Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

karolyna1

Kocham dwóch???

Polecane posty

W styczniu zerwałam zareczyny z chłopakiem, z którym bylam prawie 2 lata. Było to pod wpływem emocji i kumulacji problemów finansowych. Nie miał pracy i ledwo dawalismy radę, rodziła sie flustracja i wzajemne obwinianie się. I zaczeło się ... poczulam wolność i pewną niezależność. Imprezy, alkohol itp....wszystko gdzieś. Poznałam faceta, który był idealnym kompanem moich szaleństw. No i mieszkał w samym centrum miasta, gdzie kwitło nocne życie...Na poczatku nie było to poważne. Jakaś odskocznia, odseparowanie sie od problemów, od byłego, z którym jednak był jako taki "przyjacielski" kontakt. Choć ten były chciał, abym wróciła. Jednak mój kolega od zabaw stał mi się bliższy, pojawióo się uczucie, gorące i namiętne, choć zawsze gdzies tam był ten były, wiecznie czekający i gotowy mi pomóc w najrózniejszych problemach. Zaczeły sie kłamstwa, intrygi, gieri by tylko móc miech ich obu jednoczesnie. Z jednej strony wierny oddany przyjaciel, z drugiej ktoś z kim, życie moje sie odmieniło i nabrało barw. Kogo kocham, czy wogóle kocham kogokolwiek...nie wiem. Dodam, ze oboje o sobie wiedzą i nie wiem czemu sie uparli, by nie odpuscić. Ale już tak sie nie da by z oboma się spotykać. Co zrobić ?Trzeciego nie bede szukała:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kate31
Mam to samo.... :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×