Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość loco coco nie channel

toksyczna przyjaźń

Polecane posty

Gość loco coco nie channel

Czy ktoś mi powie kiedy kończy się przyjaźń? Jak ocenić czy koleżanka mnie wykorzystuje i przyjaźnie się w jakimś określonym celu..takie mam podejrzenia, chociaż ja uważałam ją za najlepszą kumpele jaka mi się w życiu trafiła. Znamy sie zaledwie dwa lata, ale od początku nadawałyśmy na tych samych falach. Od kilku miesięcy jednak cos zaczeło się psuć. I teraz jak na to patrzę i analizuję to czuje się bardzo zawiedziona jej postępowaniem. Zaczeła coraz mniej pisać i dzwonić. Wiadomo każdy potrzebuje luzu, ale jeśli ja nie napisze to ona się nie odezwie, co najwyżej raz na dwa miesiace tłumacząc sie że albo komp jej sie popsuł, albo była zmeczona itd ( no ok) Kiedyś jak miała problemy głównie sercowe non stop chciała bym jej doradzała potrafiła pisać kilka razy dziennie. Zawsze byłam. Teraz czuje że zeszłam na dalszy plan, nie mogę sie doprosić by spotkać sie na kawe. W weekendy gdy szłam gdzieś zawsze o niej pamietałam, zawsze zapraszałam by szła ze mna itd. Ona mówiła mi zawsze po fakcie że gdzieś była nigdy mnie w tych planach nie uwzględniała. I teraz jeszcze dobił mnie fakt iż planowałyśmy razem pojechać nad morze na kilka dni we wrześniu. A teraz ona sie odezwała ni z gruszki ni z pietruszki chwaląc się że jedzie nad morze z inna kumpelą. Nie wiem co o tym myśleć..czuje się rozczarowana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość innaaa
nie ty pierwsz nie ostatnia niestety,mnie przyjaciolka zrobila w bambuko po 14 latach bardzo bliskiej przyjazni,kontakt zerwany.do tej pory przezywam strasznie mimo ze ma kochajacego meza to mi jej cholernie brakuje,a wiem ze juz jej nigdy nie zobacze:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to nie jest przyjźń...to z tobą powinna planować wakacje, z tobą ejchać nad morze, z tobą wychodzić na imprezy, i smsowac kilkanaście razy dziennie. pewnie się jej znudziłas..sory taka prawda też tak miałam,,to boli..:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość loco coco nie channel
Myślałam że tak jest tylko w związkach z mężczyznami że można się im znudzić...dzięki za obiektywne spojrzenie na sprawe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To zależy co was łączy, ile was dzieli ale przyjazn tak jak milosć teoretycznie powinna byc bezwarunkowa- ja tak sądze.z moja przyjaciółka znałysmy sie od piskownicy, nadawalysmy na tych samych falach, wszystko razem robilysmy, pomimo ze ona miala silniejszy charakter a ja slabszy doskonale sie dogadywalysmy, do czasu az znalazla sie ta trzecia...dzilila czas pomiedzy nas( wspolen spotakania byly rzadkościa) czulam ze ona jest wazniejsza, ze bardziej jej imponuje, czulam sie jak piate kolo u wozu, miedzy nimi ukladalo sie znakomicie przez 2 lata...ja caly ten czas bylam blisko ale nie bliziutko tak w pogotowiu, ich znajomosc skonczyal sie nienawiscia do dzis nawet slowa nie zamienia ze soba, potem ja wrocilam na pierwszy plan- doskonale mna manipulowala a ja ja przyjelam bez mechniecia reka i te kolejne 2 lata byly naprade super...az do czasu kiedy sytuacja sie powtorzyla z inna laska...tym razem cos we mnie peklo, powiedzialam sobie STOP, o nieee drugi raz to co namjniej o raz za duzo i tez mega przyjazn ich szybko bo po kilku miesiacach sie skonczyla-mysmy w tym czasie nie mialy zadnego konatku,a ona z premedytacja dodawala zdjecia ich wspolne na nk, bylo mi przykro ale dalam rade , gdy po 3 miesiacach odezwala sie...przepraszala, pisala ze potrzebowala czasu aby dojsc do ładu sama ze soba, ze ja bylam zawszee najwazniejsza nie odpisalaam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość loco coco nie channel
Martini widze że bardzo podobna sytuacja. Jak usłyszałam o tym morzu to było mi tak cholernie przykro. Nie chce robić afery zobacze jak wróci i jeśli napisze wtedy coś napomknę o wspolnych planach. Ale jak się zachować jeśli nagle znów jej się odwidzi i będzie się chciała spotykać, czuje się jak pacynka, a ona wie za który sznurek pociągnąć. Ja jej załatwiam bilety do kina, na imprezy, uwzględniam ją w swoich planach bo była mi najbliższą kumpelą a ona mnie ma totalnie w dupie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak bywa kiedy silna osobowośc spotka sie ze słabszą..w przyjaźni jak w miłości..hm wiesz to cięzkie jest i cokolwiek bym ci teraz nie napisała, lub kto inny to i tak bedziesz działa pod wplywem serca, sentymentu i dalej bedziesz sie dawała sterowac, dla mnie jest to NIEWYBACZALNE! ze na wakacje jedzie z kims innym, informujac cie o tym bez najmniejszego stresu! to ty powinnas jechac!! chyba ze po prostu nie traktuje cie jako najwazniejszej od poczatku...ja tez bylam glupia i naiwna i pomimo co mi zrobila dalej lgnelam do niej bo po prsotu jej strasznie potrzebowalam, czesto jej mocne slowa mnie bolaly ale wszystko wybaczalam...az do czasu...cos peklo, uswiadomilam sobie ze to byla zła przyjaźn, jak wtemacie toksyczna, ze sie mecze, ze nie dam sie poniżać, ze nie bede jej dobrym duchem, sumieniem i aniolem ktory czuwa nad nia jak sie potknie...dopiero kiedy sama ze soba dojdziesz do ładu i zrozumiesz ze w przyjaźni nie o to chodzi, bedziesz w stanie z podniesiona glową sie oddalic..ja tak zrobilam, nie odpisalam, minelo juz kilka miesiecy i ciezko mi jest, brakuje mi jej,tesknie bo nie mam teraz blizszek kolezanki ale ciesze sie ze uwolnilam sie od tego co nie bylo zdrowe ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja tez bylam na kazde jej pierdniecie, nawet wtedy gdy kumplowala sie z ta pierwsza, nigdy nie powedzialam nie..dopiero teraz zrozumiala swoj blad ale juz jest za pozno, ja juz nie chce, nauczylam sie zyc bez niej chociaz to ciezkie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zapraszam na wróżby e-mail
zapraszam na wróżby email zadajesz do maksimum 20 pytań możliwe porady wskazówki jeśli stoisz pod znakiem zapytania... odpłatne 5zł anna_anielaa65@o2.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zapraszam na wróżby e-mail
zapraszam na wróżby email zadajesz do maksimum 20 pytań możliwe porady wskazówki jeśli stoisz pod znakiem zapytania... odpłatne 5zł anna_anielaa65@o2.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość -Lenkaa-
Czasem z przyjazni sie "wyrasta". Albo my sie zmieniamy, albo ta druga strona, roznie bywa. Ja np nie moglam zdzierzyc,ze moja przyjaciolka zaczela zdradzac meza. Mimo,ze mu sie przyznala pozniej, to sie jakos jej brzydzilam. Miala totalnie gowniarskie podejscie do zycia, nie wiem po co wychodzila w ogole za maz, jak gra na kilka frontow. Pozniej z czyms mocno przegiela dwa razy pod rzad, jakby przeprosila, to pewnie by sie ta znajomosc ciagnela. Ale wyskoczyla z totalnie roszczeniowym podejsciem + uderzala w moje slabe strony (np ,ze mnie jeden facet rzucil, co mocno kiedys odchorowalam) i powiedzialam sobie dosc. Kompletnie przestalam sie do niej odzywac, nie mam z nia kontaktu i mimo,ze brakuje mi przyjaciolki, to z nia nie chce juz miec nic wspolnego. Jak zauwazyla, ze jej unikam napisala mi takie bluzgi na mnie wymyslone,albo wypaczone, ze to mnie tylko utwierdzilo w przekonaniu, ze dobrze zrobilam zrywajac znajomosc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Też jestem na podobnym etapie przyjaźni. Psuje się od paru tygodni. Wcześniej dawałyśmy sobie radę ze wszystkimi wspólnymi problemami, teraz nie możemy sobie poradzić z błahostkami. Zaczęło się psuć po tym jak zakochał się we mnie jej bliski znajomy. Zawsze miała większe powodzenie u facetów, wiem że jest ładniejsza. Lecz ten jeden wybrał mnie i myślę ze to ja zabolało. Zaczęły się docinki pod moim adresem na każdy temat. Mówiła rzeczy, których by wcześniej nie powiedziała. Ja zawsze powtarzałam jej jeśli ktoś powiedział mi coś na jej temat - chciałam być wobec niej fair. Myślałam, że ona też była szczera. Jednak ostatnio powiedziała mi że "zawsze musimy robić co ty chcesz" (byłyśmy na spacerze, ja chciałam iść do domu bo mi było zimno i czułam się zmęczona po całym dniu pracy) i "dlaczego zawsze coś ci się nie podoba, marudzisz, a potem ja muszę cię tłumaczyć przed ludźmi i stawać w twojej obronie". Kiedy zapytałam jej się przed kim staje w mojej obronie - nie chciała mi odpowiedzieć. Strasznie mnie tym zraniła jednak następnego dnia udawałyśmy ze tej rozmowy nie było. Muszę z nią szczerze porozmawiać bo nie chce żeby sprawy zaszły tak daleko jak u Ciebie z tymi wakacjami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zazdrosnica-złosnica23
jakie to typowe... byla kiedys dziewczyna. traktowalam ja jak siostre... sama nie mam rodzenstwa. zabieralam wszedzie, odwiedzalysmy sie w weekendy, bylysmy nie rozlaczne. po latach nastapil przelom- ona wybrala kogos innego,lojalnosc z jej strony uleciala. ja poczulam sie zraniona, wybrala moich wrogow. moze to banalne ale od 5 lat nie mamy kontaktu. nie potrzebuje takiej przyjazni. szkoda ze bylam tak lojalna, tak naiwna...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×