Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

krystian zet

do swiadkow jehowy

Polecane posty

Gość NINI MA
sutobiografie :) :) :) czytaj autobiografie. Pomylilam sie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pewnie, że ciężko wytłumaczyć.. ja też jako dziecko nie rozumiałam dlaczego nie mamy choinki w domu, dlaczego nie chodzimy do kościoła jak inne rodziny i dlaczego nie wyprawiają mi urodzin :O Ale rodzice wpajali mi, że to zło, że prawdziwy Bóg to Jehowa i że ja dostaję prezenty bez okazji. Ale cóż z tego, jak po 10 latach odeszli od Świadków 🖐️ Normalnie obchodzą teraz wszystkie święta, wigilię itp..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i tu robisz podstawowy blad
a co ma do rozumienia skoro 2 letnie dziecko nie wymienia doswiadczen o prezentach z choinki z rowiesnikami?? czy ty w ogole myslisz czlowieku ?? myslisz ze tylko dzecko SJ nie dostaje prezentow i jakos zyje? nie wspominajac o dzieciach niewierzacych, ktorzy nie posylaja dziecka do kosciola w gole jak i zwyklej biedocie, ktorej nawet na cukierki pod choinke nie stac :O 2,3,4,5 letnie dziecko jest za male zeby rozumialo w ogole prezenty z jakijkolwiek okazji i nie rozmawia sobie o tym z rowniesnikami :O a potem rodzice wychowuja go w innym przeswiadczeniu, tlumaczac dlaczego tych swiat nie obchodza i tyle. prezent moze dostac bez okazji 3 dni po choince i bedzie tak smao zadowolone jak te dzieci co kojarza boze narodziny swojego boga tylko z prezentem pod choinka :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
NINI MA : Jeżeli ktoś chce odejść samowolnie to oczywiście ma rozmowę z braćmi, którzy próbują temu zapobiec, jakoś pomóc i w ogóle. Ale nie ma żadnych ''cyrków''.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
znac a interpretowac To ty sie zastanów. Religia to nic innego jak element kulturowy. Była Grecja, był Rzym, była kultura Łużycka... są i religie. To normalne że różne kultury jak się ze sobą ścierają to przejmują swoje elementy i adaptują je sobie. Tak samo chrześcijaństwo jak trafiło do Europy to zaczęło adaptować lokalne zwyczaje. Czy Niemieckie nazwisko generała Juliusza Rómmla umniejszało jego polskości? Czy polskie słowa pochodzenia niemieckiego są mniej polskie? Czy niemieckie słowo grenze jest mniej niemieckie dlatego że pochodzi od polskiego słowa granica? Druga sprawa. A jakiego według ciebie boga mięli wziąć chrześcijanie jak nie żydowskiego skoro pierwsi chrześcijanie byli żydami? Ba, nawet Jezus był żydem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i tu robisz podstawowy blad
moja kolezanka, ktora oideszla od SJ byla przez nich ignorowana na ulicy, znajomi z ktorymi chodzila, rozmawiala, smiala sie itp itd udawali ze jej nie znaja, ze dla nich nie istnieje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i tu robisz podstawowy blad: Taką samą sytuację mają moi rodzice, którzy spotykają Świadków, z którymi kiedyś się spotykali, spędzali czas a nawet wyjeżdżali na wakacje 🖐️ Zresztą ja tak samo jestem traktowana mimo tego, że nigdy Świadkiem nie byłam :O ale fakt.. studiowałam Biblię, tylko, że przestałam.. nie chodziłam już na zebrania no i teraz mnie nie znają na ulicy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"czy wycieli jedno i zastapiono je innym ? czy jak ?" Zdaje się że to katolicy wycięli jakieś przykazanie, a żeby było 10 to z jednego zrobili dwa. bazienka cześć, ale nie wiem o czym mówisz, nie byłem Ewem i nie jestem niedziel,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dokładniej to pod hasłem "Dekalog" w Wikipedii jest taka tabelka z przykazaniami. I jest ich numeracja w wersji żydowskiej i katolickiej. Katolicy z ostatniego (10) przykazania zrobili 9 i 10, natomiast drugie przykazanie jest dla nich pierwszym przykazaniem. Dla Żydów pierwsze jest "Jam jest Pan, Bóg twój, którym cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No i źle napisałem. "Jam jest Pan, Bóg twój, którym cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli." jest częścią pierwszego przykazania dla katolików, czyli nie wycieli tylko połączyli Żydowskie 1 i 2 w jedno 1.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ewelina ;]
Marzę, wprost MARZĘ,żeby kiedyś zstać Swadkiem Jehowy. to jest NAJSZCZERSZA, NAJCUDOWNIEJSZA RELIGIA ktora opiera sie na samej prawdzie od Boga - na Piśmie Swiętym . mam nadzieje ze moje marzenie się ziści . jednak to nie jest takie proste l. bo ciezko zerwac z tym cholernym dotychczasowym zyciem ;/ . Przekonacie sie WSZYSCY NA TEJ ZIEMI, że to własnie TA RELIGIA JEST PRAWDZIWA - . heh zobaczycie . ;]]]]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
poszukaj w necie- gdzie mają swój kościół (czy jak to się nazywa) i po prostu do nich napisz maila. A jak jest gdzieś w Twojej miejscowości to idź tam osobiście

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ewelina : Mam takie samo podejście jak Ty.. chciałabym bardzo być Świadkiem ale nie potrafię zerwać z dotychczasowymi przyzwyczajeniami w tym żałosnym świecie :O Musiałabym bardzo mocno tego pragnąć i mieć duże oparcie.. wtedy może dałabym radę :) W każdym bądź razie zgadzam się z Tobą w 100%, że przekonają się wszyscy, że to ta religia jest prawdziwa :) Nadejdzie kiedyś taki dzień ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja pochodzę z rodziny ateistycznej i bardzo mi to odpowiada i się z tym zgadzam. nie jestem ateistą krytykującym, tych co wierzą-żeby nie było!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ewelina ;]
uh dobrze ze nie jestem sama. ciagle brakuje mi odwagi . mam nadzieję, że zdąże podjac odpowiednie kroki przed wszystkim co ma się zdarzyć . tak bardzo chcialabym żyć wiecznie . wiem , że Bog nie klamie .. ale jestem za mloda . mam dopiero 21 lat . dlat3go tak mi z tym ciezko . obracam się wśród znajomych 'ze swiata' mam chłopaka ktorego bardzo kocham tez katolika ehhh. same przeciwności staja mi na drodze . czas sie zmotywowac . (ile razy to juz sobie powtarzalam) .. Profesorko mam nadzieję ze spotkamy się ! :) - w naszym pięknym świecie . pozdrawiam :)))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeżeli ktoś rozmyślnie zmienia lub opuszcza jakiś fragment, to fałszuje natchnione Słowo Boże. Do takiego człowieka odnosi się biblijne ostrzeżenie:, Jeśli ktoś doda coś do tych rzeczy, Bóg doda mu plag opisanych w tym zwoju, a jeśli ktoś odejmie coś ze słów zwoju tego proroctwa, Bóg pozbawi go udziału w drzewie życia. (Objawienie 22: 18,19). Niestety Towarzystwo Strażnica najwyraźniej uznało, że ich te słowa nie dotyczą i że ma prawo poprawiać pisma greckie dodając w wybranych przez siebie miejscach imię Boże. Z tego powodu Przekład Nowego świata nie jest uznawany przez naukowców za poważny przekład gdyż nie można tłumaczyć czegoś, czego w oryginale nie ma. Istnieje uzasadnione twierdzenie, że wstawienie imienia Bożego w tekst Pism Greckich jest wbrew woli Boga. Skoro Wszechmocny Stwórca przez swego Świętego Ducha nie dopilnował by to imię tam się znalazło to na pewno takie było jego zamierzenie. Zuchwałością byłoby twierdzenie, że Duch Boży zawiódł i trzeba po nim poprawiać. Jednak świadomi jesteśmy, że przeciętny Świadek Jehowy otrzyma inne wytłumaczenie tego nadużycia woli Bożej. Poprawianie po Duchu Świętym jest z pewnością grzechem przeciw Duchowi. Oczywiście w Pismach Hebrajskich imię Boga jest absolutnie niepodważalnie najważniejszym imieniem we wszechświecie. Dlaczego Bóg miałby nie być zainteresowany wysuwaniem swego imienia na pierwszy plan także w Pismach Greckich? Nie mam gotowej odpowiedzi na to pytanie po za tym, że powinniśmy ufać Bogu, że On wie, co robi i go nie poprawiać. Być może pewną podpowiedzią jest werset z Filipian 2:9,10 Dlatego też Bóg wyniósł go na wyższe stanowisko i Życzliwie dał mu imię, które przewyższa wszelkie inne imię, żeby w imię Jezusa zgięło się wszelkie kolano tych w niebie i tych na ziemi, i tych pod ziemią. W Pismach Greckich wyraźnie imię Syna wybija się na pierwsze miejsce. Nie ulega wątpliwości, że taka była wola Boga Jahwe. Poganom objawiono Ojca poprzez Syna (Jana 6:44). W niczym nie umniejsza to osobie Ojca gdyż w prawidłowo wymawianym imieniu Jezusa, czyli w Jahszua jest zawarte imię naszego Stwórcy, JAH a całe imię Jahszua znaczy Jahwe jest zbawieniem. Bóg kładąc, więc nacisk na imię swego syna faktycznie wywyższa również własne imię. Dbając o prawidłowy sposób wymawiania imienia Jahszua podkreślamy jedności Ojca z Synem. Nie ma to nic wspólnego z pogańskim dogmatem Trójcy jednak jest to bardzo ważna nauka głoszona przez Jahszua (Jan 14:10,11). Problem polega na tym, że Świadkowie Jehowy ani żadna inna religia nie dba o prawidłową formę wymawiania imienia na dźwięk, którego zegnie się każde kolano. Wróćmy na chwilę do nadużyć Towarzystwa Strażnica w Przekładzie Nowego Świata. Jeśli dokładniej przyjrzymy się wersetom biblijnym, w których Towarzystwo dodało imię w formie Jehowa to zauważymy, że dopuszczono się tego także w miejscach, które nie mają nic wspólnego z cytatami z Pism Hebrajskich. Mamy, więc do czynienia nie tylko z poprawianiem Ducha, ale również z jawnym fałszerstwem gdyż imię Boże w Przekładzie Nowego Świata pojawia się nie tylko tam gdzie cytaty z Pism Hebrajskich wydają się uzasadniać to, ale również wszędzie tam gdzie jest to wygodne dla obrony doktryny Świadków Jehowy Dzieje 2:47; 10:33; 16:14; 1 Koryntian 4:4 i wiele innych wersetów. W kilku przypadkach zamieniając słowo Pan na Jehowa zmieniono znaczenie wersetów gdyż odwrócono uwagę od Jezusa (prawidłowo Jahszua) a werset podpięto pod Jahwe. W ten sposób zmieniono kilka wersetów, z których można by wyciągnąć wniosek, że apostołowie modlili się do Pana, czyli Jahszua (Dzieje 8:22; 7:59,60). Świadkowie Jehowy zabraniają oddawania pewnej formy czci Jahszua (Jezusowi) gdyż uważają, że tylko Bóg Ojciec ma do tego prawo. Tymczasem niektóre wersety z Pism Greckich sugerują coś innego (1 Kor 1:2; 2 Kor 12:8,9). Trzeba też mieć odwagę by odpowiedzieć sobie na proste pytanie, czym jest modlitwa? Czy to rozmowa czy ceremoniał oddawania czci tak jak np. pokłon? Jeśli modlitwa jest rozmową a nie ceremoniałem to, dlaczego nie wolno zwracać się do naszego Pana i Króla, mimo że Jahwe przeniósł na niego część swojej chwały i żąda by wszystko, co żywe w niebie i na ziemi oddało mu pokłon. Mimo że spędziłem 30 lat w gronie Świadków Jehowy to nigdy nie spotkałem się z sensowną odpowiedzią na to pytanie i jestem pewien, że zdecydowana większość wierzy w ten dogmat tylko, dlatego że tak im nakazano. Niestety tłumacze Towarzystwa Strażnica zdecydowali się na uwiarygodnienie własnych interpretacji przez zamianę w kłopotliwych miejscach słowa Pan na Jehowa. Trzeba uczciwie nazwać ten czyn po imieniu, czyli nazwać go fałszerstwem Słowa Bożego. Przed takim właśnie działaniem zostaliśmy ostrzeżeni w księdze Objawienia 22: 18, 19. Oczywiście jest to świadomy grzech wymierzony przeciw Duchowi Świętemu. Wróćmy do naszego głównego tematu a jest nim prawidłowa forma imienia naszego Stwórcy. Już pobieżne przyjrzenie się dwóm formą imienia Bożego, które można znaleźć w publikacja Towarzystwa Strażnica JAH i JEHOWA pokazuje, że JAH nie jest skrótem od Jehowa tylko od JAHwe. Na szczęście dowody na to, że forma Jehowa jest błędna są tak duże i tak przytłaczające, że w końcu nawet Towarzystwo Strażnica przyznało w The Kingdom Interlinear Translation of the Greek Scriptures, - Watchtower Bible and Tract Society of New York, Inc. strona 23: "While inclining to view the pronunciation Yahweh as the more correct way, we have retained the form Jehovah because of peoples familiarity with it since 14 th Century". - W języku polskim można to przetłumaczyć tak: "Podczas przychylnego przeglądu wymowy Jahwe jako bardziej prawidłowej, my pozostajemy przy formie Jehowa dlatego że ludzie są zaznajomieni z tym od 14 wieku". Mimo posiadania świadomości, że Jehowa jest błędną formą imienia Bożego Świadkowie Jehowy wolą trzymać się formy, która jest na pewno błędna niż przyjąć tą, która jest prawidłowa. Nawet, jeśli uznamy mit uporczywie głoszony przez Towarzystwo Strażnica, że nie znamy prawidłowej formy to i tak lepiej jest trzymać się tej, która jest prawdopodobnie prawidłowa niż tej, która jest na pewno zła. Jest to rozumowanie logiczne dla każdego oprócz Towarzystwa Strażnica. Organizacja, która odnosi do siebie słowa z Izajasza 43:10,11 (lud dla imienia) faktycznie nie dba o prawidłowy sposób wymawiania tego imienia. Twierdzi, że to bez znaczenia jak się to imię wymawia byle wiadomo było, o kogo chodzi. Ale czy rzeczywiście wiadomo, o którego Boga chodzi? Towarzystwo Strażnica znaczenie imienia Bożego tłumaczy na „Ten, który powoduje, że się staje. Takie znaczenie Świadkowie wywodzą od czasownika hawah. Jednak drobna zmiana w imieniu może zmienić również jego znaczenie. Znamy to z przykładu Abram/Abraham czy Saraj/Sara. Po drobnej zmianie znaczenie ich imion zupełnie się zmieniało. Zobaczmy jak niebezpieczne jest zmienienie imienia Jahwe na Jehowa. Towarzystwo Strażnica formę imienia Bożego wybrało posługując się tym imieniem w języku angielskim, czyli Jehovah. Otóż hovah przetłumaczone z języka hebrajskiego na angielski (niestety brak jest polskiego słownika) według Strong's Concordance with Hebrew and Greek Lexicon znaczy ruin, mischief. Po przetłumaczeniu na język polski dowiadujemy się, że ruin znaczy ruina, upadek, zaprzepaszczenie, zatracenie, a słowo mischief znaczy figlarność, psota, mąciwoda, podżegacz. Słownik Strong Concordance jest dostępny w Internecie, więc zachęcam by się osobiście przekonać, co znaczy słowo hovah. Towarzystwo Strażnica nigdy nie poinformowało swoich zwolenników, że istnieje takie tłumaczenie. Dlaczego? Przychodzą mi na myśl tylko dwa możliwe wyjaśnienia albo „niewolnik nie wie, co propaguje, jako rzekome imię Boga albo robi to świadomie. Nie widzę innej możliwości albo jest ignorantem albo sługą mąciciela, czyli służy nie temu Bogu, co twierdzi. Taka sytuacja już miała miejsce za czasów Jahszua i czytamy o niej w Jan 8:44. Faryzeusze twierdzili, że są gorliwymi czcicielami prawdziwego Boga, ale jak było naprawdę wszyscy wiemy. W swoim bardzo pokrętnym tłumaczeniu Towarzystwo Strażnica przyznaje, że większość naukowców opowiada się za formą Jahwe, ale mimo to upiera się, że do końca nie wiemy jak brzmi prawidłowo imię naszego Stwórcy. Trzeba w tym miejscu przypomnieć, że TS twierdzi, że to sam Bóg zadbał by jego imię nie zniknęło czyżby, więc zapomniał zadbać o prawidłową formę tego imienia? Wydaje się to nie możliwe zwłaszcza, że prorok Joel napisał, że „każdy, kto wzywa imienia Jahwe, będzie wybawiony". Z tych słów wynika, że nie sposób pisania, lecz sposób wymawiania zapewnia zbawienie. Tymczasem Świadkowie Jehowy twierdzą, że nie jest ważne jak wymawiamy to najświętsze imię. Najciekawsze jest jednak to, że zdecydowana większość religii chrześcijańskich i żydowskich odłamów zgodnie twierdzi, że nie można ustalić prawidłowej formy imienia Bożego. Nie dziwi nas to, jeśli uznamy, że te organizacje nie służą prawdziwemu Bogu. To, co dla szczerego Świadka Jehowy będzie zaskoczeniem to fakt ze „niewolnik postawił ich w jednym szeregu z tymi religiami. Dla jednych jest to pretekst by zrezygnować z używania imienia a dla innych by lansować błędną formę. Jednak naukowcy są zupełnie odmiennego zdania i większość twierdzi, że nie ma żadnego problemu z ustaleniem jak wymawiano imię naszego Boga. Kto w tym przypadku jest bezstronny i uczciwy? Większość naukowców to ludzie niewierzący i dlatego nie są zainteresowani walką przeciw imieniu ani też propagowaniem jakiś teorii na siłę by uwiarogodnić swoje prywatne przekonania. Jest im zupełnie obojętne czy Bóg ze starego testamentu ma imię czy go nie ma a jednak to oni twierdzą, że imię istnieje i że nie ma problemu z ustaleniem jego prawidłowej formy. Nie kierują się sentymentami czy prywatną interpretacją interesują ich dowody i wykopaliska. The Encyclopedia Judaica, 1972, Keter Publishing House, P.O.B.7145 Jerusalem, Israel, Vol.7, strona 680: "The true pronunciation of the name YHWH was never lost. Several early Greek writers of the Christian Church testfy that the Name was pronounced YAHWEH". - W języku polskim można to przetłumaczyć tak: "Prawdziwa wymowa imienia JHWH nigdy nie zaginęła. Kilku wczesnych greckich pisarzy Chrześcijańskiego Kościoła poświadcza, że Imię to było wymawiane JAHWE". Czy religia, która lansuje błędną formę imienia Bożego jest lepsza od tych, które w ogóle je pomijają? Pytanie to staje się bardziej dramatyczne, gdy zdajemy sobie sprawę, że błędna forma Jehowa przez swoje ukryte znaczenie uwłacza Stwórcy. Za chwilę zobaczysz jak przebiegły jest plan szatana i przekonasz się, że może istnieć lud dla fałszywego imienia. STRAŻNICY FAŁSZYWEGO IMIENIA Imię Boże w Biblii występuje tak często, że w miarę upływu czasu stało się oczywiste, że nie da się dłużej ukryć jego istnienia. Szatan postanowił, więc zmienić to imię na takie, które nie tylko będzie miało inne znaczenie (mąciciel), ale nawet nie będzie przypominało w wymowie wersji prawidłowej, co uniemożliwi wzywanie prawdziwego imienia Bożego. Niektórzy jego słudzy mieli, więc stać się strażnikami nieprawidłowego imienia. Świadkowie Jehowy zupełnie nieświadomie głoszą fałszywe i w dodatku obraźliwe imię twierdząc, że Bóg sam je sobie nadał. Nasz wielki Stwórca przykładał drobiazgową uwagę do brzmienia imion swoich sług a miałby nie dbać o swoje własne? Rodzaju 17:15 „I Bóg rzekł jeszcze do Abrahama: Saraj zaś, swojej żony, nie nazywaj imieniem Saraj, gdyż ma na imię Sara. Ile imion posiada Bóg? Towarzystwo Strażnica dba o to by jego głosiciele na całej ziemi w najdrobniejszym szczególe wierzyli w to samo. Bardzo silny nacisk kładą na tak nieistotne określenia jak Pisma Hebrajskie zamiast Stary Testament (mimo ze część była spisana po aramejsku) a Pisma Greckie zamiast Nowy testament. Są to drobiazgi jednak Starsi pilnują by używać określeń narzuconych przez Towarzystwo Strażnica. Jednak, jeśli chodzi o imię Boże to toleruje się fakt, że w każdym języku wymawia się je inaczej. Polakowi, który nie zna języka angielskiego i nigdy wcześniej nie słyszał w nim imienia Jehovah nigdy by nie przyszło do głowy, że to te same imię, co polskie Jehowa. Anglicy, J wymawiają jak Dż, co brzmi mniej więcej tak Dżehowa. Podobnie jest z imieniem Jezus, które po angielsku wymawia się Dżizas a prawidłowa forma brzmi Jaszua. Za to z imionami prezesów Towarzystwa Strażnica jest zupełnie odwrotnie. Organizacja otacza je większym szacunkiem i dba o jednolite brzmienie na całym świecie i tak zamiast polskiego Karol mamy Charles (Russell) a zamiast Józef mamy Joseph (Rutheford). W ten oto sposób dowiadujemy się, że imiona zwykłych ludzi zasługują na dbanie o prawidłową i jednolitą formę na całym świecie, mimo że brzmią obco i są trudne dla wielu polskich świadków do wymówienia. W tym samym czasie, kiedy tak bardzo dba się o imiona ludzi pozwala się by z imieniem Bożym panowało zamieszanie. Świadkowie Jehowy z różnych zakątków świata modlą się do tego „samego Boga używając różnych imion (japoński Ehoba, portugalski Jeov, włoski Geova). W tej kwestii Towarzystwo Strażnica nie wymaga jedności. Czyż nie jest to dziwne? Czyja więc jest to organizacja boża czy ludzka? Czyje imię w niej jest wywyższane ludzi czy Boga? W jaki sposób możemy zapewnić sobie zbawienie skoro wzywamy Boga używając nie tego imienia, które on sam sobie nadał? Ciekawie na to pytanie odpowiada list do Rzymian10: (13) Gdyż "każdy, kto wzywa imienia Jehowy, będzie wybawiony". (14) Ale jak będą wzywać tego, w którego nie uwierzyli? A jak uwierzą w tego, o którym nie słyszeli? A Jak usłyszą bez głoszącego?. - Przekład Nowego Świata Trudno to szczerym Świadkom Jehowy zrozumieć, ale faktem jest, że głoszą imię "mąciciela" a nie „tego, który sprawia, że się staje. Nie jest to ich wina chyba, że za winę uznamy fakt, że nie są jak ci z Berei (Dzieje 17:11) tylko zupełnie naiwnie budują swą wiarę bez sprawdzania „czy tak się rzeczy mają. Władza nad Jehową Towarzystwo Strażnica słusznie pisze, że w dawnych czasach imię miało ogromne znaczenie i coś pozbawione imienia lub nazwy było postrzegane, jako nieistniejące. Słusznie też pisze, że imiona miały znaczenie nie były tak jak dziś etykietą i nie wybierano ich według tego, które jest ładniejsze. O to kilka przykładów Salomon Pokojowy, Izaak Śmiech, Ezaw Kosmaty, itp. Niestety nie przypominam sobie by Towarzystwo wspomniało coś o tym, że ten, który nadawał imię lub je zmieniał przejmował władzę nad tym, które je nosił. Był to element prawa naturalnego, które powszechnie uważa się, że zostało dane ludziom przez Stwórcę. Ponieważ Świadkowie Jehowy opierają swoją wiedzę prawie wyłącznie na tym, co przeczytają w czasopiśmie Strażnica, więc również nie mają pojęcia o takim prawie. Relacja biblijna podaje, że Jahwe przyprowadzał do Adama zwierzęta by on nadawał im nazwy. Co ciekawe nadał nazwę również pierwszej kobiecie. Później Bóg mu powiedział, że ma panować nad zwierzętami i nad swoją żoną, gdy o tym się dowiedział to po raz drugi zmienił jej imię tym razem na Ewa. Jednak, co jest ciekawe Adam nie nadawał nazw roślinom w raju. Bóg osobiście nadał nazwę pewnym drzewom i jak się przekonujemy Adam nie miał do nich praw i właśnie z tego powody został wypędzony z Edenu. Jahwe również gwiazdom nadał nazwy, co wskazuje na posiadanie przez niego potężnej mocy (Psalm 147:4). Nawet dziś, mimo że świat nie respektuje praw naturalnych często spotyka się zwyczaj, że odkrywca nadaje nazwę lub że inni od nazwiska naukowca nazywają to odkrycie. Starożytni władcy, którzy podbijali miasto często zmieniali jego nazwę podkreślając swoją władzę (2 Samuela 12:28 BT; Psalm 49:11 NW). Wiemy na pewno, że takie prawo obowiązywało w Egipcie i Izraelu. Faraona Neko zmienił imię ustanowionego przez siebie króla Eliakima na Jojakim (2 Król 23:34). Jahwe często zmieniał imiona swoich sług, lecz nigdy na odwrót. Słudzy musieli używać imienia Stwórcy w sposób przemyślany. Było to tak ważne, że znalazło się wśród 10 przykazań. Warto wspomnieć, że kiedy miał narodzić się Jaszua (Jezus) to Jahwe wysłał swego anioła Gabriela by to oznajmił Marii. Przy tej okazji przekazał wiadomość jak ma nazywać się dziecko. Jahwe nadając mu osobiście imię podkreślił, że tylko On będzie miał nad nim władzę. Ciekawe, że podobnie uczynił z Janem Chrzcicielem, który był przeznaczony do specjalnego zadania. Bóg nie pozwolił by ktoś inny nadał imię jego synowi. Największe oszustwo szatana W dawnym Izraelu wymazanie czyjegoś imienia z pamięci oznaczało całkowite zapomnienie działo się tak często po śmierci, gdy zmarły nie zostawiał po sobie potomków. Gdyby, więc szatanowi udało się przekonać ludzkość, że nie wiadomo jak brzmiało imię Stwórcy to znaczyłoby, że nie istnieje też „lud dla imienia" jego, ponieważ nikt tego imienia nie zachował w szacunku. Nie można by też wzywać tego imienia gdyż nie wiadomo jak ono brzmi. Łatwiej by też było imię to zastąpić innym na przykład obrażającym Boga tak jak robi to forma z końcówką hovah (mąciwoda). Wielkie oszustwo szatana nie polega na tym, że wymazał on imię Boże z Biblii jak sugerują głosiciele Świadków, lecz na tym, że je zmienił. Dokonując tej zmiany przejął nad tym imieniem całkowitą władzę. Zorganizował lud dla fałszywego imienia by je nieśli w najdalsze zakątki świata. Mimo że ta działalność dezinformacyjna trwa już od wielu lat (zdaniem TS od XIV wieku) a obecnie zaangażowane w nią są miliony głosicieli to faktycznie dziś już tylko Świadkowie Jehowy upierają się przy błędnej formie i niektóre grupy tajnych stowarzyszeń masońskich. Masoni powyżej 3 stopnia wtajemniczenia podejrzani są o satanizm a skoro swojego Boga nazywają tym samym imieniem, co Świadkowie to tym bardziej trzeba się zastanowić zanim uznamy je za imię prawdziwego Boga. Świadkowie nadal twierdzą, że forma Jehowa to najbardziej rozpowszechniona forma imienia Bożego, mimo że już nie jest to prawdą. Nawet religie, które rzekomo miały brać udział w ukrywaniu imienia Bożego dziś opowiadają się za jego prawidłową formą. Niestety nie wzywają go w modlitwach ani w żaden inny sposób go nie czczą, ale czasem w ich dokładnych przekładach biblijnych można je spotkać tam gdzie rzeczywiście znajduje się w manuskryptach. Katolicki przekład Biblii Tysiąclecia zawiera to imię prawie 7000 razy w prawidłowej formie, czyli Jahwe. Bardzo cenny wkład w poznanie prawdy o imieniu Bożym wnieśli naukowcy. Oni niczym neutralne kamienie (Łuk. 19:40) przy drodze wydają świadectwo w obronie najświętszego imienia we wszechświecie. Zadziwiającą skuteczność ich świadectwa można wyjaśnić jedynie kierownictwem Ducha, który dba by każdy na świecie mógł dostąpić zbawienia dzięki wzywaniu prawdziwego imienia Bożego. Na całym świecie rozsiani są również prawdziwi chrześcijanie, dla których czystość imienia Jahwe jest bardzo ważna. Nie wiele o nich wiemy po za tym, że Jahszua zabronił ich oddzielać od fałszywych czcicieli (Mat. 13:26-30) i że on ich bardzo dobrze zna (Jan 10:14; 2 Tym 2:19). To, czego się dowiedzieliśmy na temat imienia Bożego a także na inne tematy nie pozwala nam dłużej nazywać się Świadkami Jehowy. Jesteśmy i zawsze będziemy świadczyć o Bogu Jahwe, ale On nie ma nic wspólnego z organizacją, która dodaje coś do słowa Bożego i w dodatku zapowiada proroctwa, które się nie spełniają. Taką organizacją zarządzaną przez zwykłych ludzi są Świadkowie Jehowy. Pamiętając o chybionych przepowiedniach Towarzystwa Strażnica bierzemy sobie do serca słowa z księgi Powtórzonego Prawa 18: (21) A jeśli powiesz w swym sercu: Skąd będziemy wiedzieć, którego słowa nie mówił Jehowa?, (22) To, gdy prorok mówi w imieniu Jehowy i słowo to się nie sprawdzi ani nie spełni, jest to słowo, którego nie mówił Jehowa. Prorok mówił je z zuchwalstwa. Nie wolno ci się go ulęknąć. - Przekład Nowego Świata 1 Kor 16: (22) Jeżeli ktoś nie kocha Pana, niech będzie wyklęty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rękopisy z Qumran (Zwoje znad Morza Martwego, Rękopisy znad Morza Martwego albo Manuskrypty znad Morza Martwego itp.) to zbiór dokumentów spisanych po hebrajsku, aramejsku i grecku, znalezionych w latach 1947-1956 w grotach niedaleko ruin Qumran w Izraelu. Przeprowadzone badania archeologiczne i metodą radiowęglową C14 pozwalają datować rękopisy na okres od II w. p.n.e. do I w. n.e. Teksty te należały najprawdopodobniej do esseńczyków (albo jakiegoś ich odłamu), którzy zamieszkiwali Qumran właśnie w tym okresie. Około 800 rękopisów znaleziono w 11 grotach. Specjaliści dzielą je według różnych kryteriów. Jeden z podziałów obejmuje dwie zasadnicze grupy: * teksty biblijne zawierające całe księgi lub ustępy Starego Testamentu Rozczarowanie spotkało tych, którzy oczekiwali, że zwoje ujawnią radykalne zmiany w tekście biblijnym, bo ich treść potwierdziła tylko wiarygodność i stabilność Starego Testamentu, jakim dysponujemy we współczesnych przekładach. Porównanie zwoju księgi Izajasza z Qumran z jego późniejszą o tysiąc lat masorecką kopią dowiodło, że są identyczne w 99 procentach! Podobna zbieżność cechuje inne kopie ksiąg biblijnych znalezione nad Morzem Martwym, co potwierdza niezwykłą wiarygodność tekstu masoreckiego, na którym opierały się dotychczasowe przekłady Biblii. [w górę] Ale co z tym 1 procentem? Na czym polegają owe różnice? W większości przypadków chodzi o różną pisownię tego samego słowa albo o inny szyk wyrazów w zdaniu. Już jednak w starożytności istniało kilka form pisowni niektórych słów. Tam, gdzie różnice są większe, kopie znad Morza Martwego pozwalają nieraz wyjaśnić pewne pozorne sprzeczności w Biblii. Na przykład, qumrańskie manuskrypty księgi Samuela (4QSamb), datowane na III wiek p.n.e. podają, że Goliat mierzył znacznie ponad 2 m, ale nie ponad 3 m, jak by wynikało z tekstu masoreckiego. Inny tekst z qumrańskiej kopii 1 Księgi Samuela (4QSama) zawiera dwa zdania, których nie ma w naszych Bibliach, gdyż brak ich w tekście masoreckim. W tym przypadku ich brak nieco utrudnia pełne zrozumienie poniższego tekstu biblijnego: „Nadciągnął Nachasz Ammonita i oblegał miasto Jabesz w Gileadzie. Oznajmili Nachaszowi wszyscy mieszkańcy Jabesz: Zawrzyj z nami przymierze, a będziemy ci służyć. Odrzekł im Nachasz Ammonita: Zawrę z wami przymierze pod warunkiem, że każdemu z was wyłupię prawe oko: tak okryję hańbą całego Izraela. 1 SAM. 11,1-2. Powyższy tekst nie mówi kim był Nachasz, ani dlaczego powziął tak okrutny zamiar wobec mieszkańców Jabesz. Wspomniane dwa zdania, które występują w kopii tej księgi z Qumran, wyjasniają, że Nachasz był królem Ammonitów, zaś 7.000 spośród jego wrogów ukryło się po przegranej bitwie w murach Jabesz, za co mieszkańcy tego miasta mieli ponieść karę, gdy Nachasz obległ ich miasto. Józef Flawiusz, starożytny żydowski historyk, opowiedział tę historię w zgodzie z tekstem znalezionym w Qumran. Sugeruje to, że owe dwa zdania przepadły w późniejszych czasach za sprawą błędu kopisty (tzw. homeoteleuton), który polegał na pominięciu jednego z następujących po sobie zdań, które kończyły się tym samym słowem. Innym przykładem różnic między starotestamentowym tekstem w naszych Bibliach, a więc masoreckim, a tekstem z Qumran może być liczba osób towarzyszących Jakubowi do Egiptu 2 MOJŻ. 46,27. Tekst z Qumran, tak jak Septuaginta i Nowy Testament DZ. AP. 7,14, podaje liczbę 75, natomiast tekst masorecki podaje liczbę 70. Dwa wersety z księgi Izajasza mogą posłużyć jako jeszcze jeden przykład takich różnic. W pierwszym z nich tekst z Qumran ma o trzy słowa więcej, a w drugim o trzy słowa mniej (umieściłem je w nawiasie kwadratowym): 1. „Choćbyście nawet mnożyli modlitwy, Ja nie wysłucham. Ręce wasze pełne są krwi [a wasze palce występków] IZAJ. 1,15. 2. „Chodźcie, wstąpmy [na Górę Pańską] do świątyni Boga Jakubowego! IZAJ. 2,3. Powyższe różnice należą do najpoważniejszych, choć jak widzimy, nie zmieniają one nawet sensu zdania. Zdumiewa to, jeśli weźmiemy pod uwagę, że kopia księgi Izajasza z Qumran jest o ponad tysiąc lat starsza od dotychczas znanych. [w górę] Ostatni przykład różnic między starotestamentowymi kopiami masoretów a tymi z Qumran pochodzi z Psalmów. Jeden z nich, w starożytnym przekładzie Starego Testamentu zwanym Septuagintą, mówi: „Przebodli ręce i nogi moje PS. 22,17. Chrześcijanie widzieli w tym psalmie zapowiedź ukrzyżowanego Mesjasza. Żydowscy masoreci, zapewne, aby nie dać chrześcijaństwu dodatkowych argumentów za mesjaństwem Jezusa, oddali to miejsce słowami: „Jak lwa są ręce i nogi moje, gdyż oba zwroty w języku hebrajskim brzmią bardzo podobnie. Krytycy Biblii zakładali, że tekst Septuaginty został skażony zmianami wprowadzonymi przez chrześcijańskich kopistów. Dlatego księga z Psalmami znaleziona w Qumran, która pochodziła sprzed czasów Jezusa, wzbudziła wielkie zainteresowanie wśród biblistów, a ów tekst był jednym z pierwszych, na które zwrócili uwagę. Co się okazało? Tekst brzmiał tak, jak w Septuagincie: „Przebodli ręce i nogi moje! Odkrycie w Qumran podniosło prestiż tekstu Septuaginty, którą kiedyś posądzano, że była jedynie parafrazą tekstu hebrajskiego. Miejsc, w których Septuaginta (LXX) preferuje jeden wariant, a tekst masorecki (MT) inny, jest więcej, ale różnice na ogół są niewielkie. Na przykład, tam gdzie MT ma słowa „bydło Egiptu 2 MOJŻ. 9,6, LXX i tekst z Qumran (4Qpaleo-Exodm) mają „bydło egipskie. Różnice między biblijnymi manuskryptami z Qumran a średniowiecznymi kopiami masoretów, na których opierał się dotychczasowy tekst Starego Testamentu okazały się niewielkie. Nie mają one żadnego wpływu na biblijne zasady wiary, które opierają się na kilku wersetach Pisma Świętego, zgodnie z zasadą, że każda sprawa powinna mieć za sobą świadectwo dwóch lub trzech świadków 5 MOJŻ. 19,15; MAT. 18,16. Zwoje znad Morza Martwego dowiodły, że księgi biblijne, mimo wielokrotnego ręcznego przepisywania ich przez ponad tysiąc lat, ostały się praktycznie bez zmian. Prof. Millar Burrows z Uniwersytetu Yale, który jako jeden z pierwszych poznał się na qumrańskich zwojach i opublikował niektóre z Johnem Treverem, napisał o księgach starotestamentowych znalezionych nad Morzem Martwym: „Nie licząc pewnych różnic ortograficznych i morfologicznych, zgadza się on z tekstem masoretów w godnym podziwu stopniu. Jego ogromna ważność polega na potwierdzeniu wiarygodności tekstu masoreckiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×