entuzjazmem udawać, że cieszę się, że wszystko jakoś ruszyło do przodu i tak dalej, naprawdę straszne. Piszcząc tego wieczoru z Łukaszem mimochodem nadmieniłam, że wiem o ich spotkaniu, a on, jakby nigdy nic zapytał, czy chcę to nadrobić. Pomyślałam sobie, że nigdy nie będę niczyją zabawką, nawet kogoś, kogo przeraźliwie, aż do bólu kochałam. Powiedziałam, że się zastanowię i od tamtej pory już nigdy do mnie nie napisał. Kasia oczywiście dalej z nim rozmawiała, streszczała mi dokładnie każdą ich rozmowę. Możecie wierzyć, lub nie ale naprawdę zawalił mi się świat. Przez dwa tygodnie schudłam 8kg, przyjaciółka mówiła, jak ślicznie wyglądam, ja dziękowałam i cieszyłam się jej przygodą z Łukaszem, a w środku pękało mi serce. W tym samym czasie on zaczął chodzić z pewną dziewczyną ze swojej klasy, Julią. Przestał pisać z Kasią, bo jego dziewczyna mu zabroniła, kiedy się o tym dowiedziała. Kasia była bardziej wkurzona, niż smutna, przeklinała ich oboje, kiedy tylko ich widziałyśmy. Pozornie komiczna sytuacja, ale dla mnie to stawało się coraz bardziej okropne. W końcu pojechaliśmy na wycieczkę. Tak się złożyło, że i Kasia i dziewczyna Łukasza nie pojechały. Mieliśmy z Ł. pokoje obok siebie, ostatniego wieczoru zapukał do mnie w szybkę oddzielającą balkony. Słyszałąc pukanie wyszłam na balkon i uwierzcie mi, serce omalże mi nie wyskoczyło z piersi, kiedy zobaczyłam go chwiejącego się na nogach, z nieśmiałym uśmiechem na ustach. Przez cały ten czas usiłowałam o nim zapomnieć, a teraz wszystko do mnie powróciło. Był pijany, wiedziałam o tym, a mimo to pozwoliłam mu przejść na mój balkon, kiedy zapytał, czy może. To było o 23, dwie godziny później położyłam się do łóżka, przez cały ten czas rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym na balkonie. Jakiś głos cały czas krzyczał mi, że zachowuję się jak szmata, która jest na jego każde zawołanie i przychodzi, gdy nie ma jego dziewczyny, ale działał na mnie tak samo, jak pół roku temu. Teraz wróciliśmy do domu, w poniedziałek idziemy do szkoły, a ja nie mogę przestać płakać. Chociaż nie chciałam się do tego przyznać, nigdy nie przestałam go kochać, chociaż wiem, że jest cholernym draniem. Nie wiem, co mam robić, kiedy zobaczę jak na korytarzu obściskuje się z Julią. Proszę, doradźcie mi cokolwiek, bo nie radzę sobie z tym, to mnie tak strasznie boli. pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zakochany Juken z Wyszkowa
skróć do dwóch zdań albo 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
powiedziała, że nie skróci, wiem że to Ci się wydaje niebotycznie długie, ale wiesz, ludzie czytają książki, więc dasz radę jak nie to pa ; ) ja już się biorę do czytania, potem odpiszę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zakochany Juken z Wyszkowa
powiem krótko - wpadłaś w żeńską wersję friend zone

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czorny
nie chce mi sie czytać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie pierd....
panna aleksandra to autorka topikuuuu!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kajtus
jetses bardzo mloda i przezywasz to wszystko silnie, z czasem sie to zmieni. cokolwiek by sie nie dzialo pamietaj by nie zdejmowac ubrania. Mozesz tez zmienic szkole. Skup sie na czyms, na nauce, poszukaj pracy na wakacje, cokolwiek byle odciagnac mysli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość qqqqqqweeeeeeeee
za dlugie i jakies bzdety dla gimnazjalistow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziunia srunia i tyle
to trzeba było zaprosić jeszcze dwóch kolegów i was 3 i ich 3 w sumie i bawić się w słoneczko :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dfgdfgb
to w koncu w czym problem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam ogromny problem ....
tak, kochanie, panna_aleksandra est autorką topiku, szkoda, że nie mam na imię ola. mam 19 lat, więc mi nie gadaj o bzdetach dla gimnazjalistów.. Napisałam na końcu w czym problem, nie umiesz czytać? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kajaczkii
no ja przeczytalam, ale nie kumam bardzo kim byl ten michal, bo łukasz to chyba ogarniam :D i zastanawiam sie dlaczego sie nazywasz szmata? zakochalas sie, to przeciez normalne, a czemu odmawiałaś spotkania to kur.wa pojąc nie moge!!! :D szalejesz za nim a oszukujesz sama siebie! przyznaje ze kawalek chama z niego, bo raz z tą, raz z tą, ale moze jakbys wprost powiedziala i wytłumaczyla to inaczej by to wszystko wygladalo!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×