Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość takie mam jakieś wątpliwości

JA i ON.....czy to jest normalne??

Polecane posty

Gość takie mam jakieś wątpliwości
a czasem gotuję, dokładnie czerwona lamka sie zaswieciła i tak jak mowie mialam dzis umowic nas na zobaczenie mieszkania mamy godzinę 13 a ja nadal nie dzowniłam do biura posrednictwa:-o Pol nocy nie spałam. Nieraz bylam zbulwersowana jak widzilam jak on ma w domu- mamusia służaca...ale myslalam sobie ze kolejna nadopiekuncza mamusia ktora nadskakuje synkowi...nie pomyslalam wtedy ze to dla niego az ak isttne i ze wlasnie taka rola kobiety mu odpowiada:-o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ja robie obiad ok.14.oo
a mąż wraca o 18.00 i gotuję mu ziemniaki osobno i ma świeże ,bo nie lubi odgrzewanych.I robię to ,bo sama chcę,bo wiem ,ze cięzko pracuje,pada z nóg nie raz.Tak okazuję mu to że jest dla mnie ważny i zasługuje na dobry ciepły świeży obiad.I nie jestem jakąś kurą domową..i jest nas w domu czworo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takie mam jakieś wątpliwości
Kamaaa ok co innego jak sama tak robisz i tak jestes nauczona a co innego jak ktoś ci stawia warunki rpzed zamieszkaniem razem:-o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a czasem gotuję nawet
no to masz kobieto problem :(.Miłość miłością ale te jego warunki jakby jej zaprzeczają. co on, kurna, mamuskę sobie do obiadków bierze, czy partnerkę do zycia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KAMAAAA
Ale - stałoby Ci się coś gdybyś..mu ugotował te ziemniaki drugi raz??????? Ja pierdziele!!!co to będzie jak wam prawdziwe problemy przyjdą!!! Bo u Ciebie w domu było ta - to znaczy że we wspólnym ma być tak samo!! A to nie zasługuje facet, żeby nie jeść odgrzewanego obiadu - bo księżniczce korona z głowy spadnie?;) Żal dupe ściska!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takie mam jakieś wątpliwości
Makinwa Ska ale on mi powiedzial wczoraj dokladnie to samo z tym ze dodał ze ziemniaki posatwie na ogien wtedy jak on bedzie wychodził z pracy:-o także nie ma tak dobrze u niego ze sam sobie ugotuje:-o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KAMAAAA
Nie jestem tak nauczona! Sama wiem..co powinnam robić!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a czasem gotuję nawet
nie słuchaj tych co na ciebie wjeżdżają. z facetem najwyraźniej jest coś nie tak Co innego jak sama coś robisz, bo kochasz, doceniasz i chcesz dać coś z siebie a co innego spełniać żądania Pana i Władcy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takie mam jakieś wątpliwości
KAMAAAAAA czy ty sie dobrze kobieto czujesz??? gdybym siedziała i pierdziała w stołek w domku rpzed TV i była na bezrobociu to prosze bardzoooo moge mu gotować co zechce bo mnie utrzymuje ale kurna ja zepierdzielam tak jak i on i nikt mi warunkow stawiać nie będzie... Dla mnie gotowanie 2 razy jest NIENORMALNE!!! i wspolczuje tobie ze gotujesz swojemu mezowi bo ja NIGY tego robic nie bede...i albo sie dostposuje do mnie albo niech sobie meiszka z mamusia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takie mam jakieś wątpliwości
jeszcze rozumiem zeby mnie poprosił o to ale stawianie warunków??czy ty kama naprawde jestes taka naiwniara zeby spełaniac jakieś idiotyczne żądania???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hmm... Jeśli akurat byłabym w domu, to nie byłoby dla mnie żadnym problemem ugotować świeże ziemniaki dla mojego faceta... Fakt że w naszym związku to on więcej gotuje, bo lepiej umie i bardzo lubi. Ale jak trzeba to sprawiam mu tę przyjemność ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja w ogole czegos takiego nie rozumie. Ja gotue tylko wtedy kiedy mam ochote. Staram sie zeby codziennie bylo cos cieplego. Czesto jest tylko zupa, albo proste spagetti. Jak mam ochote to robie cos wykwintnego, ale rzadko. Jak maz wychodzi do pracy, to ja jeszcze twardo spie (wiec swieze buleczki odpadaja) Czetso maz po pracy je chlep z czyms tam (ktory sobie robi sam), a ja robie (rowniez nie zawcze) ciepla kolacje. U nas zarcie nie jst na pierwszym miejscu. Maz zawsze mi mowi, jak nie masz ochoty to nie gotuj. Ja sobie cos znajde w lodowce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KAMAAAA
Oj biedaku..Ty jedna pracujesz!!Taka zmęczona przychodzisz...sama to świeży obiadek zje..a facet...a niech ze odgrzeje!!! Dla mnie nienormalne jest robienie z takiego czegoś problemu!! Tyle, że tak jak napisałam za pierwszym razem..problemem nie jest tu fakt podwójnego gotowania..tylko wymagania stawiane przez faceta!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takie mam jakieś wątpliwości
Dori dokładnie dla mnie szokiem jest ze on ma watpliowsci zeby razem zamieszkac z powodu ziemniaków buhahhaha ręce opadają.... czy rola kobiety to jest usługiwanie męzczyznom i spelnianie ich zachcianek??? patrząc na wypowiedzi kamy ktora wyzywa mnie od ksiezniczek chyba taka jest nasza rola drogie panie:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A poza tym to takie uwiazanie... co masz zawsze czekac ze swiezymi ziemniaczkami? A jak bedzie Ci sie chcialo wypasc na miasto na zakupki, czy z kolezanka?? To co 17:30 do domu , bo swiezy obiad?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takie mam jakieś wątpliwości
KAMAAA ale co za cholera problem zjesc odgrzane ziemniaki??buhahhaha nigdy z czegos takiego rpblemu nie robiłam bo odgrzane zeimniaki sa tak samo dobre jak swieze!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KAMAAAA
Kompromis!!!!!Słowo którego u Ciebie w słoniku brak! Zaczynam współczuć temu facetowi!!! Ja gotuję bo Kocham....i twierdzę, że po cięzkim dniu w pracy zasługuje na to!!no ale jak Ty i Twoja praca są dla Ciebie najważniejsze....to nie wiąż się z nikim... Zreszta prędzej czy później i tak zostaniesz sama..bo księżniczek nikt nie lubi!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takie mam jakieś wątpliwości
Dori pewnie nie ma szans na wyjscie na miasto bo pan i wladce jedzie do domu na siweze ziemniaczki heheh:) nie no niby zaczynam sobie zartować ale fakt jest taki ze jestem tym załamana i nie wiem co dalej z tym zrobic...:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
problem masz z typu tych kosmicznych naprawdę postawienie ziemniaków o 17.45 to taki problem :D Przecież co ci szkodzi dwa razy ugotować ? A co do ilości gazu to też nie tak dwa razy więcej go zużyjesz jak weźmiesz mały garnek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takie mam jakieś wątpliwości
Kama ale jaki cholera kompromis????? ja mu zadnych warunków nie stawiam wiec jakim rpawem on mi je stawia i grozi ze jesli ich nie spelnie to nie ma sensu meiszkanie razem????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oooonnnnaaaaa
oj nie tak dobre, sama wolę świeżutkie i kiedyś jak dłużej stały to nie zjadałam ;-) Ale walić ziemniaki, problem jest w żądaniu, to jest pierwsze, a jakie będą następne? Czeka was szczera rozmowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dla mnie świeże są lepsze. Ale tak jak napisałam wcześniej gdybym akurat była w domu to ugotowałabym mu te świeże ziemniaczki, zrobiła najpyszniejszą surówkę i pięknie udekorowała talerz. Ale ja lubię sprawiać przyjemność, mój facet bardzo się cieszy, no i... wiem że nie wymaga tego ode mnie. Nie wiem jakbym się zachowała gdyby tego ode mnie zażądał... Podejrzewam że byłby problem bo nie lubię jak ktoś mówi mi co mam robić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KAMAAAA
Ja pierdziele...w takim razie współczuję Ci skoro nie odróżniasz smaku swieżo ugotowanych ziemniaków od odgrzewanych... Rób jak chcesz...nikt Ci kazać nie może...tylko żebyś się za jakiś czas nie obudziła z ręką w nocniku wyzwolona kobieto!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takie mam jakieś wątpliwości
mysliciel czyli stawianie warunkow o swiezym chlebie i swiezych zeimniakach uwazasz za jak najbradziej normalne??? a co jaby ci twoja dzieczyna stawiala takie warunki???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nic sie o mnie nie martw. Mojemu mezowi pasuje taki uklad. mam wystarczajaco duzo roboty w domu przy dzieciach. Naszczescie moja tesciowa w ogole nie czekala z obiadem na mojego meza.(jak juz pracowal) Jak cos zostalo to sobie odgrzewal w mikrofali , jak nie to pech. Takze u mnie ma o niebo lepiej :) A mnie Ci nie zal? Ze oprocz pracy musze prac, prasowac, kurze scierac ,odkurzac , myc podloge, itd? dzieci do przedszkola wozic , odwozic, ciagle a to picie robic , a to owocka, a to... ciagle cos.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zafar
Co za idiotki tu piszą, aż się płakać chce. Autorko kochana nie daj się zrobić popychadłem! Wy jesteście ślepe? Powiedział, że albo mu będzie gotować, albo on nie będzie mieszkać z nią!!! Gdzie tu miłość?! Już olejcie same gotowanie, a popatrzcie w jaki sposób on z nią "rozmawia". I co? za każdym razem jak on coś będzie chciał, to będzie mówił "Albo będzie tak jak JA chce, albo się wyprowadzam!" Bo do tego to doprowadzi jeśli ona ulegnie. Czy wy jesteście aż tak tępe, że trzeba tłumaczyć jak dziecku co to za typ faceta? Nie chodzi o zjebane ziemniaki, tylko o wymuszanie i robienie z kobiety swojej służącej. Do książek tępe kwoki, może jeszcze się rozum da uratować i niech mi żadna idiotka później nie zakłada topików "On mnie nie szanuje!" "On się nie liczy z moim zdaniem" "On nic mi nie pomaga".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KAMAAAA
Ja pierdziele...w takim razie współczuję Ci skoro nie odróżniasz smaku swieżo ugotowanych ziemniaków od odgrzewanych... Rób jak chcesz...nikt Ci kazać nie może...tylko żebyś się za jakiś czas nie obudziła z ręką w nocniku wyzwolona kobieto... Dlatego napisałam, że nie wiem jakbym się zachował gdyby tego ode mnie wymagał...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takie mam jakieś wątpliwości
zafar, takie pytanie- jestes mezczyną??jesli tak a tak sugeruje twoj pseudnim to Bogu dzieki ze sa tacy faceci:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takie mam jakieś wątpliwości
zafar, takie pytanie- jestes mezczyną??jesli tak a tak sugeruje twoj pseudnim to Bogu dzieki ze sa tacy faceci:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×