Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

TheEssence

OCEŃCIE! opinie

Polecane posty

Chcę podyskutować z ludźmi, którym nie zależy wyłącznie na dokopaniu innym. Takie wypowiedzi mam gdzieś i nie robią na mnie wrażenia. Jaka wg was, to dziewczyna ładna i zadbana, ciekawa, taka po prostu fajna? Jestem nastolatką, od razu się przyznam, a co za tym idzie, trochę zakompleksioną i czasami mam o to żal do siebie, ale prawdę powiedziawszy, od nikogo nie słyszę komplementów i nie mam pojęcia, skąd we mnie przekonanie o swojej niskiej wartości. Po prostu... mam dość bycia ofiarą! depczę sama po sobie, opieprzam się na każdym kroku, zaczyna mnie to męczyć, że nie potrafię siebie tak po prostu pokochać. Czy ktoś mógłby mi pomóc, porozmawiać tutaj ze mną? Jeśli ktoś potraktuje to poważnie to mogę napisać dokładniej z czym mam problem :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Musisz sobie powtarzać codziennie przed lustrem, że jestes piękna:) Każdy ma coś pieknego w sobie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość weronikax
Facet nic nie zmieni-bo kobieta będąc sama musi czuc się piękna i dowartościowana.....A czego w sobie nie tolerujesz? http://www.voila.pl/010/k9f8z/?1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
eh kobietko z kompleksów sie wyrasta :) nie ma jednego ideału, który podoba sie każdemu heheh ale fakt, posiadanie faceta dowartościowuje kobiete ;) POZDRAWIAM

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sosssssss czlowiek musi sam siebie akceptowac i sam siebie doceniac miec sowje poczucie wartosci niezaleznie od zdania innych i od obecnosci innych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość weronikax
....Jak sama siebie nie doceni to nikt jej nie doceni...A swoja drogą jak juz się rozchodzi o facetów -to oni lubią kobiety ewne siebie-więc facet w niczym jej nie pomoże;) http://www.voila.pl/437/4uhu9/?1 :**

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość weronikax
No może,ale z kompleksów sama musi się wyleczyć....Ja mimo,że mam narzeczonego jak każda kobieta kompleksy też mam-nie ma kobiet ktore na 100% są z siebie zadowolone.... http://www.voila.pl/437/4uhu9/?1 :**

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W tym rzecz, ja nie chcę swojego poczucia wartości uzależniać od faceta - zostawi mnie i potem znowu wszystko runie. Chcę sama siebie pokochać, niezależnie od innych. Próbowałam już siebie przekonywać "co cię obchodzą inni, patrz na siebie, ubieraj się jak lubisz, rób co lubisz" i nic nie pomaga. Dobra, szczerze i od początku: Był już jeden chłopak zakochany we mnie, a dzisiaj jest moim bliskim przyjacielem. Nie chciałam wtedy mieć chłopaka, byłam młoda, gimnazjum, to nie było dla mnie. Wtedy było super - miałam wszystkich gdzieś (taki bunt młodzieńczy), czułam się dobrze w swojej skórze, ja nie wiem co się stało :O. Poszłam do liceum, znowu był taki jeden, któremu się spodobałam, ale nic więcej nie było. Później był kolejny, który mówił, że mu się podobam i nie wyszło a całkiem niedawno znowu kolejny ale nic nie wyszło. To czemu nie wychodzi - chyba mam jakąś blokadę psychiczną, boję się związków. Ale nie o tym chcę rozmawiać. Z wyglądu się opiszę: 170cm, jakieś 58kg, długie, naturalnego koloru włosy (taki ciemny blond), niebieskie oczy, nie mam problemów z cerą (staram się o nią dbać i tylko mam jakieś przebarwienia czy coś, ale zero trądziku), noszę okulary :O Nie potrafię i nie lubię się malować a jak już to tylko błyszczyk, tusz do rzęs i jakieś lekkiego koloru cienie do powiek więc prawie nie widać, że jestem umalowana. Ja nie wiem, po prostu już nie mam siły do siebie :O Co do pytań - mam pasję. Jazda konna, od dziecka. Fakt, nie mogę jeździć konno, bo nie mam w pobliżu żadnej stadniny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość weronikax
do sosssssss -A dlaczgo twierdzisz,że zamożny??? A co do autorki to: Kochana-każda panna w liceum ma większe kompleksy-zobaczysz,że za parę lat będziesz fajna laska -o ile nia już nie jesteś-w lO to sa jeszcze dzieci....A chłopacy zazwyczaj nie myslą o powaznych spotkaniach,związkach tylko chcą mieć kogoś zeby sie pokazać itd...Nie ma się czym przejmować..A bardzo dobrze,że się nie malujesz-jesteś młodziutka a nie ma nic gorszego od wytapetowanych nastolatek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość weronikax
Aaaa,ale to nie zamożny facet-razem kupilismy;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja nawet nie szukam związków - rówieśnicy to nie dla mnie, nie potrafię się z nimi dogadać inaczej jak z kumplem, a znowu parę lat starszy chciałby też pewnie seksu, a na to też nie jestem gotowa. Po prostu chcę siebie zaakceptować, nie smucić się co dnia, po prostu się uśmiechać. Słyszałam ostatnio np opinię jednego chłopaka, który mnie dopiero co poznał (fakt, miał już trochę w bani bo to urodziny były, ale podobno człowiek jest szczery jak pijany :P)i uznał, że jestem bardzo ładna, tylko zdjąć mi okulary i mnie umalować. No i też mi się głupio zrobiło bo ja zawsze ceniłam naturalność a teraz się okazuje, że być może wyglądam nijako, bo bez makijażu... i jeszcze stwierdził, że powinnam zdjąć okulary, a ja myślałam, że okulary zwracają uwagę i można wyglądać ciekawie. Ja mam modne, tak myślę, oprawki i takie, które nie powiększają oczu, ale teraz zaczęły mi przeszkadzać :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kurczę.. Jak byłam w gimnazjum to miałam kompleksy, ale potem poszłam do bardzo dobrego LO i przez to zrobiłam się bardzo pewna siebie. Zawsze uważałam, że intelekt to podstawa. Nie jestem cudem, ale na powodzenie nigdy nie narzekałam. I fakt mężczyzna bardzo dowartościowuje kobietą (chociaż są wyjątki), ale sama musisz poznać swoją wartość. A faceci lubią dziewczynę, które są siebie pewne i nie narzekają o wszystko.. Jak miałam 16 lat to miałam różne schizy.. Łącznie z tym, że idąc ulicą z chłopakiem wydawało mi się, że wszyscy na mnie patrzą i myślą 'Boże co taka brzydka dziewczyna robi z tym chłopakiem" mimo, że nie byłam brzydka. Teraz nie mogę uwierzyć w to, że tak było:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja dużo narzekałam ostatnio, teraz już przestałam, dzięki Bogu. Za każdym razem jak mam ochotę ponarzekać to milczę, żeby się tego oduczyć. I tylko się zastanawiam co ja mogę zrobić, żeby się lepiej poczuć bo nie wiem dlaczego mi źle, naprawdę :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość weronikax
wiesz co,wiemże to cieżko ale nie słuchaj tego co Ci te pijane chlopy gadają-ciekawe czy on był taki piekny i idealny? Pewnie też mogłabyś się o coś do niego przyczepić...Okulary to nie problem za jakiś czas możesz kupić sobie szkła...A ja gdybym nosiła okulary to nie byłaby to dla mnie tragedia-okularki dodają wdzięku-ale inaczej patrzą się na to nastolatki inaczej kobitki w moim wieku;)........Sami na siebie zawsze patrzymy się krytycznie...Myśl sobie,że przecież inne laski wcale nie są od ciebie ładniejsze-bo nie są...Zobacz jak niektore aktorki są brzydkie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bywam złośliwa, uparta i nerwowa, co czasami pomaga w zdobywaniu tego, do czego dążę albo pozwala mi na walkę o swoje prawa, po prostu gdy robię się nerwowa i coś mnie zdenerwuje, to nagle jestem odważna i potrafię się odezwać, np w czyjejś obronie. Jestem szczera, to akurat lubię chociaż czasami mam przez to z niektórymi osobami na pieńku. Narzekać całe szczęście przestałam, ale np jestem dobra, czasami za dobra, bo ludzie są wredni, wykorzystują to i później jest mi przykro. Przejmuję się innymi, chcę pomagać, a jeszcze zgarniam czasem ochrzan przez to. Przeszkadza mi, że jestem mało pewna siebie, że się nie cenię, że nie potrafię być pogodna, że czasem mam wredny ton głosu i nie panuję nad tym, oraz, że się denerwuję na wiele niepotrzebnych rzeczy. A z wyglądu fakt, że mam te nieszczęsne okulary i jakoś ogólnie twarz :o mam wrażenie, że jestem zaniedbana! kurczę, z wyglądu nic mi nie doradzicie, bo z opisu każdy swoje sobie wyobraża...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja osobiscie nienawidze okularow i uwazam, ze odejmuja atrakcyjnosci. dlatego tez nosze soczewki. za to moj chlopak - uwielbia mnie w okularach ;) więc jesli tobie sie podobaja - zaden problem. wiesz ja mam tak, ze jak jestem bez makijazu czuje sie niepewnie, najchetniej schowalabym sie przed ludzmi, a jak naloze troche linera, czy tuszu - spokojnie patrze innym w oczy, czuje sie lepiej, pewniej. tak samo czasem trzeba pokazac troche cyca, czy nog. nie mowie, zeby zaraz ubierac sie jak gwiazda porno, ale faceci nie lubia szarych myszek. to wszystko zalezy od ciebie czy sie zaakceptujesz, czy nie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość weronikax
Popieram-Zauważ,że nieraz idzie fajny facet z bardzo przeciętną kobietą....Ale ona jest w miarę fajnie ubrana tzn pokazała nóżkę itd..Faceci to lubią,ale oczywiście wszystko w granicach przyzwoitości i nie ma co się zmieniać dla facetów.....A co do tego,że jesteś dobra,chcesz pomagać -to pamiętaj-jak chcesz mieć miękkie serce,musisz mieć twardą dupę ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Okulary dobrze dobrane dodaja +2 do inteligencji ;) Rogowe sa be, ale takie cienkie dodaja urody :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Właśnie obawiam się dać fotki... Kiedyś nosiłam glany, czarny kolor, w ogole się nie przejmowałam tym, no tak pokazywałam swój bunt :O Teraz już nie, nadal lubię czarny kolor, ale np mam spódniczke do połowy uda (mini nie lubię, bo mam szersze biodra a co za tym idzie ud jak patyki też nie mam), mam ładne, proste nogi i lubię je pokazywać, krótkie spodenki mam, na codzień latam w trampkach, ale mam też sandały na lato albo buty na obcasie, jedne mają nawet 12cm szpilkę, tak na specjalne okazje. Ogólnie ubieram się wygodnie, np spódniczka, sandały i zwykła koszulka na ramiączkach, albo jeansy i jakaś bluzka. Mam mały biust, ale nie przeszkadza mi to i golfów też nie noszę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość weronikax
Swoją niepewność siebie odwróć w złość-i mów sobie,że przestaniesz się złościć i zadręczać bo żadna inna laska nie jest ładniejsza od ciebie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość weronikax
Ty bogu dziękuj za te "szersze biodra" faceci nie lubia patyków...Ja mam mały tyłek,chude nogi....Faceci lubia kobiece panny nie wieszaki bez tylka,bioder itp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyslij foto na maila serartur87@wp.pl ocenie fachowym meskim okiem i sprobuje cos doradzic ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość weronikax
Daj swoją fotk może coś Ci doradzimy-jak chcesz ja wstawię swoją-a mam duży brzuch,i małe piersi ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No jestem przekonana do tego, żeby komuś dać moje zdjęcie. Powiem tak: na figurę nie narzekam, ale ta twarz... :O!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość weronikax
jak chcesz to mi tez przyślij na mail kashmir83@onet.eu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×