Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość wrrrrrrrrrrrrrrrr.............

wkurzona

Polecane posty

Gość wrrrrrrrrrrrrrrrr.............

a raczej wkurwiona i to mocno. ja wiele rozumiem. wiem ze jak sie jest para to nie nalezy sie ograniczac. ze trzeba sie spotykac ze znajomymi. naprawde to rozumiem. nie ograniczam. w tym tygodniu po raz kolejny wyszedl ze znajpmymi na piwo. bylismy umowieni na 20 a on dzowni i mowi ze jest na piwie i ze sie "odmawia" kurwaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa... znow to samo. a mielismy kryzys i mowil ze bedzie inaczej. ze teraz sie bedzie staral i bedzie inny. wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr.................. jestem wsciekla.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wrrrrrrrrrrrrrrrr.............
wiec jestem naiwna glupia idiotka. chce mi sie plakac i jestem wsciekla.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wrrrrrrrrrrrrrrrr.............
wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr............... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość twoje echo
nastepnym razem ty sie odmow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wrrrrrrrrrrrrrrrr.............
nastepnm razem do rowno pieprzne. mam tego jjuz serdecznie dosc. poradzcie cos. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marcyś
skoro on doprowadza cię do wściekłości, to czemu nie zerwiesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość twoje echo
zerwij z nim, ot moja rada rob jak sama uwazasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ile jesteście razem? Zdarza Mu się to często? Mówiłaś Mu, że masz swoje życie i nie będziesz na Księciunia czekać, ale jeśli już się umawiacie to ma być? Albo dać Ci znać na tyle wcześniej abyś nie miała zmarnowanego wieczoru? Mój z kolei naprawia teraz komputery, ale przynajmniej porozmawialiśmy pół godzinki przez telefon, no i nie byliśmy dziś umówieni. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wrrrrrrrrrrrrrrrr.............
jestem glupia i naiwna. wierzylamw jego zmiany i glupie teksty. ja pierdole. ale jestem naiwna. jak jakas malolata. wwwwwrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr :( napisalam mu smsa ze jest beznadziejny i nic dobrego mnie przy nim nie czeka. odpisal ze przykro mu ze tak mysle./ debil. wcale nie jest mu pryzkro.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wrrrrrrrrrrrrrrrr.............
5 lat. niestety zdarza mu sie czesto i zdarzalo.a le obiecywal zmiany. te i inee :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Okej, ale to źle o Tobie świadczy, chodzi mi o treść Twojego smsa. Możesz być zła, ale nie masz prawa Go obrażać. Mi rzeczywiście na Jego miejscu byłoby przykro. Ale fakt - zawalił, znowu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość twoje echo
napisala co czuje, co miala mu napisa, dobrze zrobiles przyjdz kiedy zechcesz zrobie ci masaz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wrrrrrrrrrrrrrrrr.............
kuźwa ja sie staram jak moge. staje na rzesach. wiem wiem pewnie za bardzo. kretynka. a napisalam ze jest benadzienjy bo w tym tyg zdarzylo sie juz po raz kolejny. umowieni bylsmy wczoraj ale cos mu wypadlo. oki sluzbowe rzeczy rozumialam. ale dzis??? naiwna kretynka ze mne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wrrrrrrrrrrrrrrrr.............
kolezanka chciala sie dzis ze mna umowic ale odmowilam bo wiedzialam ze sie z nim umowilam. o jaaaaaaa........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie, mogla napisac, ze sie na Nim zawiodla, ze jest Jej przykro, ze nie to obiecywal. Ps. wiem, ze ciezko - ja zakonczylam 7 letni zwiazek. I byłą to najlepsza decyzja w moim życiu. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wrrrrrrrrrrrrrrrr.............
a ja chyba zakoncze swoj 5 letni. i to nie bedzie jedyny powod :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U mnie powod byl bardzo znaczacy. Teraz jestem w zwiazku od 3 miesiecy. Nigdy sie tak nie czulam, to swiezy zwiazek, ale mam nadzieje, ze trwaly. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wrrrrrrrrrrrrrrrr.............
a jak dalas sobie rade? boje sie ze bede bardzo cierpiec. wiem ze bede. czy to prawda ze po zwiazku cierpi sie polowe czasu ile on trwa? (wiem wiem glupie). po jakim czasie sie z kims zwiazałas? jestem wscieklaaaaaaaaaaaaa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wrrrrrrrrrrrrrrrr.............
a jak powiem ze koles mnie zdrazdil to bedzie znajczacy powod?:P m.in po tym obiecywal poprawe :(:(:(:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wrrrrrrrrrrrrrrrr.............

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mojego Michała poznałam gdy miałam 16 lat. Pierwsza miłość, piękne zakochanie. Szczęście, pełne, całkowite. Bezgraniczne zaufanie i spełnienie. Gdy miałam 20 lat oświadczył mi się. On był wówczas w moim wieku. Zaczęliśmy budować dom. Rok po zaręczynach - gdy miałam 21 lata, zdradził mnie z 16 latką. Spotykał się z Nią pół roku. Ponoć nie doszło do sexu. O spotkaniach wiem od dziewczynki, jakoś kobietą jej wówczas nie nazwałam. On potwierdził. Były między nimi pieszczoty. Moja histeria, wielki ból. Kochałam, byłam szczęśliwa, a tu taki cios. Powód? Nieznany - mówił, że być może chciał sprawdzić jak jest z inną. Wybaczyłam, ale nie zapomniałam. Nie wypominałam. Przełożyłam ślub. Dom wybudowany czekał na mieszkanie. Wówczas druga zdrada - poszedł na dyskotekę z tą samą kobietą. Przysięga, że się zmieni. Ja - głupia, zakochana, uwierzyłam znowu. Trzeciej zdrady nie wybaczyłam - miała miejsce 3 miesiące przed ślubem, gdy miałam 23 lata. Suknia wybrana, kupiona, Kościół, sala, fotograf, wszystko. Dom postawiony, samochód kupiony. I ja - zrywająca zaręczyny. Szok wszystkich, Próby wpłynięcia na mnie - moich i Jego rodziców, całych rodzin, że przecież się zdarza, żeby wybaczyć. Nie, nie wybaczyłam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miałam 23 lata gdy zostałam sama. Cierpiąca. Wówczas pojawił się Paweł - pocieszyciel. Zamieszkał u mnie, nie pracował, ale przecież szukał. Jak się okazało - ja znowu naiwna. Przemieszkał u mnie 4 miesiące, po czym obczyścił mi konto - naiwniara sama mu Pin do karty podałam. (związek - 3 miesiące) Kolejny - również Michał - miał problemy psychiczne i chciał się wieszać . Mówił mi wiele czułych słów, by później wyzwać od kurw gdy spóźniłam się 10 minut z pracy. (związek - 4 miesiące). Kolejny - Patryk - uderzył mnie po miesiącu (koniec spotkań). Ze związku wchodziłam w związek - każdy był totalną porażką. Szukałam może pocieszenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wrrrrrrrrrrrrrrrr.............
o matko. niezly gagatek. moj.. w skrocie. 5 lat razem. rok temu na mich oczach po pijaku dobieral sie do panny. zerwalam. przez rok za mna lazil. blagal. prosil. miedzy czasie nie byl taki super i sie pocieszal nawet z dwiema. bylam z nim w ramach tych jego prosb na sylwestrze. miedzy czasie duzo smsowal.mowil ze smsy slozbowe. jak sie okazalo nie. znow blagania., prosby. ja klapki na oczy. no i jakies 3 miechy temu ostateczna szansa ode mnie. glupiej naiwnej dziewczyny. mial sie zmienic o 180 stopni. no i wlasnie widze te zmiany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Teraz jestem z mężczyzną, do którego coś czuję. Tamtych bardziej potrzebowałam, byłam samotna. Teraz jestem bogatsza w doświadczenia. Mężczyzna jest starszy ode mnie o 5 lat i bardzo dojrzały. Może krótko Go znam , ale to brat mojej przyjaciółki, wielu moich znajomych Go zna - same bardzo pozytywne opinie. Wykształcony, zaradny, pracuje, nadal się uczy. I dba o mnie. Jest między nami coś, z czego rozwija się piękna miłość. Mam nadzieję, że wreszcie będę szcześliwa. Teraz jestem, bardzo. Zakochana i szczęśliwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wrrrrrrrrrrrrrrrr.............
widze ze nie mialas lekko :( przykro mi, ale ciesze sie ze u ciebie juz ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja bym odeszła. Wiem, ze ciężko, ale lepiej teraz niż później. Tak pocierpisz jakiś czas, a będąc z Nim całe życie. Tacy mężczyźni się nie zmieniają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wrrrrrrrrrrrrrrrr.............
wiem i wlanie to zrobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×