Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość niesmiala nieznajoma

taki o to problem damsko-meski

Polecane posty

Gość niesmiala nieznajoma

hej, wszystkim;) pisze do Was, bo moze znajdzie sie osoba, ktora zna sposob na rozwiazanie mojego problemu, czy to z autopsji, czy z innych zrodel:) ostatnio zaczelo iskrzec miedzy mna a pewnym facetem(22-27), nie znamy sie, czesto mijamy, kojarzymy sie z widzenia praktycznie od zawsze.jednak on tak na mnie dziala, oniesmiela mnie, ze nie wyobrazam sobie z nim rozmawiac, wiecie, wazenie kazdego slowa i ogolne spiecie. jak mysle o spotkaniu z tym facetem, to mam wrazenie, ze bylabym spieta, nie bylabym soba, dukalabym slowa. czy jest sens pakowac sie w cos takiego? chce byc soba, a nie zachowywac sie jak przestraszone zwierze przy nim, a niestety wiele na to wskazuje, ze taka wlasnie bede.nie chce jednak rezygnowac z tej znajomosci(jesli to rozwinie sie dalej) prosze, doradzcie mi, co robic. jak przestac traktowac go jak 8 cud swiata i zachowywac sie przy nim swobodnie na ewentualnym sptokaniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niesmiala nieznajoma
oto*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niesmiala nieznajoma
ej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fgdtt57657
Wiem jak to jest. Może poszukaj w nim jakichś wad, albo ogolnie powiedz sobie, że to przecież też tylko człowiek i niewiadomo czy bedziecie do siebie pasować itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niesmiala nieznajoma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 5432232
UPUPIIUP

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"zaczelo iskrzec miedzy mna a pewnym facetem" i "ie znamy sie, czesto mijamy, kojarzymy sie z widzenia praktycznie od zawsze" Gdzie tu jest miejsce na iskrzenie, może ty sypiesz tymi iskrami ale on niekoniecznie. Ale skoro masz takie parcie na niego to po prostu zagadaj, nie ma innego wyjścia. A tak nóżkami przebierasz chociaż nic praktycznie nie zaistniało, najpierw coś zrób potem się ekscytuj (lub smuć). A jak się zachować? Bądź po prostu sobą. Oczywiście łatwo powiedzieć ale to... chyba łatwiejsze niż udawanie kogoś, robienie przedstawienia aby najlepiej wypaść. Cóż powodzenia to nie wróży ale procentuje na przyszłość, a ty przynajmniej od początku będziesz wiedzieć że jest na "tak" zamiast w pewnym momencie przekonać się że nic nie czujesz do faceta a czasu odzyskać się nie da :) Choć masz już swoje lata to jednak troszkę dziecinne masz zachowanie, zobaczyłaś cukierek na wystawie i zamiast wejść do sklepu i go wziąć pytasz gdzie są drzwi, nikt ciebie za rączkę nie zaprowadzi. Twój głód więc sięgnij po słodycz ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niesmiala nieznajoma
hah, dziekuje Ci za wyczepujaca wypowiedz, ale odnosze wrazenie, jakbys nie potraktowal sprawy powaznie. dlaczego? a dlatego to, ze jestem pewna, ze i Ty miewales problemy z kobietami, wstydziles sie zagadc, krepowales i wcale nie czuje sie w tym odosobniona, wiele kobiet tak ma, ba ludzi:) a Ty traktujesz mnie jakos z gory, umniejszasz moj problem i moje odczucia, ktore badz co badz sa naturalne-strach przed odrzuceniem, gdybym zgadala. tak, wiem, trzeba zyc chwila i nie bac sie zycia;) ekscytuje sie, ale mam powod, bo czuje, ze moje zaintereowanie nim nie jest jednostronne, czaisz? to dlaczego mam sie nie cieszyc? tylko chce to pociagnac dalej, ale pociagnac tak, zeby dobrze wyszlo,a nie spieprzyc wszystko. oczywiscie masz racje, bycie soba jest najlatwiejszym rozwiazaniem, bede nad soba pracowac:) pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×