Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Souvenance

Po rozstaniu.

Polecane posty

Witajcie. Sama nie wiem, co mam myśleć, może Wy spójrzcie na tę sytuację bardziej racjonalnie. Byłam z chłopakiem przez dwa lata, wiem, że to nie długo, ale bardzo wiele nas łączyło, widywaliśmy się niemal codziennie, byliśmy szczęśliwi. Ostatnie trzy miesiące były coraz gorsze, zaczęło się psuć, głównie z mojej winy, on widział, że mnie już nie zależy tak jak dawniej. Dliśmy sobie miesiąc czasu, żeby wszystko przemyśleć i zastanowić się, czy chcemy być razem, czy się rozstać. Spotkaliśmy się po tym miesiącu, on mówił, że chciałby spróbować jeszcze raz i że myśli, że mnie kocha. Ja powiedziałam, że nie jestem pewna swoich uczuć, nie chcę być egoistką i zabierać mu więcej czasu. Rozstaliśmy się, zostając 'przyjaciółmi'. Powiedział, że ma dosyć związków i że teraz poświęci się pracy. Po dwóch tygodniach całkiem przypadkiem moja koleżanka zobaczyła go w kinie z inną dziewczyną. Myślicie, że miał już kogoś kiedy jeszcze byliśmy razem? A może już dawno mnie nie kochał i nie miałam dla niego żadnego znaczenia, jeśli tak szybko zastąpił sobie mnie kimś innym? Zostało u niego kilka moich rzeczy, umówiliśmy się, że mi je przywiezie, ale bardzo odwleka to spotkanie, kiedy się odzywa, jest taki radosny i zabiegany, mówi, że nie ma czasu wpaść. Nie proszę go o to ani nie pośpieszam. Ostatecznie umówiliśmy się na niedzielę. Powiedzcie mi jak mam się wtedy zachować? Mam być równie obojętna i szczęśliwa? Mam spytać o tę dziewczynę? czy mnie zdradzał? Ja mimo tego, że chciałam tego rozstania nie potrafiłabym po tak krótkim czasie spotykać się z kimś innym. Wciąż coś czuję, ale nie jestem pewna czy na tyle mocno, by tworzyć dobry związek, dlatego nie trzymałam go... Jest mi teraz przykro, bo czuję, że tak naprawdę nie byłam dla niego nikim ważnym. Powiedzcie mi co powinnam zrobić? Zapomnieć i zacząć życie od nowa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zachowaj się tak jak jego przyjaciółka czyli o nic go nie pytaj - jak będzie chciał to sam powie. I nie wracaj do przeszłości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość frenczka
to czeste zachowanie, moze nie najmadrzejsze ale naturalne ze po pewnym czasie (niektorzy krotszym inni dluzszym) ludzie chca spotkac szybko kogos nowego, zeby zajac czyms innym glowe, zeby podniesc sobie samoocene, zeby nie byc samemu. no ale skoro nie chcialas z nim byc mysle ze nie powinno cie to bardzo obchodzic, od kiedy sie rozstajesz ten ktos jets wolny i nie ma jakichs zwyczajowych okresow w ktorych powinno sie byc samemu po rozstaniu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie meżatka
zachować się normalnie, nie jesteście juz parą a dziewczynę mógł znać i wczesniej lub teraz i niekoniecznie musiał z nia cię zdradzać, jest wolny ma prawo spotykac sie z kim chce a kino to jeszcze nic takiego,pozatym może poczuł że w jego zyciu zaczyna dziac się cos nowego,dobrego i dlatego jest szczęsliwy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bsnt
Może prawda jest zbyt ostra no ale cóż.. Wydaję mi się że był z Tobą pod koniec waszego związku żeby się nie nudzić żeby nie siedzieć samemu w domu...ahm nie jest powiedziane że Cię zdradzał dlatego ze po Tobie od razu znalazł sobie kogoś innego;] tylko ta nuda ehh PS. tak z ciekawości jaki wiek chłopaka jaka różnica miedzy wami?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
On ma 22 lata, ja 20. Wiem, że oboje jesteśmy teraz wolni i możemy robić co chcemy, ale dziwi mnie to, że przy rozstaniu mówi, że kocha, a niedługo potem spotyka się już z kimś innym. Boli mnie to, bo mimo tego, że się rozstaliśmy był dla mnie kimś bardzo ważnym w życiu, a to, że już kogoś ma świadczy chyba tylko o tym, że ja dla niego nic nie znaczyłam. Po prostu bardzo mu ufałam, a teraz myślę, że nie był szczery mówiąc o tym co czuje i być może miał już kogoś będąc ze mną. No ale macie rację, dam sobie spokój i zachowam się na spotkaniu jak przyjaciółka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×