Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

lisa55

Czy mogę się obawiać?

Polecane posty

Witam Was, maż rok temu powiedział mi, że mnie nie kocha, ze mu nudno i chce odejsć. Trwało to kila dobrych miesiecy na zmianę z moim błaganiem, jego "nie kocham" i , ze odchodzi. W koncu ostatecznie się wyprowadził. Ja po tym upokorzeniu jakoś się zebrałam i otrząsnełam, zaczęłam jakos wszystko układać. Spotkałam się nawet na poprawę nastroju z kimś. Teraz jednak mój małżonek na "chama" mimo mojej niechęci do niego wprowadził się z powrotem. Ja chcę złożyć pozew o separację ale on teraz mnie straszy, że nie da mi zgody, ze chce odebrać mi dziecko, ze się puszczam i nie zasługuję na to żeby opiekować się dzieckiem. Moje pytanie do Was: czy moge się obawiać, ze jego odmowa na zgodę na separację może zaszkodzic? Twierdzi teraz, że się nawrócił i chce być z nami. A ja jestem złą matka bo nie chce dla dobra dziecka spróbować (były 2 próby skonczone na niczym). Boję się, że jeśli "walnie" tak na sprawie sądowej, że mnie kocha to który sąd udzieli nam separacji? Poza tym jak powiedziałm wcześniej straszy mnie, że będzie walczył o dziecko i będzie chciał je mi odebrać. Poradźcie coś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Melanio mylisz się
spokojnie kobietko, piszesz pozew o rozwód, w którym opisujesz swoje z nim życie, łącznie z tym jak bardzo Cię gnoił swoimi straszeniami o odejściu, jak całymi miesiącami błagałaś go, by tego nie robił, a w końcu Cię zostawił, samą z dzieckiem, nie dbał, nie myślał, zniknął, że złamałaś się, że cierpienie zabiło Twoje uczucia, że teraz nie wyobrażasz sobie, by cokolwiek zaczynać z mężem, bo NIE MA w Tobie ciepłych uczuć, że wszystko wygasło umarło, gospodarczo i emocjonalnie uwolniłaś się i doskonale radziłaś bez niego dopisz też, że próbuje Cię zastraszyć, grozić, że odbierze Ci dziecko, bo z kimś się poznałaś, a zapomina, że sam odszedł i miał gdzieś, że masz już dość życia w piekiełku , które zapewnia i domagasz się rozwodu. Nie ma takiej możliwości, by odebrał Ci dziecko, ale fakt faktem po tym co piszesz trafiłaś na kanalię wyjątkową i krwi Ci napsuje, bo chyba wie, że jesteś słaba. Jeżeli nie stać Cię na poradę prawną zgłoś się do MOPS< MOPR lub innej instytucji pomocowej w swojej miejscowości i zapisz się do prawnika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czarownica niewdzięcznica
mam podobny problem z moim mężem. też mnie straszy, ze dziecko i tak będzie przy nim a ze mnie zrobi wariat. niech ktoś jeszcze coś nam doradzi pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nagrywaj go
nagrywaj gdy Ci grozi i postaraj się o świadków , może sąsiedzi, znajomi - nie rodzina!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość katarzynka..b
Mój były też straszył mnie na wszelkie sposoby. Bałam się strasznie. Trafiłam do super adwokatki. Postanowiłam jej zaufać. Przede wszystkim przestałam słuchać co on mówi. Bałam się, chciałam reagować, asekurować się, ale adwokatka kazaa mi to olać i robić sowje. Jak eks zobaczył, że jego groźby spływaja po mnie jak po kaczce (mimo, ze w środku telepałam się ze strachu) to zaczał tracic grunt pod nogami. W swoich intrygach tak się zapetlił, że chyba do tej pory zastanawia się jak do tego doszło. Przede wszystkim - róbcie swoje, nie wdawajcie się w utarczki słowne, nie bójcie się słów męża - oni przeważnie blefują. I poszukajcie wsparcia - to jest konieczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zniecierpliwiony
Wiele co tu zostało napisane,myślę ,że jest słuszne. Ja jednak zastanowił bym się nad powodami wcześniejszego odejścia męża a następnie jego powrotem. Spróbował bym dociec co nim kieruje. Dopiero wówczas podjął bym konkretną decyzję. Co do dziecka to pamiętaj ,że on ma takie same prawa jak Ty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zniecierpliwiony
Ps. faktycznie jeśli powie ,że kocha to to w sądzie mogą być problemy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie słuchaj głupot
0 problemów w sądzie, gdy na jego kocham pokazałam sms(y) i maile do mnie, gdy kilka osób powiedziało jak się do mnie zwracał, jak traktował nie bój się jego kłamliwych słów, tylko zbieraj dowody, podkładki fakt, mi jeszcze pomogła jego kochanka, bo gdy próbował do mnie i dziecka wrócić, to potraktował ją tak wspaniale, tak chciał udawać, że jej nie było, że zeznawała w sądzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oj zniecierpliwiony
Żebys sam siebie słyszał. Masz w sobie coś z tego nieszczesnego męza autorki postu, nie ? Autorko- trzymaj sie faktow- odszedł, zostawil cie i dziecko, nie ma podstaw do odebrania ci dziecka. Postaraj sie o prawnika. tak jak ktoś tu pisal oni blefuja i strasza- ci z rodzaju kanalii. Nie da sie zastraszyc słowami. zaluż sobie koniecznie niebieska karte- i dzwon tam by zanotowali wszystkio co mówisz, wszystkie jego grożby. Bedziesz miec dowód. I pamietaj teraz to jest twoj wrog- juz nie mąż. No chyba, ze przedzie cudowna niespodziewana przemiane i stanie sie "dobrym człowiekiem"...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×