Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość sklepikarka 28

wybieram....no właśnie

Polecane posty

Gość sklepikarka 28

Mam dylemat. Od sześciu lat jestem z chłopakiem i mamy się ostatniego lipca zaręczyć. Jest miły i dobry i dba o mnie, wiadomo. Ja czuję się bezpiecznie, ale bez szału. Mieszkamy już razem jakiś czas i przyznam, że bywa iz strasznie się przy nim nudzę. Wolny czas spędza na ...siedzeniu przed komputerem. Rozmawiałam z nim, ale stwierdził że czepiam się na wyrost. Dwa lata temu poznałam chłopaka z Tarnowa. To dosyc daleko ode mnie, bo az 400 km. Zaczełam z nim czesto rozmawiac przez telefon az w koncu te rozmowy stały się nieodłacznym elementem kazdego niemal wieczoru. Mój chłopak nie reagował. Ja rozumiem tolerancję, ale pozwolił mi spędzic w Tarnowie polowe urlopu w poprzednim roku. Mimo ze wiedzial ze tamten tam mieszka. Po powrocie nawet nie zapytal jak bylo. A ja się przespalam na tym wyjezdzie z tym kolega. I po miesiacu drugi raz poszlimy do lozka. Potem był dwa razy seks oralny, ale wszystko takie wypłoszone. Jak dzieciaki, jakbysmy oboje nie wiedzieli czy hccemy, czy wypada. Jak nastolatkowie. Nie chcę tego slubu. Skoro go zdradzilam to znaczy nie kocham. Nie ciagnie mnie do niego, brakuje mi zainteresowania. Serce podpowiada mi ze to zaden z nich. Ze jeszcze musze zaczekac. Nie chce slubu a mamy wspolny kredyt, wspolne zobowiazania. ten kolega to taki małopewny jak dla mnie. Jemu nie do końca ufam. Nib y spokojny i grzeczny, ale myśłę, że szuka mlodszej. Wyznal mi ze zawsze mial takie koło dwudziestki, a mi niebawem zastuka trzydziestka. chyba musze się ewakuować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gafgafgafaagfa
sucz!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i tak to właśnie jest...
dlaczego często się nie docenia tego, że się ma kogoś bliskiego, dobrego, bezpiecznego, tylko się szuka nie wiadomo czego...? No to się rozstań z obecnym chłopakiem, szkoda go dla Ciebie :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sklepikarka 28
może gdyby wiecej czasu spedzal ze mna a nie z monitorem byloby inaczej, znajomi ciagle dopytuja czemu xawsze sama.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość suka zawsze znajdzie
usprawiedliwienie- zdradzaja tylko szmaty, nie pasuje ci cos w zwiazku- to sie o tym rozmawia, rozmowa nie pomaga- to sie rozstajemy i tyle, dziwko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i tak to właśnie jest...
a próbowałaś go jakoś zachęcić żeby spędził czas z Tobą zamiast z monitorem? Czy tylko wolisz narzekać, albo poszukać kogoś na boku...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sklepikarka 28
probowalam , ale bez efektu. ja nie wiem czy cos w ogole z tego bedzie, chyba nie ma jakiegos napiecia miedzy nami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i tak to właśnie jest...
No to się z nim rozstań, dla mnie to proste. Tym bardziej, że już go zdążyłaś kilka razy zdradzić. Komputer komputerem, mój facet też lubi posiedzieć sobie przed monitorem ale ja nie lecę od razu z innym do łóżka :O Najwyraźniej to nie to, czego chcesz więc daj facetowi szansę, żeby się związał z normalną, wierną kobietą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×