Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

belladonna40

Wkurzona na maksa

Polecane posty

Nic mi dziś już nie pomoże, no chyba, że rozmowa z Wami moi drodzy. Cała niedziela do bani, ale moge to przezyć, najgorsze było po 20-ej. Czy ja jestem tylko jakaś służka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kjkjkji
a co sie stalo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oodsjgoigj
ale o co chodzi? w domu Cie wykorzystują i traktują jak służącą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nowa na forum
co ten maks zrobil zes taka wkurzona?:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ooiqtoueity
jak Cię w chacie wykorzystuja jest na to jedna skuteczna rada : od jutra nie rób nic, wychodź sobie, niech na garach grzyb rośnie a nieuprane majty śmierdzą. Jak ich własny syf i smród ogarnie to zaczną coś robić..nareczka:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szkoda słów. Byłam na grzybach, zlapałam kleszcza, potem przyjechała szwagierka z rodzina na obiad- było w miare ok. Tylko jak zostałam sama z mężem to odwiedził mnie niespodziewany gość- to był mój pierwszy chłopak, z którym nie widziałam się ponad 20 lat. Wypił u nas kawke i drinka( miał nawet kierowcę), a jak mój mąż wyszedł do toalety, to on zaczął mnie całować nachalnie , odsunęłam go reką, ale wszedł mój mąż i kazał mu wypierd... Na zewnątrz zaczęli się szarpac i bic. Poszłam tam i darłam się zeby przestali, ale widziałam tylko krew i tamtego czyli moja pierwszą miłość jego kierowca zapakował do auta. Moj mąż wrócił z poszarpana koszulką i nie odzywa się do mnie. Nie wiem, czy iść spać do sypialni, cy zostać na dole i nie pokazywać mu się, doradźcie mi coś mądrego, bo mam mętlik w głowie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Właśnie krzyczy czy idę spać, czy czekam na Grześka. Boję sie. Odpowiedziałam, że wezmę prysznic i przyjdę i że Grzesiek dawno pojechał. Co robić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość luizjana taka sobie
Lepiej idź spać, bo mu podpadniesz i będzie myślał że specjalnie czekasz na tego faceta, a jak pójdziesz do niego to się uspokoi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zrób mu dobrze
Idx i zrób to co napisałam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MAXERTER
skąd ten twój pierwszy wiedział gdzie mieszkasz i czemu cie odwiedził z nie nacka? widzieliście się wcześniej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lalcia dajana
Miałam podobnie, tez mnie odwiedził chłopak jak byłam już mężatką. Skończyło się separacją niestety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nic nie zrobiłam złego. Dowiedział się gdzie mieszkam od mojej byłej sąsiadki, która ma ze mną znakomity kontakt i wszystko mu wypaplała. On też jest żonaty, ma 2 dzieci, jest nawet po zawale, a co najdziwniejsze, jego żona tez jest nauczycielką. Boję się iść do sypialni. Pomóżcie mi jakoś to załagodzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dobara sobie dziunia 22
Nie martw się przejdzie mu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość komarzyca z lasu45
Ja bym wzięła prysznic i poszła normalnie spać, przecież nic się nie stało, ty zachowałaś się normalnie, a to że twój mąż zazdrosny to niech się leczy powiedz mu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Po dzisiejszym dniu zaczęlam się bać męża. Może nie w sensie fizycznym, ale co będzie pierdolił mi na rozum- to najgorsze jest do zniesienia. Po co ten palant mnie odwiedzał, ludzie ja mam 42 lata, ustatkowane życie, a teraz taki zamęt. Gdyby to wydarzyło się 13-go to jakoś bym sobie wytłumaczyła, że akurat pech, no ale dziś? dlaczego/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kosiara - dzięki, ale nie znasz go. Jest super dobry i miły i kochany, ale jak mu ktoś lub coś nie pasi to jest zawzięty jak każdy Koziorożec. Doświadczyłam czasem różnych akcji i wole mu w drogę nie wchodzic jak jest wkurw..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wilkowyje nowoczesne
Kochasz trochę tego byłego chłopaka? Pewnie teraz myślisz o nim i wspominasz piękne chwile jak byliście młodzi i piękni. Ale jak on przyjechał po tylu latach to chyba jednak coś dla niego znaczyłaś, bo zwykłe dziewcyny szybko się zapomina.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Husky jeszcze lubi masaze
a na chooj go wpuszczalas do domu??? takie mam pytanie?? chce sie z toba spotkac to na miescie!!! a jakby do twojego meza zaczely przychodzic byle??? czulabys sie z tym ok???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja jestem koziorozcem i rzeczywiscie...lepiej idz do lozka poloz sie i sie nawet nie odzywaj:) i najlepiej nie oddychaj bo koziorozce sa czasem naprawde nieobliczalne:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zadzwonił dzwonkiem, otworzyłam drzwi i w pierwszej chwili nawet go nie poznałam, dopiero jak zagadał i się uśmiechnął. Wtedy kolana miałam miękkie z wrażenia i ze strachu. Nawet dobrze nie zdążyłam zagadać, to on już się wysrał z tekstem -no chyba kawkę mi zrobisz? co miałam powiedzieć, że kawy nie mam? Odpowiedziałam- jak masz ochote na kawkę, to proszę. Przedstawiłam go męzowi jako dawnego, dobrego kolegę, ale on niestety dodał- kolega to chyba mało, byłem dla ciebie pierwszą twoją miłością. Ja na to- to twoje zdanie. Wszystko grało do feralnego momentu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jetem z facetem od 5 lat:classic_cool: Nie jest lekko bo oboje mamy twarde charaktery. Jestem spokojna ale do czasu, jak ktos zajdzie mi za skore to nie spoczne poki mu sie nie oberwie:P taka jest prawda. Koziorozce sa bardzo uparte i zawziete. Ciezko jest im zapomniec, oj ciezko...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość coś czuję że
nie do końca jesteś tutaj szczera, udajesz także przed samą sobą - czy on pił tego drinka sam, czy wspólnie sobie popiliscie, a nogi miałaś miękkie nie tylko przy drzwiach, gdy go zobaczyłaś, ale przez całą wizytę? Masz 42 lata, chciałaś poczuć się jeszcze kobietą, podświadomie pokazać mężowi, że podobasz się jakiemuś innemu samcowi i dałaś ciała, niestety. Pewnie nie broniłaś się zbyt intensywnie, przypuszczam również, że jeszcze w czasie, gdy mąż był w pokoju z wami, twoje zachowanie w stosunku do byłego mogło byc zbyt wylewne, pewnie go kokietowałaś, może nawet nieświadomie i męża to denerwowało, a próby pocalunków przelały czarę goryczy. Z mężem nudno, codzienność, rutyna, a tu nowe mięsko, prawda? I wkurzył się facet, choć do niczego nie doszło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość coś czuję że
A co masz teraz zrobić? Przeczekac go, nic na siłę. Idz do tej sypialni, przecież cię nie zabije.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kosiara- wiem jakie są koziorożce, bo jestem z moim mężem 17 lat. masz rację, dlatego boje się tam iść spać. Jak ja jestem przy głosie ( jestem strzelcem) to jest ok, ale jak mój koziorożec wkracza do akcji to zaczynam się bać, zwłaszcza tej miny i tego milczenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koziorozce lubia rzadzic. Mysle ze Twoj maz chcialby zebys juz poszla spac. Chce czuc Cie i chce uslyszec ze go kochasz...Mozesz mu to powiedziec w lozku i odwroc sie od niego tylkiem...:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×