Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Zaguiona Nadia

Moja mama doprowadza mnie do płaczu

Polecane posty

Gość Zaguiona Nadia

Mam 14 lat i zawsze byłam piątkową uczennicą z dobrym zachowaniem. Odkąd pamiętam moja mama miała bardzo częste ,,odpały" o ile mozna to tak nazwać. Potrafiła wpadać w furię o niewiadomo co. Wiem, że wiekszosc z was ma takie problemy ale to jeszcze nie wszystko. Jako dziecko byłam zamknięta w sobie. Wbrew pozorom szczęsliwa i beztroska lecz to co się działo u mnie w domu nie może mi wyjść z głowy. Moja mam bardzo mnie kocha i wiem o tym, ale zawsze się jej bałam z powodu jej furii. Zawsze cięzko pracowała i robiła wszystko zebysmy byli najedzeni, ubrani itp. Lecz gdy nadchodziły te dni potrafiła rzucić mną o scianę i szarpac mnie za włosy o to, że np. nie sprzątnęłam w pokoju. Dodam jeszcze ze mam młodszego brata i zawsze byłam dla niego drugą matką z powodu tego ze rodzice pozno wracali do domu. Dzis ma juz 9 lat a ja ciągle odbieram go ze szkoły , odrabia m z nim lekcje. Mimo to mama ma do mnie wyrzuty ze nie potrafie sie nim zajac itp. Kocham brata lecz gdy mamy nie ma w domu( rodzice są rozwiedzeni) bije mnie, wyzywa. Potrafię z nim zyc bo to wkoncu ja jestem starsza. Gdy już weszłam w wiek nastoletni mama zaczęła mnie porównywać z innymi koleżankami, które nie są świete lecz ich rodzice dużo dobrych rzeczy o nich mówią. Podam przykład: moja kolezanka gotuje sobie zupki w proszku a mama najezdza o to ze ja nawet nie potrafie pralki nastawic. Mówie jej codziennie ze gdy jej nie ma to pracuje jak wół ale ona tego nie dostrzega. Wiadomo ze jestem dziewczyna z potrzebami i musze czasem wyjsc z przyjaciolmi. Nie mowa tu o dyskotekach bo sama wiem ze jestem za młoda. Mama jednak robi awantury o to ze chce sie spotkac z chlopakiem czy przyjaciolka w supermarkecie lub po prostu na osiedlu. Choć placze codziennie po kilka razy dziennie wciąż mam tyle łez ze jeszcze placze. Nie chce juz tqak zyc. Boję soę cokolwiek powiedziec mamie bo pamietam tamte chwile dziecinstwa. Mój tata z nami nie mieszka. Przyznam ze mama miala romans ale odwrocila to przeciwko tacie i dlatego sie rozeszli. teraz mowi ze to jego wina. Nie rozumiem jej zachowania. Pomóżcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zaguiona Nadia
Dodam jeszcze ze mama zawsze wybierala mi przyjaciol, krytykowala prawdziwych przyjaciół. Wiem ze jest troskliwa ale nie p[otrafie pojac czemu aż tak. TAK, TAK bo mnie kocha. ale to chyba nie tylko o to chodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sdff
a twoja mama ma jakies rodzenstwo?? moze pogadaj z jej siostra czy bratem o jej zachowaniu albo z babcia. powinnien ja ktos przekonac zeby sie leczyła, spotkała z psychologiem czy cos bo nie zachowuje sie normalnie... tylko najlepiej zeby pogadala z nia osoba dorosła o tym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aggnieszkaaaa
nie wiem co powiedziec,zal mi ciebie,zadne dziecko nie zasługuje na cos takiego...ja tez miałam w domu piekło,teraz mam zniszczona psychike,brak poczucia wlasnej wartości,żadnych przyjaciół,nie umiem z nikim rozmawiac.Musisz sie jej postawic,i nie trac przyjaciół z jej powodu,bo zostaniesz sama jakja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agatas28
powiec ci jedno. musisz to jakos przejsc do 18 a potem wyprowadz sie z domu. zacznij sie zastanawiac do jakiej szkoly isc by miec dobry zawod i by zarobic na wynajecie pokoju. jestes mloda, zobaczysz dopiero za kilka, kilkanascie lat ze zle bylo, ale minelo. a nie mozesz sie wyprowadzic do taty?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zaguiona Nadia
do agata s. Nie mogę ponieważ moja mama mnie za to znienawidzi. A poza tym mój tata nie ma warunków. wynajmuje mieszkanie ze studentami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kroliczkowa_z_doliny
a tacie nie mozesz powiedziec? niech cie obroni, cos zrobi, to nie jest normalne ze takie ma napady, mam podobnie, tez jestem mama, ale do takiego stopnie zeby bic dziecko???o pierdoly w dodatku ?hmmm napady napadami -jak to nazywasz, ale bic cie nie powinna!!!musi isc do lekarza!sa leki na takie napady,na nerwy, na furie-to ja zmieni mozesz jej zaproponowac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zaguiona Nadia
do sdff. ma brata, ale alkoholika. w dziecinstwie byl rozpieszczany przez babcie o co moja mama ma do niej pretensje. Moze to jest wynikiem jej zachowania... kocham swoich dziadkow, babcia jest miła a dziadek kochany lecz ma ciezki charakter. Dla mnie nigdy tacy nie byli. Sama nie wiem... Wiem tylko jedno: ja nie bede taka dla moich dzieci jak mama dla mnie. Lecz powtarzam jeszcze raz: ja kocham swoją mamę i zawdzięczam jej wiele ale nie potrafię znieśc jej nasilającego się zachowania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dfdfdfdff
sorry ale skoro matka taka jest to jesli jej dziewczyna zaproponuje zeby dpo lekarza poszła to dopiero''napadu''dostanie.moze idz lepiej powiedz o tym swojej wychowawczyni czy psychologowi,moze ni cos poradzą?a nie masz jakiejs dobrej ciotki,wujka czy babci zeby u nich szukac pomocy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość day and evening
Przeczytalam Twoj post i jakbym widziala siebie kilkanascie i kilka lat temu. Od dziecinstwa zawsze musialam opiekowac sie rodzenstwem, wszystko bylo na mojej glowie i zawsze jej bylo malo, zawsze bylam porownywana do corek jej kolezanek i chocbym nie wiem jak bardzo sie starala to bylo zle i moglam zrobic cos lepiej.dzis mam 29 lat i wciaz duzy zal do matki, pomimo ze juz nie placze z tego powodu, przez cale swoje dziecinstwo nabawilam sie ogromnych kompleksow i totalne zero pewnosci siebie. odkad sie usamodzielnilam ograniczylam kontakty z nia, od 2 lat pomimo ze mieszkamy blisko siebie nie utrzymuje z nia zadnego kontaktu, poniewaz wciaz mnie dolowala i wciskala w ziemie. w pewnym momemncie powiedzialam sobie dosyc lez, czas przerwac te lata koszmaru. I jest mi z tym dobrze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zaguiona Nadia
do króliczkowej. z tego co wiem to mama bierze leki na uspokojenie od wielu lat. Tata wie o jej zachowaniu bo czesto przy tym bywał. Zawsze stawal w mojej obronie ale nie zawsze dawal soie z tym radę. Ciągle sie kłocili. Teraz zyją osobno i mają nowych ,, wybranków". Dodam jeszce ze nie jestem zadowolona z tego ze moja mama ma nowego. Nigdy mnie z nim nie zapoznala, nie oswajała. Sama dowaiaywalam sie o tym przez wlamywanie na jej smsy( wiem ze to chamskie ale ja juz nie potrafilam).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sdff
a Twoja mama po tych napadach przeprasz Cie za to, za swoje zachowanie?? czy udaje ze nic sie nie wydarzyło??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kroliczkowa_z_doliny
dfdfdfdff twoje rady sa powalajace!!do psychologa?nauczycielki?to dopiero bedzie afera, wszyscy beda o tym wiedziec, jeszcze zabiora ja od matki !!co za rady niby dlaczego matka ma byc na nia zla kiedy powie jej raz w takiej aferze ze powinna pojsc do lekarza?ja bylam i czuje sie i wiele lepiej!!i napewno nie bylabym zla na dziecko ze mi to powiedzialo, dziewczyna zaznaczyla ze matka ja kocha i dba o nia, wiec az takim potworem tez nie jest!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zaguiona Nadia
tak, przeprasza....przychodzi, przytula ale jak mam jej wybaczyc skoro znowu to robi.?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kroliczkowa_z_doliny
czyli te jej leki sa niedobre!musi isc do lekarza i opowiedziec o swoich napadach!po odpowiednich lekach bedzie inna kobieta, matka do tego terapia-koniecznie, ale to tylko informacja -bo wiem ze z reguly ludzie wola zyc z tyranem niz wysylac go do lekarza a co dopiero na terapie, a wlasnei po tym ludzie sie zmieniaja, zycie sie zmienia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kroliczkowa_z_doliny
nadia a co ty chcesz od nas uslyszec?jesli ktos jest chory na nerwy, nie umie sie opanowac i to sie powtarza regularnie nie ma innej rady jak tylko leki i terapia poza tym kto wie co to za fagas sie kolo niej kreci, zapewne tez ma on wplyw na samopoczucie twojej mamy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zaguiona Nadia
myśle ze ten koleś jest wporzadku bo wiele zmienil w mojej mamie. jakis rok wstecz byla niesamowicie dla nas mila i wgl. Lecz gdy miedzy nimi toczą sie kłotnie to znowu wszyskto jest inaczej i wyladowuje to na dzieciach.:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jest jedna rada , ucz się , musisz zdobyć zawód który pozwoli ci się szybko uniezależnić finansowo i jak najszybciej opuść to bagno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zaguiona Nadia
tsa... dzieki za rade. sory ale nie bede od tego uciekac. Ja chce dobrze dla mojej rodziny i nigdy sie jej nie wypre choc mam jej po czybek nosa. Mój brat zniszczył mi psychike...bo w koncu jestem za mloda na ,,bycie mamą" a mama złamała mi serce. Mimo to kocham ich nad życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mialam podobmnie, ale dzieki niej wychowala mnie na dobrego czlowieka ;) zreszta tak sadze ze dobrego lol :). Kocha Cie rozumiem Cie , bylam w twoim wieku i tez przez to przechodzilam, za 5 lat podziekujesz jej za to ze Cie wychowala. Sluchaj mamy, przyjaciele w twoim wieku nie istnieja, znajdziesz sobie prawdziwego przyjaciela jak bedziesz miec ze 20 lat, ludzie oszukuja, a ja wiem co mowie, bo znam zycie i ludzi. Bije Cie bo cie kocha i chce dla ciebie dobrze, wiem to jest chore i nie za dobre, zalezy jaka jest, moja tez mnie bila :D, lol no ale teraz za to jej dziekuje . bedzie dobrze ucz sie! nauka w polsce jest najwazniejsza, bez nauki w polsce bedziesz nikim. Pogadaj z mama to co cie rani, powinna zrozumiec, ale spokojnie pogadaj. :) powodzonka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zaguiona Nadia
SORY ALE WATPIE ZE BEDE JEJ DZIEKOWAC ZA TO ZE RZUCALA WE MNIE SZKŁEM I INNYMI PRZEDMIOTAMI TEGO TYPU. może jestem za młoda zeby cie zrozumiec ale nie potrafie wyobrazic sobie tego ze wyjde na normalnego czlowieka skoro najpierw krzyczy na mnie ze nie znam sie na miescie, nie potrafie jezdzic autobusami po czym zapytam czy moge jechac dokas tam a ona mowi ze nie. To chyba jej wina ze sie nie znam skoro nie pozawala mi chodzic po miescie. Jestem ograniczona jedynie do osiedla.;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zaguiona Nadia
zwierzalam sie z tego przyjaciólce.( uwierz w moim wieku tez istnieja prawdziwi przyjaciele. moze ty tego nie doswiadczylas...) ona bardzo mnie wspiera lecz ciagle czuje sie z tym sama:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Cześć mam taką samą sytuację i mam identyczną sytuacje tyle że moja mama potrafi zwyzywać mnie naprawde nie miło od dziw.. kur.. itd jeśli chodzi o bicie to potrafi mnie tak pobić że leci mi krew z głowy ostatnio dostałam kablem i mam opuchniętą nogę z pomocą właśnie przeszukiwałam takie typu fora moja rodzina też jest rozwiedziona ale dlatego że moj tato jest alkocholikiem Mieszkam z mamą ojczymem siostrą i bratem Moj brat ma 2 latka świata po za nim nie widze spednam z nim dużo czasu ale ... Moja siostra strasznie mnie prowokuje i czasami juz nie wytrzymuje a problem narasta bo mamy wspolny pokoj Gdy sie uczę ona włącza głośną muzykę zaczepia mnie kopie (siostra jest młodsza) i zawsze się skarży i przez to czasem potrafie dostać z otwartej ręki w twarz a gdy ją ignoruje jest tak samo Nie wiem co mam zrobić babcia jest po stronie mamy i mówi że nie ma zdrowia na nasze problemy jedynie ciocia zawsze mnie przyjmie gdy przez jej afery musze uciekac z domu na pare godzin ale przecież nie mogę u niej siedziec wiecznie Moja mama pomiata mną i mam już tego dosyć przy kazdej aferze mam myśli samobujcze już raz probowałam ale moja mama weszla do domu i ... Poszlam do psychologa Nikt mnie nie rozumie nie mam prawie w nikim wsparcia Czasami boje sie wracać ze szkoły Moje przyjaciółki się na mnie wypieły cała szkola sie se mnie smieje przez mojego bylego chlopaka ktory byl moim 1 chlopakiem i no cóż teraz się ze mnie wyśmiewa że jestem dziw... i takie rzeczy a teraz jeszcze chodzi do mojej szkoly a przez niego sie do niej przepisałam ja naprawde nie wiem co mam robic caly swiat mi sie wali szczególnie w tych chwilach Niby nigdy mi niczego nir brakowalo mialam najnowsze zabawki ubrania buty ale jakim kosztem ja już nie wiem co mam robić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zwierzyłam się przyjaciółką i chyba sie przekonałam że nie ma prawdziwych przyjaciół

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×