Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

mamulkaaaaa

prosze o rade,

Polecane posty

ja już nie wytrzymuje. Od roku jesteśmy małżeństwem. Na początku było bardzo sielsko,mój mąż bardzo nalegał abym zaszła w ciąże,wahałam sie czy to nie za wcześnChciał mieć syna,a w brzuszku rosnie córeczka. :(Wszystko międzynami się psuje, nie spędzamy ze sobą czasu, nie rozmawiamy. On pracuje,po pracy je obiad,idzie spac,potem piwko z kolegami, a jak przyjdzie to zaczynają się awantury,że do niczego się nie nadaje,że tylko siedze i wymyslam "nie potrzebne zakupy dla tego dzieciora" .Psychicznie jest mi tak ciężko,nie umiem już sobie radzic ze łzami,staram się aby niczym nie szkodzić maleństwu.Wszystkie zakupy robie sama,żadnej pomocy, nawet nie chce rozmawiac ze mną o wózku itd.Boli mnie to, serce mi pęka.Poradzcie bo chyba moje zasoby sił się już konczą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maddddaaaas
trzeba było wziąć męża a nie chama

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dimon
on z Toba pewnie tez nie wytrzymuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malinowa mamusia
nie przejmuj sie idiota obrazil sie ze zaszlas w ciaze i bedzie to corcia a nie syn ale jak sie mala urodzi moze mu serce zmieknie.a jak nie to niech sie wysra.ciesz sie malenstwem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gdybym wiedziała ze takie zachownie to jego powszedność,napewno bym z nim nie była, ale jak temu zaradzić. a czemu miałby ze mną nie wytrzymac, ma posprzatane,ugotowane,podane,pod nos, nie jeden by pozazdrościł, poza tym,do czasu ciąży byliśmy w sobie tak zakochani jak gołabki.Co robić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malinowa mamusia
nic.jest dziecinny ze ma do ciebie pretensje ze to bedzie cora a nie syn.przeciez tego sie nie wybiera zreszta dziecko to skarb niezaleznie od plci.wyprowadz sie do rodzicow na jakis czas moze on to jeszcez przetrawi i jak sie mala urodzi pokocha ja a jak nie to moze lepiej odejsc..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale jak go nakłonić do pomocy,jest mi coraz ciężej,brzuszek przeszkadza w pracach domowych,poza tym,sama nie dam rady.Dodam że pieniążki też mi wylicza,każdą złotówke muszę wytłumaczyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malinowa mamusia
jak ma zle traktowac ciebie i dziecko to daj sobie spokoj z idota nie ma sie co zadawac...niestety czasem idiota sie okazuje byc idiota juz po slubie albo gdy dziecko na swiat przyjdzie jak w moim przypadku...zycie sie na tym nie konczy.ktory to miesiac??juz koncowka skoro znacie plec,tak sadze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesz chyba tak zrobie spakuje się i wyjade bez słowa,może zrozumie, albo się poprawi,albo tylko wyjasni, czy tak naprawde nie popełniliśmy błedu,wiążąc się ze sobą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malinowa mamusia
to go zostaw na jakis czas i idz do rodzicow postaw mu tez ultimatum ze albo zmieni podejscie albo koniec z wami szkoda twojego zycia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malinowa mamusia
wiesz moze mu powiedz krotko i rzeczowo ze wyprowadzasz sie bo tak cie traktuje i ze dajesz mu tyle i tyle czasu na przemyslenie jego zachowania a jak nie zmieni podejscia to koniec.bez slowa nie odchodz zebys w razie rozwodu byla czysta ze probowalas ratowac malzenstwo i zeby on tez nie mial haka na ciebie ze odeszlas bez slowa.tylko nie rozwijaj zbytnio tematu powuedz krotko i jasno a potem sie wyprowadz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość provokejszyn jak nic
no wyprowadz sie do rodzicow, niech koles zoabczy ze zeby bylo czysto ,wyprane i jedzenie rpzygotowane to trzeba spedzic troche czasu....samo to sie nie robi......i moze sobie uswiadomi jak jego zycie wygladaloby bez ciebie....no mam nadzieje,ze gorzej...... bo jak lepiej to ...........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malinowa mamusia
muze isc,powodzenia zycze i sily.no i zdrowego maluszka i szczessliwego rozwiazania :) bedzie dobrze zobaczysz jak sie malenka urodzi wszystko sie zmieni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malinowa mamusia
napisz kiedys do mnie na maila jak sie to rozwiazalo :) jean_21@interia.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja bym nie stawiala zadnych ultimatum, bo pokazesz mu tym, ze mimo wszystko ci zalezy... a to zle. powiedz krotko i jasno, ze to koniec.. wieksza szansa, ze cos dotrze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rozmawiam czesto, ale tylko ze sobą on jest zmeczony, albo mu się śpieszy, poprostu unika rozmów,czasami wydaje mi się że jesteśmy obcy,ta wyprowadzka to też wydaje mi się złym wyjściem,a jak tylko mu ułatwie sprawe, a rodzicom zwalić się na glowe,też nie jest fair.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mysle,że dziecko nas nie zbliży,tylko bedzie wojna o to kto sie ma nim zajmowac, ja nie mam swoich dochodow,wiec on tym bardziej czuje się pewnie w tej sytuacji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×