Gość 2222dorisska Napisano Sierpień 2, 2010 Mam straszne wyrzyty sumienia i nie wiem co zrobić. Chodziłam z chłopakiem 4 miesiące,po czym z dnia na dzień mnie zostawił bez słowa. Cierpiałam przez to i było mi smutno. Zaczęłam dużo przesiadywać na internecie. Napisał do mnie pewien chłopak, z którym miło mi się rozmawiało o pracy, studiach, muzyce. Takie luźne pogawędki. Po jakimś czasie zaproponował spotkanie, myśle że może liczył na coś więcej. Ja też nie wykluczyłam, że może z czasem coś z tego być. Jednak po spotkaniu w pizzerii, od razu poczułam, że nic z tego . Nie było tego czegoś między nami,nie miałam ku temu wątpliwości niestety.Jednak poszłam z nim jeszcze na film do kina następnym razem i tyle. Nikt jednak nic nie mówił o żadnym związku,nie byliśmy ze sobą, nie było przytulania, całowania, ani nawet słodkich słówek czy komplementów.Zachowywaliśmy się jak znajomi. Dalej po cichu myślałam o dawnym chłopaku, jednak byłam przekonana, że to już sprawa definitywnie zakończona. Jednak minął ponad miesiąc od naszego rozstania, a on się odezwał i chciał się spotkać! 2 tygodnie zwlekałam zanim się z nim spotkałam. Mówił, że żałuje rozstania, chce wrócic do mnie. Postanowiłam, że warto spróbować jeszcze raz. A z tamtym, jakoś się kontakt urwał.Po jakimś czasie chłopak zapytał czy spotykałam się z kimś w czasie gdy się nie widywaliśmy . Powiedziałam, że nie, bo przecież tak naprawdę nikogo nie miałam. Zakończyłam znajomość, zanim coś się z tego rozwinęło. Teraz jednak mam wyrzuty, że może to było trochę kłamstwo. Nie wiem co zrobić, czy powiedzieć chłopakowi. Dodam, że jest on dość zazdrosny i bałabym się tego . Z drugiej strony chcę być w porządku. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach