Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ZNIESMACZONA ZACHOWANIEM ;/;/;

ŹLE UBRANA DO PRACY?

Polecane posty

Gość ZNIESMACZONA ZACHOWANIEM ;/;/;

WITAM MAM PYTANIE CO DO UBIORU. PRACUJE W INSTYTUCJI PAŃSTWOWEJ MAM DWADZIEŚCIA TRZY LATA W RAMACH TEGO ŻE JEST GORĄCO UBRAŁAM RANO NA SZYBKO LEGINSY I TUNIKE KTÓRA ODSŁANIA RAMIONA I PLECY. NIE ZASTANAWIAŁAM SIĘ JAK TO WYGLADA BO DLA MNIE NIE WAŻE JEST KTO JAK SIE UBIERA PO PROSTU STWIERDZIŁAM ZE JEST GORĄCO A Z SZAFY WYCIĄGNEŁAM COŚ PRAKTYCZNEGO A ZARAZEM ELEGANCKIEGO. ALE NIESTETY KOLEŻANKĄ Z PRACY NIE PODOBAJ Ą SIĘ ODKRYTE PLECY I CO CHWILE SŁYSZE JAKIES GŁUPIE DOCINKI. UBIERAJAC JĄ RANO NIE CZUŁAM DYSKONFORTU TERAZ WRECZ PRZECIWNIE MAM WRAŻENIE JAK BYM POPEŁNIŁA JAKIŚ ZYCIOWY BŁAD. CO WY NA TO A JAK WYGLĄDA WASZA MOŻŁIWOŚC UBIERANIA SIĘ W PRACY?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak sie chodzi do pracy to sie przestrzega jakis zasad ubioru, tyum bardziej jak sie pracuje w instytucji panstwowej :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
raczej nie wypada w instytucji państwowej przychodzić do pracy z odkrytymi ramionami, a tym bardziej plecami. ani w japonkach, ale to zależy od tej pracy, co innego w szkole w sekretariacie, co innego w banku czy sądzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZNIESMACZONA ZACHOWANIEM ;/;/;
w tym wypadku opieka społ.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Instytucja państwowa chyba do czegoś zobowiązuje :O To nie plaża tylko praca. Nieodpowiednim ubiorem wyrażasz brak szacunku do petentów. Kiedyś pracowałam w takiej instytucji i wiem co mówię. Obecnie też wymaga się ode mnie białych kołnierzyków i co mam zrobić? Noszę :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Alexxxxxxa
Oczywiście, że źle się ubrałaś. Z odkrytymi plecami chodzi się na plażę a nie do pracy. Na dodatek piszesz, ze ubrałaś coś eleganckiego. Tunika z gołymi plecami na pewno elegancka nie jest. :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość doradzam ./..
skromnie .. i zakryte czesci ciala ... to w koncu nie sklep

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nicku nie mam bo niee
a co Ty z konia spadłas> nie wiesz ze w urzędach sie nie chodzi jak dz i w ka ! rozneglizowana?!!!!!!!!!! powinni Cie zwolnić!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maryla Rodowicz i kogut
i przedewszystkimpowinnas mieć rajstopy nogi nie mogą być gołe i but musi byc pełny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
w instytucji państwowej (szczególnie gdy masz kontakt z klientem) lub w większych firmach stosuje się dress code nie odkrywasz ramion, nie pokazujesz dekoltu, buty tylko z zakrytymi palcami, koniecznie rajstopy :P ps. nie "krzycz" capsem i pisz poprawnie :) 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZNIESMACZONA ZACHOWANIEM ;/;/;
ja to wiem i rozumiem zawsze ubieram sie zgodnie z "zasadami" ale chodzi mi o to czy naprawde każdy powinien zwracac uwage drugiej osobie? u mnie w pracy tez ubiora sie czasem tak że szkoda gadac a jednak nie mówie że cos komus nie pasuje itp. cycków mi nie widac itp a plecy własciwe w całosci zakrywaja włosy tym bardziej ze tez nie wiadomo jak odkryte tez nie sa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZNIESMACZONA ZACHOWANIEM ;/;/;
caps musiał byc bo cos pisałam innego :) spokonie mam rajstopy - leginsy pełne buty itp. poprostu raz w ciagu swojego zycoia stwierdziłam ze w taki upał moge sobie pozwolic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
ja aktualne latam w sukience na ramaczkach i sandalkach i nie krzycza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
atmosfera w pracy nie taka, bo zamiast docinać, mówi się prosto z mostu, o co chodzi. u mnie w pracy kiedyś dziewczyna przyszła w sukience do kolan, takiej letniej, z rękawkiem. tylko ta sukienka prześwitywała, a dziewczyna w domu przed lustrem tego nie widziała. powiedziałyśmy jej to i pojechała się przebrać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasia.l
pracujesz w instytucji publicznej i niestety musisz sie dostosowac do ich standardow. Kiedy petent zobaczy osobe tak ubrana (z golymi plecami) zaraz moze pomyslec, ze jestes osoba niekompetentna. Mozna sie ubrac i elegancko i zwiewnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kochana uwazaj gdzie piszesz
W pracy nie powinno się pisać na kafe tylko pracować, tym bardziej w urzędzie. Uważaj, bo ktoś cię namierzy i doniesie szefowi co robisz w godzinach pracy. Do papierów i to już!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość andzia z zielonego wzgórza
Nie lubię takich osób, które są zdziwione, że jest coś złego w przychodzeniu do pracy w ubraniu 'letnim'. W moim mieście ostatnio był pochód z relikwiami św. Jadwigi, parę uczniów miało stać przed szkołą. I co? Jedna dziewczyna (imprezy, pustka w głowie, 'chłopacy', itd) przyszła w szortach, bokserce i japonkach. I była zdziwiona, że nikt na nią nie patrzy z zachwytem ;/ Teraz są takie modne, ładne zestawy do pracy, że nie musisz iść w uniformie - ale biała bluzka, spódnica, rajstopy i eleganckie buty, w stonowanych kolorach muszą być. Bez przesady, chyba masz jakieś warunki i się tam nie ugotujesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Coś tu nie pasi...
Tak się obawiałaś upału, a poszłaś w rozpuszczonych włosach??? Mnie byłoby strasznie gorąco. Siedzę w nobilwej czarnej sukience. Lniana,z kołnierzykiem. A włosy w kok. I jest idealnie - wcale nie za gorąco. Ramiona zasłonić można jakimś bolerkiem - mam takie dziergane czarne, wczoraj narzuciłam. Chyba poczułaś już urlop, że tak się odszczeliłaś :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sway
Byłaś ubrana źle, ale po części Cię rozumiem... Ja też pracuję w instytucji państwowej od kilku lat. I widzę jak ubierają się pracownice, no ale cóż przykład idzie z góry. Skoro moja kierowniczka (12lat starsza ode mnie) potrafi wyskoczyć do pracy w plisowanej mini i bluzce z dekoltem do pasa to dlaczego ja jako podwładna mam się gotować zapięta po szyje w gorący dzień? I ona tak przyjmuje petentów, zresztą nie ona jedna się tak ubiera, co najlepsze to domena kobiet pomiędzy 30-40 lat:D i im oczywiście nikt nic nie powie bo ich przełożonymi są własne ciotki, kuzynki, matki itp co też jest normą w instytucjach:) Ja w tą pracę wierzyłam jakieś pierwsze dwa lata, i faktycznie czułam się zobowiązana co do ubioru, zachowania itp potem mi przeszło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZNIESMACZONA ZACHOWANIEM ;/;/;
u mnie nie ma wymogów widocznie tak jak u was biegaja w krótkich spodenkach leginsach tunikach i w ogóle nie ma czegoś takiego dla tego dziwi mnie akurat to że zwrócono mi uwage jeli wiekszośc chodzi ubrana tu w ten sposób z tą óznicą że jedna ma cyski na wieszku a ja tunike taka a nie innna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZNIESMACZONA ZACHOWANIEM ;/;/;
cycki na wierzchu miało być sorki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Naćpana ketonalem
Współczuje wam laski w tą gorączke w rajstopach. Ale rozumiem to jest instytucja państwowa. Ja w pracy moge mieć pod spodem co chce bo na wierzchu i tak nosze biały fartuch:) Tak,że rewi nie ma:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZNIESMACZONA ZACHOWANIEM ;/;/;
mozliwe bo jestem tu najmłodsza i jak któraś się ubierze podobnie do mnie(nie mówie o moim dzisiejszym stroju) to zawsze są piski zachwalania itp. ale tak to jest jak pracuje sie w miejscu gdzie koligacje rodzinne i znajomości mają swoje prawa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość slodka kawa
sorry ale jak widze te paniusie w publicznych instytucjach typu Urzad Skarbowy( dzis mialam watpliwa przyjemnosc :O), Urzad Miasta to mnie rozpacz ogarnia...ubrane albo w jakies worki pokutne albo wyrozbierane jak na plaze..na nogach klapki, japonki, sandały rodem z chinskiego sklepu:O poobwieszane tandetna bizuteria..ja wiem, ze nie zarabiaja kokosów ale litosci.. cos strasznego....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hbdfgdfgsf
pracowałam kiedyś w urzędzie i koleżanka nosiła mini które ledwie zasłaniały jej tyłek.Szefowa zrobiła specjalne zebranie na ten temat i postraszyła ją zwolnieniem.KOleżanka się wkurzyła bo nie miała w szafie długich sukienek i też były wtedy upały-zaczęła chodzić w spodniach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vieviurka
Ludzie, spokojnie :) Nie ma chyba powodu wyrzucac 23-letniej, niedoswiadczonej dziewczyny za to, że sie raz nieodpowiednio ubrała. A kolezanki z pracy nie powinny szemrać po kątach, tylko powiedziec coś w stylu "uważaj z odsłanianiem ramion i pleców, do mnie kiedyś szef sie strasznie rpzyczepił o cos takiego". A tak w ogóle, w moim urzędzie gminy, w małym miasteczku, gdzie jeszcze mocno powiewa socjalimem, kobity ubierają sie albo w staromodne garsonki w kratę czerwono-zieloną, albo w obcisłe sukienki mini z wzorkiem w panterkę. Tak że nie ona jedna :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja uważam, że koleżanki najzwyczajniej Tobie autorko chyba zazdrościły, być może seksownie w tym wyglądałaś, a one widziały że panowie zamiast zwracać uwagę na nie, zwracają ją na Ciebie. Powiedz czy ktoś oprócz bardzo troszczącej się i "życzliwej" płci żeńskiej zwrócił Tobie uwagę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie pot to przychodzi
do pracy, żeby seksownie wyglądać :o pomyliły ci się chyba prace

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×