Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nowinka emka

Rodzice wzieli sie za wychowywanie mojego dziecka i podwazaja moj autorytet!!

Polecane posty

Gość popieram powyższą wypowiedź
jak najmniejszy kontakt z dziadkami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość współczuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość urszula kochanowska
taka sytuacja jest nie do pomyślenia,syn dorośnie w przekonaniu,że słowa matki można lekceważyć,znasz powiedzenie "małe dzieci mały kłopot,duże dzieci duży kłopot"? musisz porozmawiać z rodzicami,zwłaszcza ze swoim ojcem (wydaje mi się,że ma dość lekceważący stosunek do kobiet,ale to tak ma marginesie),tak jak ktoś już napisał-będzie miał tyle siły i ochoty,a zwłaszcza tak duży autorytet,żeby w przyszłości też Ci pomagać w rozwiązywaniu 'problemów wychowawczych'? jeszcze nie jest za późno,żeby pokazać synowi "kto tu rządzi",nie mam na myśli oczywiście krzyków i przemocy,ale stanowczość i konsekwencję,dzieci bardzo szybko wykorzystują sytuację,to Ty będziesz z nim dłużej niż dziadkowie i to Ty masz mieć największy autorytet,a teraz to chyba nie masz żadnego :( jest późno,ale nie za późno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość widocznie jesteś dla niego mał
o ważna skoro słucha dziadka szowinisty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kkkjjjkkkjj
milosc dziadkow jest slepa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość twój synek jest ulubieńcem
dziadzia więc niech on mu zastępuje ojca :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziadkowie zawsze rozpieszczaj
ą wnuki, bo od tego są. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość teraz to juz nic nie zrobisz
zapóźno, zdecydowanie zapóźno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Spróbuj porozmawiać jeszcze raz z rodzicami. Jeśli ojciec nadal Cię oleje - musisz sie wyprowadzic razem z synem. Sorki, ale nie widzę innej opcji. Owszem, możesz sobie odpuścic i zostawic wszystko tak, jak jest, ale wtedy bedzie tylko gorzej. Syn nigdy nie będzie Cie darzył szacunkiem i liczył się z Twoim zdaniem. A czy w Waszej rodzinie jest ktoś z kogo zdaniem liczy sie Twój ojciec? Może porozmawiaj z tą osobą (jakaś ciotka, czy wujek) i ona wtedy wytłumaczyłaby Twojemu ojcu. Może mu wytłumaczy, że ty wyrosłaś na ludzi, bo wychowali Cie rodzice, a nie dziadkowie, więc niech teraz dadzą Tobie szansę wychowywać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koniecznie porozmawiaj głównie
ze swoim ojcem. Przywołaj go do porządku tak by wiedział gdzie jego miejsce, a synowi jak czegoś zakazujesz zrób tak a ojcu powiedz żeby się nie wtrącał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość papagienia
Nie czytałam innych wpisów, tylko ten początkowy. Jesli chcesz jeszcze odzyskać jakiś autorytet w oczach syna, musisz natychmiast podjąć kroki i całkowicie wszystko zmienić. Pewnie jest wygodnie, że dziadkowie sie zajmują dzieckiem, ale ty jesteś rodzicem. Teraz on ma parę lat, jak bedzie ,miał 13, to pójdzie w tango i tyle go bedziesz widziała. Będzie robił co bedzie chciał. Musisz szybko zacząć zmiany. Najpierw rozmowa z rodzicami. ZAPISZ im reguły i powiedz, że one są nieodwołalne. Spytaj, czy obiecują, że będą sie tego trzymać. Powiedz, ze jeśli nie uszanują twojej woli, nie bedziesz zostawiac syna z nimi sam na sam. Skontroluj. Jesli sie okaze, że mama dalej daje młodemu słodycze - odbierz dziecko i nie zostawiaj go nigdy więcej sam na sam z dziadkami. Wex opiekunkę, oddaj do złobka, przedszkola. Dla syna tez ustal reguły i ich przestrzegaj z zelazną konsekwencją. On musi teraz sie nauczyc, że to, co ty mówisz, jest swięte i nie ma od tego odwolania. Owszem, to miło ze strony dziadków, ale to nie jest zabawka, tylko człowiek i to na tym człowieku sie odbije kiedys, że nie miał w swoim wychowaniu zadnego oparcia, zadnych reguł, a tego dziecko potrzebuje, żeby miało poczucie bezpieczeństwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość papagienia
Aha, czyli chłopak ma 7-8 lat. No niewesolo :/ Nie wiem, czy jeszcze dasz radę wielce cos zmienic. To chyba bedzie cud, jak obedzie sie bez pomocy psychologa w przyszłości. Czy dziadkowie też czegoś od niego wymagają? Czy on im pomaga, zmywa po sobie talerze, wynosi smiecie albo cos takiego? Czy tylko siedzi i sie obżera albo bawi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nowinka emka
Z rodzicami juz wczoraj rozmawialam na ten temat, teraz bedzie mi latwiej przez jakis czas zajac sie dzieckiem bo mam dwa tygodnie urlopu wiec bede troche wiec czasu zeby wszystko skontrolowac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość papagienia
2 tygodnie to jest nic. Albo przestawisz na stałe, albo w ogole sobie tym głowy nie zawracaj. Widzę, że nie bardzo istnieje szansa, zebyś sie konkretnie synem zajęła. W takim razie przyjrzyj się , czy syn ma jakies reguły. To penie nie będą twoje reguły, ale grunt, zeby jakieś były. Jesli on np. wykonuje jakieś prace domowe, ma swoje obowiazki, ma jakiś porządek, to ok. Ale jesli chodzi jak dziadowski bicz, nie robi nic, a dziadkowie skaczą dookoła niego jak służba, to będziesz miała z dzieckiem poważny problem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nowinka emka
Rodzice nic nie wymagaja od mojego syna, jesli on cos takiego robi, np. zmywanie kilku talerzykow czy wyrzucenie smieci to zarowno on jak i dziadkowie robia to tak, zeby to bylo w formie zabawy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość papagienia
OK, no to porozmawiaj jeszcze z rodzicami. Tylko nie przedstawiaj im tego tak, że oni mają robić tak czy tak bo ty tak chcesz, tylko ze mają mu narzucić pewne reguły, bo ON TEGO POTRZEBUJE. Wytłumacz im, że czlowiek potrzebuje ram, w których sie porusza. Że potrzebuje rytmu, potrzebuje zadań, zeby sie czuł potrzebny w społeczeństwie. Że jak dostanie jakieś obowiazki, to moze nie będzie zachwycony, ale tak bedzie DLA NIEGO LEPIEJ. Spytaj, czy chcą, żeby, jak już wejdzie w okres dojrzewania, uznał, że nie ma mocnego kręgoslupa, nie ma żadnych ram, nie wie, co wolno, czego nie wolno, nie ma okreslonych zasad, więc moze pic, może palic, moze łazic po nocach, a przez to wszystko bedzie tylko coraz bardziej zagubiony, az w końcu popełni samobojstwo. Im sie wydaje, ze jak oni będą fajni dla wnuka, to on tez bedzie dla nich fajny i ich bedzie lubił. To jest wszystko do czasu. Potem przestanie ich szanował i bedzie ich traktował jak służbę albo bankomat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w życiu bym nie pozwoliła
żeby moi rodzice tak robili, nie mam pojecia dlaczego jeszcze czekasz i na co???????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×