Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kamilwrocław

śmierć połówki

Polecane posty

Gość magdalenka...małgosia
nie pomyliłam się... to było o tobie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stęskniona... czekająca
Skąd ja znam te porady też przeżyłam śmierć połówki jeszcze parę lat temu, też był to mój małżonek małżonek co do dzisiaj się z tym nie pogodziłam mam już 30 i nie założyłam rodziny miałam tylko jedna miłość i to jest dla mnie piękne tak czasami myślę że zwariuje że życie się tak potoczyło ale śmieszą mnie rady zapomnisz, otwórz się na ludzi, poznasz jeszcze kogoś tak naprawdę inni chcą aby poznał, bo nie mają już siły patrzeć jak cierpi, i co szczęście na pokaz aby zadowolić innych? No tak, aby dać im końcu święty spokój czy czas leczy rany ja na własnym doświadczeniu mówię że nie, z czasem zaczynasz się przyzwyczajać do tego braku, tej rozłąki, ale jest i będzie dla ciebie bólem. Ja osobiście jestem osobą wierzącą i żyje tylko nadzieją ponownego spotkania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość najmądrzejsza i najinteligentn
niektórzy nich nie radzą bo gówno o tym wiedzą, a się wymądrzają

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stęskniona... czekająca
miało być naj... a teraz samotność... daje ci teraz to co mam , jesteś gdzieś tam w górze wśród gwiaz, cicho siedziś tam, wiem bo widzę ciebie w snach :*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość realistka.....!!!
PIERDOLONA NIESPRAWIEDLIWOŚC... NIESPRAWIEDLIWIE POPIERDOLONY ŚWIAT

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Uważam ,że Twoja żona chciała by abyś ułożył sobie życie kiedyś na nowo. Na pewno nie chciała by abyś żył w samotności i wiecznym cierpieniu. Minął rok może musi jeszcze minąć jeden albo dwa zanim się chociaż trochę pozbierasz. Pewnie nie pokochasz nikogo tak jak żony ale może chociaż w jakimś stopniu będziesz mógł pokochać jakąś kobietę i założyć z nią wspaniałą , ciepłą rodzinę. Może poznasz jakąś wdowę o podobnych doświadczeniach i będzie wam łatwiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość małgorzta1992
a mi się zdaje że niec o tym nie wiecie ale zachowujecie się jakbyście przeżyli wszystko to co on... radzicie bo wydaje wam się że jesteście wszystkowiedzący... dajcie se siana za tekie rady

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kiedys myslalam,baaa chcialam sie zabic ale balam sie... i mialam w dupie wszystkie rady ,bedzie dobrze,glowa do gory,przykro mi....rozumiem Cie... myslalam tylko o tym ,zeby sie wszyscy odczepili...bylam zla bylo mi zle jak patrzylam na te szczesliwe rodziny ktore mnie niby rozumieja...skad mialy wiedziec co czulam? umarla moja mama,najlepsza przyjaciolka zostawiajac mnie z 6letnim bratem i niezaradnym ojcem... boze jak to bolalo...myslalam ze umre.. ale przezylam...Ty tez sie pozbierasz nie na darmo sa te wszystkie fazy zaloby...i choc dzis myslisz ,ze to koniec ...bedziesz jeszcze szczesliwy tylko potrzeba Ci czasu nic na sile..chcesz plakac placz...potrzebujesz tulic nadal jej rzeczy tul...sluchac ulubionej piosenki sluchaj... ale pomysl tez o wizycie u lekarza jesli czujesz ,ze nie dasz rady,jesli mysli samobójcze beda coraz czestsze.. trzymam za Ciebie kciuki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość małgośka krk
Twoja Kruszynka Cię kocha ... nie będzie już tej miłośći, bo ta milość czeka na Ciebie gdzie inndziej... nie wiem gdzie ale czeka... będziesz tam gdzie Ona

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Antis
Drogie Mamy i Drodzy Tatusiowie Jestem studentką ostatniego roku kierunku Nauki o rodzinie. Robię badania do pracy magisterskiej na temat postaw wychowawczych samotnych matek i ojców. Jeśli znajdziecie chwilkę to proszę, pomóżcie mi w badaniach wypełniając ankietę: http://www.ankietka.pl/ankieta/46924/postawy-wychowawcze-samotnych-matek-i-ojcow.html Dziękuję z góry za wasze dobre serduszka :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takatamja
bardzo przypadkiem znalazłam twój temat, piszę późno nawet nie wiem czy przeczytasz ale może; wiesz nie będę cie pocieszała bo to bez sensu napisze ci tylko że jedeyne co ci pomoże to miniony czas wiesz ja 11lat temu straciłam ojca i nawet dziś jak o tym ci piszę to mam łzy w oczach co w tym budujęcego tylko to ze po wielu latach przyzwyczajasz sie do tej myśli nie niepogodzisz się ale przywykniesz do faktu nieobecności tej osoby wiem że to dwie różne miłości ale obje bardzo silne miałam 14lat gdy go zabrakło. trzymaj sie czas zrobi swoje i tak szczerze myśle że psycholog nic nie da sam dasz radę powodzenia .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×