Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kamilwrocław

śmierć połówki

Polecane posty

Gość moj maz ma na imie Kamil
gdybym zginęła nie chciałabym zeby tak sie zadręczał, chciałabym żeby był szczęśliwy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ola_niedoszła
moj narzeczony zginał w wypadku dwa miesiace temu, dokładnie 16 maja. 24 lipca mieliśmy sie pobrać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tuuli
popłakałam się :( mojego chłopaka nie ma przy mnie, jest w pracy wraca 15 sierpnia dopiero a taką mam ochote sie przytulic do niego :( jak czytam te wpisy to płaczę z żalu nad niesprawiedliwością świata i z radości, że ja mimo, że rzadko ale mam mojego ukochanego....mam strasznie miękkie serce tak bym chciała was pocieszyć a nie umiem :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ola_niedoszła
w takiej sytuacji nie mozna nic powiedziec, nic zrobić... najbardziej dobijaja mnie słowa typu "tak mi przykro" albo "wiem co czujesz" albo 'wez sie w garsc, wszystko bedzie dobrze"...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kamilwrocław
tak, z pewnością nie chciałaby abym się zadręczał, kochała mnie tak bardzo jak ja ją, ale ludzie ja już naprawde nie mam siły żyć z tą świadomością, kur.. ja nie moge patrzeć na akt zgonu, gdzie jest jej imię , nazwisko... nie wiem co zrobię, nie wiem jak będę żyć, czy wogóle umiem żyć bez skrbka, nie chce tego życia ... obecnie wstaje, praca i samotność, sen gdzie zapominam, mieszkanko gdzie wszystko jest urządzone według jej gustu, jej ubrania i przedmioty... cholera to tak marne pozostało a ona odeszła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ola_niedoszła
ciało Michała nawet nie było w całości, w trumnie była tylko reka...;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rycze jak bóbr
tak ładnie o niej piszesz. życzę Ci ogromnej siły. idz do pyschologa, moze z nim latwiej bedzie Ci porozmawiać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiesz....
to wspaniałe, że ona ciągle żyje w Twoim sercu, że ciągle ją kochasz i jest dla Ciebie jedyna, najpiękniejsza, niepowtarzalna, dobra i kochana. I choć zabrakło jej, to pamiętaj o tym, że łączyło Was coś niesamowitego, coś, co łączy na zawsze. Nie będę Ci pisała, że jesteś młody i pewnie kogoś w życiu jeszcze spotkasz (choć tak też może być, może nie teraz, za 5 lat czy 10... może...), bo to nie o to tutaj chodzi... Wydaje mi się, że może Ci pomóc tylko czas, bo NIKT nie zrozumie Twojego cierpienia, bólu, straty... Rozpaczy... Jedynie z czasem ból może ucichnąć. Ona pewnie była bardzo szczęśliwa mając kogoś takiego jak Ty za męża i przyjaciela jednocześnie. I mimo niektórych złych chwil, pamięta się zawsze tylko te dobre, bo własnie dzięki złym chwilom widzimy ile warte są te cudowne i jedyne w swoim rodzaju momenty... Życzę Ci żebyś potrafił z tym żyć, a z czasem może życie przyniesie Ci jeszcze takie szczeście...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kamilwrocław
nawet nigdy jej nie zdradziłem, zawsze przepraszałem, nawet jeśli wina byłą po jej stronie, a była uparta i to jak :) ale umiałem sobie i z tym poradzić... inni biją żony, zdradzają, zaniedbują i ciągle je mają ... a ja tak bardzo ja potrzebuje, mosiłbym ją na rękach, przytulał co sekunde, byleby była

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość krowkakochana
To nie jest wcale chore.. to rozpacz, ból, wołanie o pomoc.. wsparcie jakie mu zabrano.........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja bym chciała żebyś nauczył sie żyć od nowa i żeby ta miłość w Tobie dawała Ci siłę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rycze jak bóbr
ten ostatni niedziel, chyba nikogo nigdy nie kochałeś taką miłością.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie martsie
jak ci sie sni to moze byc w czyscu i prosi o modlitwe ale nie wszystkie dusze dostaja pozwolenie na to człowiek bedzie rozliczany z miłosci do drugiego człowieka czyli muwic z dekalogu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kamilwrocław
nie wiem czy to chore, możecie tak myśleć, jest mi obojętnie co myślą inni, może jest to chore i może ja jestem chory, może stuknięty... głupieje z dnia na dzień, rycze i tęsknie, ja pierdziele tak bardzo kocham ją, nie byłem przygotowany na rozłąke, miałem plany, w których ona była wszystkim

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Owszem, nikogo nigdy nie kochałem żadną miłością. Ale mam prawo do chłodnej oceny i uważam że to nie jest normalne tylko chore. Bez obrazy autorze tematu, bo nie chcę tu nikogo obrażać, ale uważam że masz niewiele równiej pod przysłowiową kopuła niż ja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość guruindury
ja jetem pewna ze gdyby moj ukochany umarl, sama tez bym sie zabila.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moja ulubiona
najgorzej jak się kogoś dobrze zna i on umiera, bo anonimowe mogą być nawet miliony

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Coś wam o sobie opowiem - kiedy miałam 18 lat - trzecia liceum - poznałam faceta:) Zakochałam się, jak to często bywa, dziś nie wiem, dlaczego i za co:o W czwartej klasie postanowiliśmy się pobrać, ale po kryjomu. Mnie stać na takie ekscesy. Był ode mnie 10 lat starszy. Załatwiliśmy wiele sprawa w USC, termin był zabukowany. Nie miałam wtedy swojej kasy, więc on kupił mi suknię elegancką, dziwnie się w niej czułam, bo wtedy ubierałam się w glany i sztruksy z lumpeksu:) A na sukienkę rodziców poprosić nie mogłam, bo co im miałam powiedzieć - idę się hajtnąć bez waszej zgody i wiedzy:o Miałam się ubrać w jego mieszkaniu i stamtąd iść do USC. Termin ślubu był na sobotę zarezerwowany, a on wpadł pod samochód w piątek. Ten mój Dominik:) Moja miłość:) O której NIKT nie wiedział. Nawet jego koledzy, nawet moi znajomi. Co ja przeżyłam.... cdn.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moja ulubiona
reszta to tylko liczby

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kamilwrocław
ten ostatni niedziel... może masz racje, cenie szczerość... ale ja nie chce aby ona odeszła z tego życia, aby jej już nie było, aby była inna rodzina bez niej, która kobieta by chciała się związać z mężczyzną dla którego nie będzie kobietą życie? która chce być z facetem myślącym o innej, porównujący ją z nią........ nie chce aby świat był bez niej... kurde to jest bez sensu, jej nie ma a ja chce za wszelką cene przywrócić jej życie, obchodze nawet jej urodziny, jestem stuknięty i nienormalny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość magdalenoloa
Kamil daj sobie czas na załobę ale niech nie zajmuje całego Twojego życia znajdz sobie jakies hobby, rób coś tylko dla siebie i bądz dla siebie dobry. Śmierć nie jest końcem wiem bo przeżyłam śmierć kliniczną. Ona jest teraz szczęśliwa i chce żebyś Ty też był

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesz co , ok jestes niewierzący, ale jeśli ona naprawdę nie wierzyła była gorliwą ateistką, to myślę, że Twoja szczera modlitwa jej bardzo pomoże. Mógłbyś zamówić mszę w kościele w jej intencji albo nawet pogadać w księdzem to jej naprawdę może bardzo pomóc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie wiem czy to
jakies dziwne 'porozumienie' ? ;) mi też,gdy jest źle puszczam tą piosenkę. I kojarze ją z moją zmarłą koleżanką,która również rok temu zginęła w wypadku,całkiem niedaleko Ciebie... Czas leczy rany ale ten czas musi byc wyjatkowo dlugi,choc o 2 osobie nie da sie tak łatwo zapomniec. Czas żaloby minął,nie wracaj do złych chwil,mysl tylko jaka była dobra ale życie musisz sobie ułożyć, potem stracisz całą mlodosc i bedzie za pozno na to zeby ją cofnąć... nie wiem czy to prowokacja , czy nie ale nie szkodzi mi uwierzyć.. cóż najwyzej ja tu pisze a ktoś prowokuje chociaż może taka sytuacja miała naprawdę miejsce, i dla Ciebie jest to dobre miejsce na wyrzucenie z siebie złych emocji..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×