Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Kikaa25

Dylemat czy spróbować zerwać znajomość

Polecane posty

Chce od niego odejść bo mam już dosyć udawania że nic się nie dzieje. Że mogę się o tak z nim spotykać żeby się pośmiać, pogadać i powygłupiać bo jak wracam do domu to czasami wszystko bardzo boli i nie potrafię sobie z tym poradzić. Mam żal do siebie że tak dalej głupio kocham że on dalej jest taki ważny skoro już minęło 2 lata jak nie jesteśmy razem. Zerwał bo powiedział że mnie nie kocha mimo że wcześniej mówił że kochać mnie będzie zawsze. Nie logiczne to dla mnie wszystko bo dalej trzyma mnie ze rękę. Daje serduszka z piernik a później mówi żebym nic sobie nie pomyślała to po co do diabła to robi. Faceci są nie logiczni. Męczy mnie to..tylko jak odejść żeby jak najmniej bolało...??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cos o tym wiem ?.
mam podobny problemik ,wiec u mnie nie bolalo mniej ale coraz czesciej o tym myslalam i w koncu dotarlo to do mnie ze to najlepsze wyjscie dla mnie samej zaczelm do spotykanoa sie ze znajomymi na wekendy ,wiec juz nie mialam tak wiele czasu na to zeby sie z nim spotkac ,potem juz jakos tak samo wychodzilo ze coraz mniej mialam checi do spotkan z nim ,jestem na etapie spotkan ,,pisze do mnie ,esy czasem odpisze czasem nie bo nie mam czasu ,mysle ze umrze to smiercia naturalna ,a boli juz tylko czasem i jest to maly ból ,nie mówilam w prost tylko ograniczylam kontakt na rcec innych przyjemnosci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Minęło wiele czasu i też mimo wszystko jakoś to sobie starałam poukładać. Kiedyś myślałam że czas wszystko zmienia i wszystko samo się jakoś poukłada ze z czasem będzie łatwiej. Jest łatwiej ale tylko trochę. Przyzwyczaiłam się że nie ma go przez większość mojego życia, że muszę sobie dawać radę sama. Przyzwyczaiłam się do rozczarowań i już ich tak nie przeżywam jak kiedyś. Spotykam się ze znajomymi z przyjaciółmi ale jesteśmy już w tym wieku kiedy każdy ma swoje życie i zakłada swoją rodzinę. A uczucia nie wycierają się tak szybko mimo czasu mimo tego wszystkiego co się stało. Nawet próbowałam się spotykać z kimś innym ale i tak z tego nic nie wyszło. Po po bliższym poznaniu stwierdzałam że za duża przepaść nas dzieli. To co jakiś czas wraca i te byłe doświadczenia mnie cofają nie pozwalają rozwinąć skrzydeł. On chyba nie wie o tym ze to uczucie dalej we mnie zostało i planuję mu to powiedzieć i odejść. Chociaż nie wiem czy starczy mi sił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×