Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

hurtownia srubek

DDA

Polecane posty

tylko,ze jak bys mnie poznala,to bys nie zauwazyla,ze ja taka jestem. Ja wygladam na otwarta,szczera osobe. A to jaka jestem w srodku,zachowuje dla siebie.Malo kto ma dostep do prawdziwej mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nekromanta, bo do takich ludzi trzeba miec cierpliwosc, tacy ludzie nie są łatwi, a jeśli szukasz znajomości latwych i przyjemnych, to naturalne, ze ci sie znudzi po prostu... chociaz moze to okrutnie brzmi :O ja nie jestem DDA, u mnie nie było nigdy w domu alkoholu, ale tez mam problem z samoakceptacja, jestem niepewna siebie, nie mam poczucia bezpieczenstwa, ale to z zupelnie innego powodu. i widzisz, my destination, ze wlasnie to jest ta pulapka - nieswiadomego powielania bledow, jesli sobie uswiadamiasz, ze masz ten problem, to jest pierwszy krok. ale tutaj najlepiej isc na terapie, ludzie, ktorzy na taka chodzili, wielu ludzi, twierdzi, ze taka terapia byla dla nich jak zbawienie. jeden potrzebuje wiecej czasu, inny mniej, ale zdecydowanej wiekszosci pomaga. wiec dziewczyny - jak macie w okolicy osrodek AA - nie krepujcie sie, smialo idzcie, zrobcie to dla siebie, chociaz latwe nie jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale to każdy tak ma, że gdy kogoś poznaje to nie od razu opowiada "wszystko" o sobie. Do tego potrzeba czasu.- pod warunkiem,że znajomość przetrwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja znajomym też wszystkiego o sobie nie mówię Autorko- piszesz,że Twój mąż wie. A jakie wsparcie on Ci daje i jak podchodzi do Twoich lęków, braku pewności?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jest bardzo cierpliwy,troskliwy.Tlumaczy mi rozne rzeczy po sto razy,jak malemu dziecku. Ciagle powtarza,ze jestem wspaniala,okazuje milosc na kazdym kroku. Chce bym uwierzyla w siebie. Choc ostatnio wsponial,ze juz chyba nie potrafi mi pomoc i ze powinnam isc do psychologa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O mnie mówiono że "nie daję sobie w kaszę dmuchać" :D Ale już w lo nieco spokojniejsza jestem i podchodzę do wszystkiego bardziej na luzie bo czasami nie ma sensu się szarpać :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nakretka25
czesc hurtownia srubek! temat w sam raz dla mnie. tez mam fajnego ojca, ktory czasami popija, a ja nie wiem, czy to normalne czy juz nie. ot, taka psychoza zaszczepiona przez matke. jedno, co wiem, to, ze moja rodzina jest na pewno dysfunkcyjna. poszlabym na terapie dda, ale sie wstydze, bo wiem, ze wielu ludzi mialo duzo gorsze przezycia niz ja i nie wiem, czy ...wlasnie.. czy ja tez jestem dda, czy moze sobie cos ubzduralam? ojciec lubi wypic, matka twierdzi, ze to alkoholizm, ja sama nie wiem. dorastalam w przekonaniu, ze ojciec to alkoholik. kocham go bardziej niz kogokolwiek na swiecie, wiem, ze on mnie tez. czesto mi to mowi. dzis mam kolejny niezbyt fajny dzien. w sumie jeden z gorszych ostatnimi czasy. tak w sumie pisze, bez celu. nie jestes sama. 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz tesco, w okół mnie tez są osoby które cały czas trzymam na dystans i traktuję ich chłodno i ozięble. Ale zasłużyli sobie i mam ku temu powody.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chyba też należę do DDA
Tak mi się wydaje bo, moi rodzice pili kiedyś. Mama przestała dawno temu ojciec pił cały czas tzn mógł nie pić jakiś tydzień potem znów pił jakis tydzień i tak w kółko. Mama zaczęła jakieś 1,5 roku temu. i tak piła w jednym miesiącu tydzień potem miesiąc przerwy i znów. Ale już jakieś pół roku nie pije. Mieszkam w małej miejscowości co każdy o każdym wszystko wie. Wstydzę się tego że mam tak porąbane życie. Tata też się lubi znęcać psychicznie :( bywało że i fizycznie ale to raczej nad mamą mi się jakoś udawało i mnie nie bił. Przykro mi że w takiej rodzinie mieszkam i bardzo żal mi mamy że z tak jej się życie ułożyło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak ja poznaje kogoś to na początku zawsze traktuję z dystansem i na luzie. A w miarę poznawania to zaczynam traktować ciepło lub chłodno, to zależy od osoby. Chyba, że ktoś naprawdę mi nie pasuje (pomimo,że fajny) bo np mamy inne poglądy, zainteresowania itd to wtedy nie zależy mi na podtrzymywaniu znajomości

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chyba też należę do DDA
Zludzmi też mi najlepiej nie wychodzi. Nie potrafię z nimi rozmawiać czasem coś tam powiem ale to tak na chwilę więcej nie wiem o czym. Nie wiem czy taka jkestem czy byłam. Czy może właśnie to DDA?? Ale z ludzmi rozmawiać nie potrafię wogóle wydaje mi się że w niczym nie jestem dobra. Kiedyś sama myślałam że byłoby lepiej gdyby mnie na tym świecie nie było. Teraz te myśli powracają ale mam córeczkę przy której muszę być.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To zmień znajomych jeśli nie masz o czym z nimi gadać. Znajdź sobie takich podobnych do Ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chyba też należę do DDA
Ja też myślałam o zmianie znajomych bo też uważam że nie mam z nimi o czym gadać ale jest taki problem że mnie nikt nie ciekawi a jeśli nawet to od razu zakładam że oni są fajniejsi odemnie i że to ja nie będę ich interesować i nie będą chcieli mojego towarzystwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale po co z góry zakładać, że ktoś nie chce Twojego towarzystwa? Najpierw spróbuj a dopiero potem mów- no chyba, że czujesz, że sama ich nie chcesz bliżej poznać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chyba też należę do DDA
Chcę bo czuję się bardzo samotna tylko ja nie mam o czym z ludzmi rozmawiać albo poprostu się boję rozmowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja dopiero niedawno opowiedzialam mojej przyjaciololce jaki był mój tata. Byla w szoku,bo jest on bardzo lubiany,zwlaszcza przez mlodych ludzi.I nie wyglada na takiego,co jak wypije,to zamienia się w sadyste psychicznego. Na następny dzien,rzecz jasna niczego nigdy nie pamietal, a ze był mily i kochany,szybko szlo to co robil w zapomnienie. I to wlasnie bylo najgorsze,jednoczesnie kochac Go,uwielbiac,kiedy był trzezwy i nienawidziec,kiedy pil.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Prywatnej, koleżeńskiej rozmowy sie boisz? Czemu?? A co ja mam powiedzieć-ja w pracy "boję" się rozmów z petentami, którym musiałam wypisać odmowę w bardzo waznej dla nich sprawie. Rozmowy takie nie należą ani do łatwych, ani do przyjemnych. A bywali, też i tacy,co potrafili często do mnie przychodzić (jedna kobieta nawet płakała, mówiła o dzieciach) z prośbą o zmianę decyzji-której ja niestety zmienić nie mogę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chyba też należę do DDA
Rozumiem kazdy ma inne życie i każdy ma inną psychikę. Może tobie się wydaje to głupstwem ale mi naprawdę utrudnia życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×