Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

joanna_s9

Dlaczego??

Polecane posty

Witam, nie mam z kim pogadac a już nie wytrzymuję. Jestem 8 lat po slubie, mamy doje dzieci w wieku 5, 6lat. Od roku mąż prowadzi swój sklep, ja nie pracuje, po praca w domu to co za praca, ale jak tylko ruch sie zwieksza i w kazdej chwili pomagam mu w sklepie. Mamy jedno a utko wiec trzeba sie trochę gimnastykować, bo jak ja mam jakies załatwienia to muszę odwiez meża, potem wracam po niego, i muszę się pytac czy mogę gdzies pojechac. Nie jesteśmy bogaci,głodem też nie przymieramy ale mój mążjest strasznym sknerą, czesto jest tak ze nosi grubszą gotówkę przy sobie a ja nie mam grosza, musze go prosić, a każdy zakup on odchorowuje. a ja wcale nie wydaje nie wiadomo ile, do kosmetyczki nie chodze, fryzjera ma darmo bo to siostra, wiadomo od czsu do czasu jakiś kosmetyk sie skonczy. ale mój mąż tak mnie zmanipulował ze mam wyrzuty sumienia z powodu każdej złotówki. albo jak jest jakis piknik i dzieci cos wołają to jak wyda te 30 zł na obie to juz nam wypomina.Najgorzej jak sie o coś pokłócimy, to wtedy maz juz daje mi do zrozumienia ze za dużo dzwonie, ze mam sie go słuchać. że jak mi źle to sobie polepsze, ze mogę isć do mamusi. mamy ten problem że nie umiemy ze sobą rozmawiac, kiedy widzę ze coś go trapi pytam co jest nie tak, ale on klamie ze wszystko ok, a wczoraj okazało sie zę czuje sie nie pożadany, ze mało sie straram w łózku. ze niby jestem dobra matka, i super dbam o dom, ale za mło o niego. Bardzo mnie tym zranił, wydaje mi sie ze mysli tylko o sobie, bo mi jest dobrze, fakt czasem pozwalamy sobie na szalenstwa, ale jak jestem zmęczona po całym dniu pracy w domu, to wieczorem nie mam ochoty na przebieranki i uwodzenie mo9jego meża. Niestety nasz etemperamentry ostatnio sie róznia, maz by ciagle mógł sie kochac a ja nie mogę sie rozluxnić kiedy biegaja dzieci po domu, a już raz córka nas nakryła i pytała co my robimy, ale mój maż tego nie rozumie. wraca po pracy poo 18, napaliw centralnym i tyle jego obowiązk,ów w domu, jak go nie poproszę żeby dzieci wykapał czy cos ionnego to sam tego nie zrobi, a ja jeszcze mam jakieś porzadki, a jak dzieci usna i niechbym ogladała tv to sie obraza, ze sie nim nie zajmuje. I najgorzej jak sie pokłócimy to okazuje sie zę ja nie mam nic, auta telefonu, kasy wtedy mąż mi mówi że nie wolno mi tego czy tamtego, a co dziwne co niedziela musi isc do kościoła bo to takie ważne, i nawet mnie czasem szantazuje że jak nie pójde to odwola przyjęcie urodzinowe córki,,, i co ja mam robić oczy wypłakuję, to mówi że to mi ulgę przynosi, nie mam siły juz walczyc i nie mam z kim pogadac bo wstydzę sie ze tak pozwalam soba pomiatac, ale pewnie jestem sama sobie winna?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kropelka łez
Nie pytaj dlaczego i nie szukaj odpowiedzi. Bo się pogrążysz jeszcze bardziej. Po pierwsze - Twój mąż jest typem samca, który nauczony był że żona wszsytko w około robi i jest to jej "obowiązek" jak nie pracuje. To jest Twój błąd, że nie podjełaś pracy a jestes okropnie zalezna od jego ! Tak się nie robi - zacznij rozglądać się za pracą, nie ma czegoś takiego jak wymus czy zniewolenie. Twój mąż zamknął Cię w dniu ślubu w złotej klatce. Zacznij czytać w necie na ten temat - a się dokształcisz. Jesteś wartościową i mądrą kobietą - a on zaniżył twoje poczucie wartości do 0. Zacznij patrzeć. Przede wszsytkim musisz szczerze porozmawiać z mężem. Bedzie to trudna rozmowa, ale z korzyścią dla ciebie - albo się dogadacie albo weź rozwód bo wykonczysz się ...nerwowo przez męża. Nie wyobrazam soie jak mozna wypominać osobie którą się kocha każdą złotówkę.... chory i toksyczny układ macie, przykro mi, to nie jest normalne. Moze psycholog pomoże... powodzenia:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kropelka łez
I pamietaj nie jestes niczemu winna! Nie zamykaj się w sobie - powiedź najbliższym i znajomym, powiedz komukolwiek. W internecie - zamkniesz się jeszcze bardziej ze swoim problemem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×