Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

kąłdor

smutno mi

Polecane posty

współczuję :(....ale może lepiej, żeteraz, niż przez całe życie męczyć się ze skurwielem... a ja przegrałam, bo jestem tak aspołeczna, że chce się żygać :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No tak..ale ja go tak kocham.. obecnie nie wyobrazam sobie zycia bez niego. A co do Ciebie to na pewno nie jest tak zle ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co za różnica.. 4 lata czy 15 czy nawet całe życie? Ja się rozwiodłem po 20 latach. :o Znam jeden rozwód po 25... zawsze to jest smutne... i to jak było w związku się już nie liczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No tak..ale ja go tak kocham.. obecnie nie wyobrazam sobie zycia bez niego. } Gorzej jak nie można sobie wyobrazić życia z nią. ;) Wiesz że związek z kochaną osobą jest niemożliwy.. lekarstwo.. ponoć zakochać się na nowo. Tylko jak to zrobić? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Surinamo
Myrevin, no obietywnie to rzeczywiscie zadna roznica. Ale rozumiem tez te co sa smutne teraz. No kazdy ma inny powod do smutku- Ty bo sie nie udalo (ale patrzysz z perspektywy zwiazku, bogatsza o "jakies tam" zycie i przezycia ) Placzace teraz - bo sie nie udalo (patrza z perspektywy nie przezycia tego z czym wiazaly nadzieje, marzenia). I tez placza. Plakac mozna, najwazniejsze aby nie za dlugo, tak mysle. Plakac to w sumie jest (po tej pierwszej fazie kiedy bez placzu jeszcze ciezej)najlatwiej. Bo uzalac sie nad soba mozna (madrze i glupio) ale raczej nie w nieskonczonosc. Swiat nie jest sprawiedliwy i trzeba to przyjac do wiadomosci. Ale jak ma sie szanse (zdrowie, jakies tam warunki) to juz nie jest sie takim przegranym jak sie mysli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nowy zwiazek? To ostatnia rzecz o jakiej mysle w tej chwili.. nie moglabym chyba.. ;( ale powiedzcie czemu to tak cholernie boli? Ja pierdole..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Surinamo Chyba tak naprawdę jest mi obce użalanie się nad sobą.. doskonale sobie zdaję sprawę z tego że mam to czego chciałem. Oczywiście by dojść do takiego wniosku potrzebowałem paru lat. Teraz po prostu od siedmiu lat jestem sam i jakoś nie widzę szans na zmianę tej sytuacji. Więc jak czytam że komuś smutno że go np zostawiono nie mogę się powstrzymać by się nie wpisać.... bo doskonale wiem co się wtedy czuje. ;) {ale powiedzcie czemu to tak cholernie boli? Ja pie**ole.. } Po prostu takie to jest, głupie i bezsensowne. Sensu w tym się nie doszukasz. Życie... takie po prostu bywa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Myrevin a jak Ty sobie z tym poradziles? Bo dla mnie najgorsze jest to jak jestem sama. Wczoraj bylam caly dzien z przyjaciolka i chociaz tak o tym nie myslalam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie pamiętam... jakoś samo przeszło... najgorsze jest to że straciłem niemal wszystkich wspólnych znajomych.. przestałem bywać u nich by jej nie spotkać. Czas ran nie leczy, ale pozwala człowiekowi być na nie obojętnym. Daj sobie czas.. sama zobaczysz.. nie da się cierpieć cały czas.. mija.. zapomina się.. a najlepiej.. nowy związek... niektórym się udaje. Znam takich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Surinamo
Myrevin-mysle ze niektorym moze pomc jesli zobacza jakis wpis kogos kto rozumie bo przezyl. Nie pomoze w zdjeciu bolu natychmiastowym ale w jakims sensie pomaga.Siedem lat to sporo. Moze ci sie juz nie chce inaczej? Moze czekasz az cos z woda zycia do ciebie przyplynie (no bo czemu niby nie.... ) Czemu boli? i to mocno/ No jak powyzej napisano- boli bo ma bolec. Jak zalezalo to boli. Taka jest regula i to normalne. Jak sie stukniesz glowa w kant tez boli. Glowa do gory.Ladna pogoda dzisiaj ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Siedem lat to sporo. Moze ci sie juz nie chce inaczej? Moze czekasz az cos z woda zycia do ciebie przyplynie (no bo czemu niby nie.... ) } Myślę że zwyczajnie nie chce mi się tego zmieniać.. nie jest pięknie, ale nie mogę narzekać. Próbowałem.. każda próba to jakaś porażka.. szkoda gadać. Da się żyć samemu, niezależność też potrafi uzależnić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Surinamo
..Czas ran nie leczy ale pozwala byc na nie obojetnym.. dobrze powiedziane. jak sie szczesliwie zlozu/ulozy to mimo iz mamy swiadomosc poranienia to ... wcale nam to nie przeszkadza to dobrze zyc Z ran sie robia blizny ;-) Trzeba w miare sil sie starac aby rany zabliznily sie ladnie. Wtedy latwiej o nich zapomniec. nie mozna cierpiec caly czas--- tez madrze powiedziane. Bo nie mozna, No chyba ze ktos masochistycznie zakochuje sie w cierpieniu. Powod cierpienia zas jest juz tylko dobrym pretekstem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Surinamo
Myrvin-najwazniejsze abys czul sie szczesliwy- sam czy nie sam. Niezaleznosc ma tez zalety,jasne ze tak. Szczescie jak jest drugi czlowiek ktory jest nam bliski, kochany. No ale jak go nie ma, i nie ma widokow to co .... tez lepiej byc zadowolonym niz nie. Troche to wysilku kosztuje ale warto.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Serial House ... tam ktoś do niego powiedział... chcesz być sam inaczej nie miałbyś pretekstu do tego by czuć się nieszczęśliwym... coś w tym i masochizmie jest.. sam nie wiem. No i jeszcze ten strach.. taki, z którego człowiek świadomie nie czuje.. żeby tylko mnie to znowu nie spotkało. To już ból samotności jest przyjemniejszy. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Surinamo
Moim zdaniem (latwo radzic) siedem lat to wystarczy. Jak chcesz jakichs zmian to ryzykuj.Pomysl czy nie chcesz zmian w ogole czy tylko dlatego ze sie boisz. (ewentualnie czego bardziej chcesz- zmian, mimo ze ten stach, czy bardziej chcesz zeby juz tak bylo jak chcesz). A potem nie ma zmiluj sie. Jak decyzja podjeta,dzialaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziękuję Wam... wiem ,ze dzisiaj ładna pogoda, właśnie koleżanka mnie wyciąga na plaże :) chyba pojadę..co będę w domu siedzieć i rozmyślać..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Idź tylko nie przesadź ze słońcem. :P I właśnie staraj się nie rozmyślać, nie nad tym..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
staram się, tylko najgorsze są wieczory... i ranki jak się budzę i dopada mnie ta szara rzeczywistość ,że to nie sen, że to się dzieje naprawdę..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Spoko, po pewnym czasie nie będzie ci samotność doskwierać. Żal zostanie na zawsze, ale to nie będzie stanowić problemu. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×