Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość boje sie o niegooo

Czy to dobiega konca????

Polecane posty

Gość boje sie o niegooo

Moj facet od 6 miesiecy pracuje w miescie oddalonym ode mnie 300 km. widujemy sie raz na 2 tyg. i tak kolejny rok musimy przezyc az skoncze studia wtedy planowalismy ze przyjade do niego. no wlasnie, planowalismy bardzo go kocham, na poczatku jak wyjechal pisalismy codziennie do 2-3 w nocy na gg po pare godzin! tak za soba tesknilismy. rozmowy przez telefon kazdego dnia, smsmow tysiace. a teraz? teraz nie rozmawlialismy na gg od tygodnia moze. chyba ze sporadycznie jakies zdania. on dzwoni do mnie 2-3 razy dziennie i rozmawiamy moze ponad godzine za kazdym razem ale to wszytsko, a tak to wydaje mi sie ze juz mu sie nie chce. woli sobie pograc na kompie i pojsc spac, a ja chcialabym porozmawiac jeszcze :( tesknie za nim, a mysle ze mu przechodzi ;( dodatkowo pracuje z jakas mloda dziewczyna w jednej firmie i ciagle o niej mowi, bo to jedyna osoba z ktora sie zaprzyjaznil. ona ma narzeczonego ale podobno duzo czasu razem spedzaja i sie boje. jak zrobilam o nia awanture to powiedzial ze przesadzam i dalej z nia rozmawia dziewczyny, myslicie ze to koncowka? L:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2-3 razy dziennie po 1h rozmowy to malo ? to ile bys chciala z nim rozmawiac caly dzien po 12h ? a jego praca ? nie dziwie mu sie ze czasem chce sobie odpoczac i pograc na kompie, jesli dzwoni codziennie to chyba wszystko ok :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość boje sie o niegooo
jak o siebie sie boje? no dzowni codziennie, ale czasem nie rozmawiamy tak dlugo i wychodzi ze dziennie pogadamy moze z pol godziny i wszytsko. chcialabym miec z nim nieustanny kontakt poza tym boje sie, ze ze mna rozmawia tylko pol godziny a np z ta dziewczyna 10 godzin jest w pracy to roznica :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Masz problemy emocjonalne i tyle. Poza tym. Gdybyś miała łatwość w poznawaniu nowych osób, facetów to nie przejmowała byś się takimi pierdołami. Ile można dzwonić? Ja bym na jego miejscu dzwonił jedynie wieczorem lub raz na dwa dni maksymalnie. I tak masz dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
spodziewasz się, że nie będzie nic innego robił tylko siedział przy komputerze i wisiał na telefonie cały dzień??? Macie bardzo częsty kontakt...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość boje sie o niegooo
no dobrze, ja nie odczuwam potrzeby nawiazywania przyjazni z innymi facetami. i nie chce by on ie przyjaznil z innymi kobietami, bo wiadomo jak to sie moze skonczyc :( a kontakt kiedys byl intensywniejszy, wiec chyba mu sie znudzilo juz woli z kolezanka pogadac :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moskala
jest z tobą w związku na odległość to pewnie mu brakuje rozmów z płcią żeńską.jak z nią pracuje 10h no to co zrobisz? chyba lepiej tak zwłaszcza że panna ma narzeczonego niż jakby miał łazić po klubach i wyrywać laski (chociaż w sumie nigdy nic nie wiadomo) nie zrozumiem nigdy związków na odległość.jeśli ci zależy to nie dokładaj mu tylko staraj się zadbać o wasz związek np. zorganizuj jakieś częstsze przyjazdy bo gadki na gg i tel to nie to samo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość boje sie o niegooo
no staram sie, ale on daleko pracuje a ja jestem studentka i z kasa tez kiepsko :( a wlasnie boje sie ze z nia to nie zwykle rozmowy. podobno ona czesto zartuje z nim dwuznacznie. mowi o seksie, przytula sie do niego. kiedys jak rozmawialismy przez telefon uslyszalam obcasy i damskie "hej" a on do mnie "dobra musze konczyc" i sie rozlaczyl. ani "pa" ani nic :( i myslicie ze nie mam o co sie bac??? a teraz jeszcze ten kontakt taki rzadki jest :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nooallle
myślę że masz się czego bać bardzo często związki na odległość nie dają rady przetrwania próby czasu... jeśli mieliście plany na przyszłość i on musi pracować tak daleko to nie możesz się tam przenieść nie dasz rady zmienić uczelni? czy nadal w rozmowach jest temat Twojej przeprowadzki do niego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×