Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość on2222

Dziwne prowokacje

Polecane posty

Gość on2222

Ona 20 ja 23 lata bylismy ze soba 8 miesiecy. Podziele temat na 3 etapy... etap 1) 6 miesiecy bycia rzem. Jak to mi powtarzala bylo jej zemna cudownie jak to jeszcze z nikim do tej pory. Bylem 2 facetem ktorego pokochala w zyciu. Wielkie wyznania milosne, wielkie slowa "jestes tym oczym kiedykolwiek moglam tylko marzyc" , "najszcesliwsza" itp. Powtarzała ze juz nie chce byc z nikim innym ze chce zemna zamieszkac wziasc slub w przyszlosci i strasznie sie cieszyla z tego ze jest zemna. Ale nie bylo tylko tak slodko. W naszym zwiazku byly chyba wszelkie mozliwe emocje. Zlosc, strach przed utrata, podniecenie, milosc, zakochanie, smutek, łzy, szcescie. Nawt w 6 miesiacu mi mowila ze ona czuje sie nadal zakochana we mnie. Bardzo czesto sie klocilismy z tad ta rozmaitosc emocji. mowa tu o klotniach pare razy w tygodniu. To byly wielkie klotnie i wielkie godzenia. Ona jest wredna ale z koleji romantyczna. Ona pragnie przezywac i czuc sie jak bohaterka seriali brazylijskich tak mi sie wydaje. Ten zwiazek to byla istna telenowela. Nie bylo zdrad itp. Ale byly klotnie niemile slowa, placze iwielkie godzenia. To byl ten cudowny okres.. znaczy tak ona uwaza bo klotnie klotniami ale to co sie dzialo zjej strony to byla masakra. Potrafila powiedziec "wkurwiasz mnie bon nic dla mnie nieznaczysz" a za chwile przepraszac i ze mowila to wzlosci. Po takich klotniach godzilismy sie czasem pare dni apotem byly wzynania ile dla siebie znaczymy a potem znow od nowa. Byla choroliwie zazdrosna potrafila wyzwac moja kolezanke.. y sory byla kolezanke bo chciala mnie trzymac w zlotej klatce .. nic mi juz niewolno bylo. A ze ja sobie niepozwalalem chociaz i tak pozwolilem z abardzo wejsc sobie na glowe to byly takie ostre akcje. Ale robila mi takie jazdy mowila tysiace rzeczy potem pzrepraszajac ze to w zlosci. Ona niepotrafila sobie poradzic z emocjami. Tak wiec nie bylo nudy.. etap 2) Zaczal sie 7 miesiac. Ktoregos dnia kochalismy sie. Sex ten wygladal nieco inaczej od innych. Kochlismy sie w opaskach prawie caly dzien bylo to dla nas niesmowite odkrywalismy cos nowego w tej sferze. Niestety potem sie zaczelo chrzanic. Zaczelo sie od tego ze po tym seksie powiedziala ze ja optarlem i niechciala narazie sie kochac. Kochalismys ie jesze pare razy ale to jzu nie bylo to samo jak powiedziala niemiala ostatnio ochoty. Wogole mniej zaczela wkladac w ten zwiazek. Tak mi sie wydawalo. Zasypianie sie i budzenie co bylo dla niej czyms niesamowitym ydawalo mi sie z ejuz nie jest ale moglo mi sie wydawac. Na nic niemiala ochoty. Klocila sie zemna o pierdoly robila mi wieksze jazdy zrywala co 2 dni na drugi dzien sie chciala godzic.I co raz czesciej mnie owszytsko zaczela obwiniac. Raz podzcas jednej klotni mnie uderzyla w twarz. etap 3) 8 miesiac ostatni miesiac. zaniepokojony sytuacja zaczelem pytac co sie dzieje. to mowila ze nic sie niezminielo ze to przez prace jest osttanio zmeczona ciagle itp. Ale mowila jedno ale to dziwne bylo dla mnie. Robily sie ztego klotnie i zaczela miec do mnie zal i pretensje ze jej niepotrafie zrozumiec ze pracuje itp. Klocilismy sie jak zawsze. POtem ostala jakis list niemily i miala d mnie pretensje ze niepowiedzialem jej milego ze jej nie wsparlem kiedy tego potrzebowala(zawsze ja wspieralem raz nieowiedzialem czegos milego) Generalnie zawsze miala pretensje do mnie ocos co sama robi. Ale na to juz niepatrzyla tylko ja ostatnio wedlug niej winny bylem. Potem znowu sie poklocilismy ocos iznow miala zal. I mowila ze ja tylko ranie ostatnio ze oczekuje ode mnie ze cos zrozumiem. Niewidzielismy sie przez 2 tyg ale pisalismy na gg. Bo oa miala zal i oczekiwala z eja cos zrozumiem ize naprawie wszystko. Nie proponowala spotkan ja tez bo dla mni to bylo dziwne bo zaczelo sie od tego ze toja zaczlem sie niepokoic jej zachowaniem. Ale odwracala kota ogonem. Wiec bylo tak niezbyt ciekawie ale potrafila napisac wieczorem milego smsa z eteskni kocha ize chce by bylo cudownie jak dawniej ja jej tez odpisywalem a na drugi dzien mi robila znow jazdy z eja zdradzam iwymyslal rozne pierdoly. Mowilem jej z ejak dla mnie to ona szuka powodow aby sie rozstac aona zaprzeczala ze chce by bylo jak dawniej ale zebym wkoncu cos zrozumial icos zrobil. Spotkalismy sie chcialem ja przytulic bo wkoncu niewidzielismy sie 2 tygodnie porozamwiac jak wazna jest dla mnie to ona sie zachowywala jak ksiezniczka jak taka damulka traktujac mnie jak niewiem co. Spotkanie zakonczylo sie tak ze ja trzasnelem drzwiami od jej auta a ona wyzwala mnie od skurwysynow.. lol potem nieodzywalem sie nieodpisywalem ale wkoncu uleglem minelo kilka dni bywaly spiecia ale sie wkoncu pogodzilismy jakos. Zaczelismy znow ze soba pisac jak kiedys mowic ile dla siebie znaczymy z ejestesmy calyms zcesciem dla siebie. Mielismy sie spotkac ale zmarl jej dziadek wtend zien wiec odwolala. Wspieralem ja cieplymi slowami. Pisalem na dobranoc zeby pamietala z ejestem znia i ze ja kocham. Nie proponowalem spotkania bo niewiedzialem czy ma ochote wtej sytuacji. ocos sie poklocilismy i na nasteponyd zien sie nieodzywalem. To wkolejny dzien napisala do mnie ze sie nieodzywam izrobila mi ajzde z e to koniec ze che sie rozstac z enic do mnie niedotarlo nic niezrozbilem itp Jak zapytalem czy kocha toniechciala odpowiedziec.Usunela nawet ansze wspolne konto nk. Potem wkolejnych dniach nieodzywala sie ale satwiala sobie opisy "byle do 12stego:)" "od poniedzialku wolna chatka" itp takie na pokaz. Napisalem jej dluga wiadomos ze kocham ze chce by bylo jak dawniej zbyesmy oboje sie postarali i doszli do porozumienia bowierse ze nam na sobie zalezy isie kochamy itd.. zadne needy dlugi powazny text. To odpisala niebedziemy juz razem. powiedzialem z echce sie spotkac izeby byla tam itam aona ze nieprzyjdzie bo to niczego niezminei ze ja sie niezmienie itp. powiedzialme ze i tak bede. przyszedlem i jej niebylo. Nieodzywalem sie juz. Poszedlem an balety a na drugi dzien ustawilem sobie opis "Tańcowała igła z nitką , lecz igiełka sie zgubiła hmm hmm" aona sobie ustawila potem" jeszcze tylko 12 dni:) 10 dni za nami..." a potem zmienila na " a drinkuje ot co! 12 dni..... :*" Ja sie nieodzywam wchodze na gg ale niepisze do niej mam wyjebane na te opisy. Widze ze mnie prowokuje niewiem do czego ale znam ja na tyle iwiem ze raczej te opisy na pokaz sa by mi dowalic.... Rozumie ktos ta cala sytuacje o co jej chodzi? Mysle ze gdyby calkowicie miala wyjebane na mnie izajmowala sie kims innym to by zmienila num gg bo tak ona zawsze konczy "etapy zycia"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mandarynka0987
Hm hm hm, wydaje mi się, że ona nie chce Ciebie zostawic, sama jestem dziewczyną i wiem jak to jest. Poprostu robi Ci na złość, chce zebys widzial ze wcale nie cierpi po rozstaniu i potrafi sie swietnie bawic bez Ciebie, a to wszystko po to zebys jeszcze bardziej o nią zabiegał, a z tego co piszesdz to i tak wystarczająco bardzo zabiegałes, takze wiem ze latwo mowic ale daj sobie spokój z nią,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość on2222
mandarynka jak mozesz to odezwij sie na gg to pogadamy. 24905176

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sanderek
chłopie opanuj się, i daj sobie z nią spokoj widać że z niej jakaś niezła psychopatka, jazdy za nic przecież ty się przy niej nerwowo wykończysz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×